10 czerwca 2017

Początek wszystkiego - Robyn Schneider [PRZEDPREMIEROWO]



Ile razy przytrafiło Wam się w życiu coś, po czym uważaliście, że to będzie nowy początek, początek wszystkiego? Na pewno każdy spotkał się z czymś podobnym i chociaż po jakimś czasie okazywało się, że to jednak nie jest początek, a tylko kolejny epizod w życiu to jednak są takie sytuacje, które sprawiają, że trzeba wszystko zacząć od nowa i może się to okazać początkiem czegoś lepszego.

Ezra Faulkner, gwiazda szkoły, przystojny, grający w tenisa, spotykający się z najlepszą dziewczyną w szkole ulega wypadkowi, w którym samochód roztrzaskał mu kolano. To oznaczało, że już nigdy nie zagra w tenisa, a dziewczyna, która go zdradziła i przyjaciele nawet nie odwiedzili go w szpitalu. Gdy w szkole pojawia się nowa dziewczyna, Cassidy Thorpe, znacznie odróżniająca się od innych dziewczyn w szkole, Ezra jeszcze nie wie, że jego życie się zmieni. Cassidy wciąga go do swojego świata, w którym jest miejsce tylko na nowe początki.

Jak sam tytuł wskazuje książka opowiada o początku wszystkiego. Główny bohater, który wcześniej był podziwiany na każdym kroku musi się pogodzić z tym, że jego życie nie będzie już wyglądało tak, jak kiedyś. I właśnie dzięki temu widać jak wielką przechodzi przemianę. Nagle przestaje być chłopakiem, który nie zwraca uwagi na innych, który otacza się ludźmi wyłącznie podobnymi sobie i zaczyna dostrzegać to jaki był. Zauważa, że osoby, które uważał za przyjaciół wcale nie są tacy fajni jak mu się wcześniej wydawało. Sam przystępuje do kółka debatanckiego, do czego po części został zmuszony, bo to były jedyne dodatkowe zajęcia, w których biorąc pod uwagę jego stan, mógł brać udział. To tam odnawia kontakt z przyjacielem z dzieciństwa, poznaje lepiej Cassidy, a także zyskuje nowych przyjaciół, w których towarzystwie czuje się znacznie lepiej.

Cassidy również jest ciekawą postacią. Przenosi się z innej szkoły, nikt nie wie, co było tego powodem. Kiedyś była mistrzynią debat, nie miała sobie równych, a teraz odmawia w nich udziału. Oczywiście w pewnym momencie zostaje zmuszona do powrotu do debat, ale sprytnie się ukrywa i robi wszystko żeby się nie wybić.

Kiedy główni bohaterowie zaczynają coś do siebie czuć, stają się parą to ma się wrażenie, że to właśnie o takim nowym początku autorka mówi. Miłość, która ma zmienić życie dwojga ludzi. Przynajmniej czegoś takiego się spodziewałam, jednak okazało się, że się myliłam. Oczywiście obydwoje w jakiś sposób się zmieniają, ale tak naprawdę to nie miłość przyczyniła się do tych zmian, a to, że bohaterowie zaczęli zauważać jacy są naprawdę i czego tak naprawdę chcą.

Powieść czyta się bardzo szybko, między innymi ze względu na to, że chciałoby się dowiedzieć, jak potoczą się losy bohaterów. Wiąże się to również z tym, że książka napisana została prostym i przystępnym językiem. W pewnym momencie wychodzą na jaw fakty, które wydawałoby się, że wszystko zepsują. Nie mogę powiedzieć, że się tego spodziewałam, ale tego nie mogę powiedzieć, że wywołało to we mnie jakieś duże zaskoczenie. Właściwie spodziewałam się jakiegoś większego dramatu po tym, co ujawniła autorka, a niczego takiego nie dostałam. Miałam nawet wrażenie, że autorka przeszła tak po prostu do zwykłej codzienności.

Początek wszystkiego jest powieścią, która opowiada o przemianie jaką przechodzi młody człowiek, o tym jak tragedia, jaka go spotkała może sprawić, że jego życie zmieni się na lepsze. Może i zakończenie mi się nie podobało, ale całość miała w sobie tak duże znaczenie, że nawet to przyćmiło to niewielkie niedociągnięcie.

Tytuł: Początek wszystkiego
Autor: Robyn Schneider
Ilość stron: 316
Premiera: 14.06.2017
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania Początku wszystkiego dziękuję Wydawnictwu Otwarte

10 komentarzy:

  1. Fabuła powieści niezbyt odkrywcza, ale mimo wszystko skusiłabym się
    😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta okładka, ognisko - kojarzy mi się ogromnie z wakacjami i młodością. Co do fabuły i całości mnie przekonuje do sięgnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie ciekawi ta książka. Muszę koniecznie ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie ją przeczytam, jak będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z każdym nowym rokiem mam nowy początek :) Kolejna w kolejce do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem właśnie świeżo po lekturze, ale jeszcze nie zdradzę co myślę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie nie mam w planach tej powieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z jednej strony fajnie jakby pojawił się jakiś większy "dramat", żeby książka miała jakiś główny punkt. Z drugiej jednak przedstawienie tylko tej codzienności najbardziej mnie urzekło w tej historii i może dobrze, że nie została za bardzo przekombinowana. :)

    Pozdrawiam! :)
    http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią przeczytam :) Ja to w ogóle nie mogę się napatrzeć na okładkę, piękna dla mnie jest :D

    OdpowiedzUsuń
  10. W wolnym czasie chciałabym ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek