23 kwietnia 2017

Rylin


Niektórzy mają w życiu szczęście. Rodzą się w bogatych rodzinach, mieszkają w najwyższych piętrach wieży, mogą sobie pozwolić na wszystko, a nawet na to żeby wydawać pieniądze na głupoty. Ja nie miałam tego szczęścia, mieszkam na najniższych piętrach, pracuję w budzie z okropnym żarciem przy kolei i muszę kombinować żeby opłacić jakoś czynsz żeby moja siostra została ze mną, a nie została przeniesiona do rodziny zastępczej. Niestety nasi rodzice nie żyją.
Przez cały czas wydawało mi się, że to co mam w życiu jest czymś stałym. Miałam przyjaciół, chłopaka, imprezy, na które często chodziliśmy, gdzie korzystaliśmy z różnych środków odurzających. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłoby mnie spotkać coś lepszego. Aż pewnego dnia chłopak, u którego wcześniej pracowała moja mama zaproponował mi pracę przy organizacji imprezy. Napatrzyłam się na różne rzeczy w trakcie tej imprezy, w końcu dzieciaki z wyższych sfer i pięter naprawdę na nic nie zwracają uwagi.

Potem zaczęłam sprzątać u tego samego chłopaka i zaczęliśmy się lepiej poznawać. Zaczęłam zauważać nawet, że bardziej mnie do niego ciągnie niż do chłopaka, z którym obecnie byłam. Niestety popełniłam jeden błąd. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny sprzątałam jego mieszkanie znalazłam specjale, leki przepisywane specjalnie dla danego pacjenta, które na rynku narkotykowym są naprawdę bardzo mile widziane. Miał tego tyle, że stwierdziłam, że nie zauważy jeśli kilka mu zniknie, a dla mnie mogły być wybawieniem. Nie miałam z czego zapłacić czynszu i groziła nam eksmisja, więc pomyślałam, że mój chłopak mógłby je sprzedać. Tak, mój chłopak dealował.

Jak to z większością dealerów w końcu i on wpadł w ręce policji. Jedynym sposobem na wydostanie go było sprzedanie całego jego zapasu V, który był jego przyjacielem, a przynajmniej tak myślałam. Kiedy dowiedział się o specjalach stwierdził, że zapas mojego chłopaka to za mało żeby wpłacił za niego kaucję. Powiedział, że muszę zdobyć jeszcze kilka, a mój własny chłopak mnie zaczął szantażować, że jeśli tego nie zrobię to policja może się dowiedzieć o specjalach. Wtedy na pewno straciłabym siostrę, nie mogłam do tego dopuścić, więc po raz kolejny ukradłam kilka specjali. Niestety zostałam przyłapana i Cole (chłopak, u którego sprzątałam) o wszystkim się dowiedział. Po tym nie chciał mnie już widzieć, ale wcale nie to było najgorsze, najgorsze było to, że zdążyłam już coś do niego poczuć i zrobił dla mnie więcej niż ktokolwiek...

Kiedy postanowiłam wyznać mu uczucia musiałam iść na imprezę na najwyższe piętro, na której wszyscy dziwnie na mnie patrzyli, która była jednym z gorszych dni w moim życiu, bo zostałam wplątana w coś, czego nie powinnam nawet być świadkiem! Przecież nawet nie znałam tych ludzi, a teraz będę musiała żyć z tą tajemnicą, ponieważ dziewczyna, przez którą do tego wszystkiego doszła miała haka na każdego ze świadków i z łatwością mogła posłać nas wszystkich za kratki.

Tytuł: Tysiąc pięter
Autor: Katharine McGee
Ilość stron: 413
Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania Tysiąca pięter dziękuję Wydawnictwu Otwarte

9 komentarzy:

  1. Bardzo spodobał mi się Twój tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka ogromnie mnie zaciekawiła. Podoba mi się to, że akcja dzieje się w dalekiej przyszłości - uwielbiam taką tematykę. Za książką na pewno się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny wpis,bardzo zachęciłaś mnie do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczynam mieć mieszane uczucia względem tej książki. Czytałam bardzo różne opinie na jej temat

    OdpowiedzUsuń
  5. I już nabrałam chęci, aby się z książką spotkać, dopisuję na listę czytelniczą. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  6. Ejj, czuję się zaintrygowana!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa tej ksiązki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znakomicie! Po pierwszym wpisie z cyklu zastygłam w niedosycie i natychmiast przemierzyłam kolejne :) dotychczas nie spotkałam się z tak zręczną rekomendacją książki, podsycającą głód ciekawości, o jaką powieść może chodzić. Dopuszczenie postaci do głosu zbliża do samej powieści, pozwala zbudowac więź z bohaterami i aż chce się przebiez przez wszystkie "Tysiąc pięter". :)

    Dziękuję za tę niezwykłą wspólną przygodę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo polubiłam postać Rylin :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek