17 czerwca 2017

Trzej muszkieterowie - Aleksander Dumas


To moje pierwsze spotkanie z muszkieterami i to dosłownie. Nigdy wcześniej nie czytałam książki, ani nawet nie oglądałam filmu. Oczywiście znałam zarys całej historii, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze z tą powieścią, ale w końcu musiałam ją poznać. W końcu kto by nie chciał poznać powieści, w której pełno jest intryg, historii miłosnych, pojedynków, ogromnej przyjaźni. 
Rok 1625, młody d'Artagnan opuszcza rodzinne strony by wstąpić do elitarnej jednostki królewskich muszkieterów, o czym od zawsze marzył. Został wyposażony w najważniejsze rzeczy, od ojca dostał szpadę i kilka monet, a matka dała mu przepis na maść leczącą rany. Jak nastało na młodego, narwanego mężczyznę d'Artagnan idąc za radą ojca nikomu nie przepuszczał żadnej zniewagi, przez co jeszcze przed dotarciem do Paryża wpada w tarapaty i gubi list polecający do kapitana muszkieterów. Gdy wreszcie dociera na miejsce wdaje się w kolejne kłopoty, tym razem znieważając trzech najlepszych muszkieterów Atosa, Portosa i Aramisa, dzięki czemu zarazem zyskuje ich przychylność i zostają przyjaciółmi. Od tej pory razem będą stawiać czoła intrygom, które sięgają samych króli, kardynałów, księżniczek i książąt.

Trzej muszkieterowie to powieść, w której naprawdę dużo się dzieje, jest pełna wydarzeń i zwrotów akcji, co sprawia, że nie można się nudzić w trakcie czytania. Przy tym autor nie zaniedbał głównej intrygi związanej z kardynałem Richelieu, który za wszelką cenę próbuje pogrążyć królową. Oczywiście muszkieterowie chcąc nie chcąc zostają wplątani w tę intrygę, co skutkuje różnymi pojedynkami i wyprawami. Dużym plusem powieści jest to, że bohaterowie są bardzo barwni, każdy ma za sobą jakąś historię, której odkrywanie sprawia przyjemność, a momentami ich losy są całkiem zabawne, co sprawia, że nie jest to tylko i wyłącznie poważny klasyk, którego czytanie nie przyprawia o zachwyt, a ich waleczność, temperament i to, jak wielka łączy ich przyjaźń wzbudza naprawdę duży szacunek.

Wiem, że Trzej muszkieterowie mogą nie być łatwą w odbiorze książką ze względu na wiele rozwlekłych opisów. Wiele osób może mieć z tym problem, sama nie przepadam za długimi opisami, bo mogą one być nużące, ale w tym wypadku można to wybaczyć. Mimo tych długich opisów autor całość przedstawił w naprawdę ciekawy sposób. Jednak na pewno nie jest to powieść, którą można przeczytać bez odkładania jej na półkę. Sama musiałam robić kilka podejść tylko dlatego, że momentami potrzebowałam się od niej oderwać i sięgnąć po coś lżejszego, a przeczytanie ponad 600 stron nie jest takie proste.

"Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" to chyba najbardziej znany tekst z powieści. I właśnie to w całej powieści podobało mi się najbardziej. Ta przyjaźń między muszkieterami, którzy bez względu na sytuacje zawsze trzymali się razem, pomagali sobie i w każdej chwili byli gotowi ruszyć na pomoc towarzyszowi. Zawsze kierował nimi honor i nie było sytuacji, w której o nim by zapomnieli.

Choć to moje pierwsze spotkanie z muszkieterami i trochę ono trwało to wcale tego nie żałuję. Jest to powieść pełna uroku, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Powieść, w której męstwo i honor przeplatają się z intrygami, porywami serca czy kobie uwikłanych w dworskie konwenanse. Myślę, że jeszcze kiedyś wrócę do tej powieści, bo mam wrażenie, że z każdym następnym poznawaniem jej odkryję coś nowego.

Tytuł: Trzej muszkieterowie
Autor: Aleksander Dumas
Ilość stron: 650
Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania Trzech muszkieterów dziękuję Wydawnictwy MG

10 komentarzy:

  1. Muszę w końcu wziąć się za klasykę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadrabianie klasyki mam od dawna w planach i takie recenzje jak Twoja przybliżają mnie do realizacji zamiarów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz, że ja tez nigdy jej nie czytałam, a losy trzech muszkieterów znam tylko z filmów...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię rozwlekłych opisów, dlatego nie sięgnę po powyższa publikację. Ale znam perypetie muszkieterów, gdyż oglądałam ekranizację powieści.

    OdpowiedzUsuń
  5. Film widziałam książki nie czytałam ale sama historia jakoś mnie nie pociąga. Ale Król Artur to co innego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam do niej dwa podejścia,drugie było już bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam filmy o Muszkieterach i w ogóle, ale choć książki kupiłam, to jeszcze się za nie nie zabrałam ^^'

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek