1 maja 2017

Podsumowanie kwietnia


Czytanie w kwietniu szło mi bardzo opornie... Nie miałam zbyt dużej weny do czytania, ba, nawet wolałam po prostu siedzieć i gapić się w telewizor czy nawet w sufit niż czytać, taki niewielki kac książkowy. Poza tym nie miałam zbyt wiele czasu na czytanie, a sam miesiąc minął mi tak szybko, że właściwie nim się obejrzałam był już koniec. 

Robiłam również małe przenosiny z jednej z książkowych półek na inną, która stała niezapełniona i poukładałam tam większość książek, których jeszcze nie przeczytałam. Okazało się, że mam 51 nieprzeczytanych książek i co zrobiłam? Zamówiłam dwie kolejne :D 
Wracając jednak do podsumowania, nie mam się za bardzo czym chwalić, ponieważ przeczytałam tylko (lub aż) 3 książki.

- Upadli Lauren Kate
- Tysiąc pięter Katharine McGee
- Małe wielkie rzeczy Jodi Picoult 

Co dało 1480 stron, czyli jakieś 49 stron dziennie. Chyba już dawno nie przeczytałam tak mało.

Poza tym okazało się, że w kioskach pojawi się kolekcja powieści Kinga.
Nie powiem, jestem trochę zła, że dopiero teraz pojawia się taka kolekcja, bo zwyczajnie większość jego książek już posiadam, a taka kolekcja naprawdę genialnie wyglądałaby na półce. Smuteczek :( Teraz pozostaje mi jedynie sprawdzić, które tytuły już mam i kupować tylko te, których mi brakuje.

Odkryłam też nowy serial. Może nie jest to jakiś strasznie ambitny serial, bo o dzieciakach z liceum, ale jest w nim sporo tajemnic, morderstwo, trochę kryminału i różne dziwne akcje. A mi właściwie teraz potrzebne coś, co jest mało ambitne. Wciągnęłam się już po pierwszym odcinku, a to chyba dobry znak. Także gdyby ktoś szukał jakiegoś lekkiego serialu, w którym nie łatwo się domyślić, kto jest mordercą to polecam Riverdale.

A jak u Was wyglądał kwiecień? :)

11 komentarzy:

  1. Ja z chęcią sięgnę po "Tysiąc pięter", jestem mega ciekawa tej ksiązki. :) Chciałam też przeczytać Upadłych, ale jakoś się złożyło, że obejrzałam film, ale kiedyś sięgnę po tę serię :)
    Oglądam też Riverdale i powiem Ci, że mnie pierwszy odcinek bardzo zaciekawił i sądziłam, że bardzo mnie wciągnie, ale trochę się rozczarowałam. Oglądam oczywiście na bieżąco odcinki, bo w pewien sposób mnie zaciekawił, no ale oczekiwałam po pierwszym odcinku czegoś więcej... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zauważyłam u siebie spadek formy, jeśli chodzi o czytanie, ale generalnie nie narzekam, bo jak już po coś sięgam, to okazuje się, że jest to naprawdę dobra książka ;)
    A kolekcja Kinga zapowiada się bardzo ciekawie i też mam zamiar uzupełnić sobie braki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądam Riverdale, ale zaczyna mnie trochę denerwować :D Ta historia się ciągnie i ciagnie, tak naprawdę nie wprowadzając niczego nowego. Ale uwielbiam kreacje bohaterów, wiec tak sobie oglądam :D
    Też za dużo książek nie przeczytałam w tym miesiącu, ale no, na siłę nie ma co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam "Tysiąc pięter" i była to dobra książka. Może nie jakaś rewelacyjna, ale czytało się ją przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez nie lubię, kiedy nie stąd ni zowąd zaczynają wypuszczac cudowne kolekcje, kiedy ja już całą masę mam uzbieraną :) Znam ten ból

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobry wynik, gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pod względem liczby przeczytanych książek podobnie. Co do serialu, chętnie sprawdzę, bo od czasu do czasu lubię obejrzeć serial o amerykańskich nastolatkach i ich mrocznych tajemnicach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że maj w Twoim odczuciu pójdzie lepiej. Najważniejsze, że w ogóle znalazłaś czas na książki :)
    Ja Riverdale oglądam już od jakiegoś czasu i na razie jestem zachwycona tym serialem. Jest naprawdę dobry, pełen zagadek i super się go ogląda :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bywa, że potrzebujemy po protu wytchnienia - przy akompaniamencie szemrzącego telewizora, w otoczeniu najprostszych przyjemności - takich na wyciągnięcie ręki, byśmy nie musieli odkopywac się z przytulnego kokonu koców :) Wiem z doświadczenia, że po takim kacu i detoksie czytelniczym następuje tęsknota za lekturami i rzucamy się na nie niesyci. Sama również nie mogę się chlubić kwietniem, ale głęboko wierzę, że maj będzie dla nas nie tylko owocniejszy, ale i łaskawszy - pod względem czasu dla siebie.

    Za to odkrycie serialu stanowi miłą iskierkę - niełatwo znaleźć odpowiedni cykl w obliczu mnóstwa niekoniecznie wartościowych produkcji :) A jeżeli chodzi o nowe wydanie powieści Kinga - Twoje półki będa barwniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolekcja powieści Kinga mnie zaciekawiła. W kwietniu u mnie niestety czytelniczo też mniej się działo niż planowałam. Widocznie przesilenie wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek