21 kwietnia 2017

Leda


Czuję się jakbym ciągle była obserwowana przez moją matkę. Może i ma ku temu powody, ale czy naprawdę musi być aż tak nadgorliwie opiekuńcza? Czy ona myśli, że jak się napiję kieliszek wódki albo czegokolwiek innego to zaraz wezmę? Przepraszam, nie wspomniałam. Wszyscy myślą, że wakacje spędziłam u rodziny, ale tak naprawdę byłam na odwyku, a moja matka ciągle myśli, że wrócę do domu naćpana.

Tak naprawdę do ćpania zmusiła mnie sytuacja. Gdy przeprowadziłam się z rodziną z niższych pięter na te wyższe, nie znałam nikogo. Musiałam się jakoś dopasować, ale wtedy miałam wszystko pod kontrolą. Od czasu do czasu kradłam tabletki matce, brałam je zazwyczaj przed egzaminami żeby lepiej mi szło. Wszystko wymknęło się spod kontroli, gdy przespałam się z bratem mojej najlepszej przyjaciółki Avery, który następnego dnia zniknął bez pożegnania. Poczułam się wykorzystana i nie mogłam o tym nawet porozmawiać z moją przyjaciółką, bo o niczym nie wiedziała. Aż tu pewnego dnia Atlas postanowił wrócić i zachowuje się jak gdyby nigdy nic, nawet słowem nie wspomniał o nocy, którą wtedy razem spędziliśmy.

Avery wciąż próbuje się dowiedzieć, co się ze mną działo w czasie wakacji, denerwuje mnie to. Chciałabym jej powiedzieć, ale wiem, że zaczęłaby na mnie inaczej patrzeć. Atlas też niczego nie ułatwia. Z jednej strony zachowuje się tak, jakby ta noc nie miała dla niego znaczenia, a z drugiej próbuje mi to jakoś wynagrodzić. Nie mogę narzekać, bo to oznacza, że jednak mu na mnie zależy, a ja jestem w nim zakochana chyba od zawsze. Niestety im lepiej układa mi się z Atlasem, tym bardziej Avery się ode mnie odsuwa. Nie rozumiem o co jej chodzi? Przecież nie może się na mnie złościć o to, że nie chcę jej powiedzieć, co się działo w wakacje albo, że nie wspomniałam, że czuję coś do Atlasa. Czy nie powinna się cieszyć, że jej brat i najlepsza przyjaciółka są szczęśliwi?

Niestety nie dawała mi spokoju myśl, co się działo z Atlasem przez ten rok, kiedy go nie było z nami. Sam nie wspomina o tym nawet słowem, zamyka się w sobie, nikt nic nie wie, a jego rodzice wymyślili jakąś błahą historyjkę. Wiecie, że są sposoby żeby dowiedzieć się wszystkiego? Właśnie dlatego postanowiłam poprosić o pomoc hakera, a właściwie hakerkę o ile Nadia to jej prawdziwe imię. Wydaje się być w tym naprawdę dobra, bo była w stanie złamać system zabezpieczeń w domu Atlasa.

Najgorsze w tej całej niepewności i tym, że najlepsza przyjaciółka się ode mnie odwróciła jest to, że mam ochotę zadzwonić do mojego dealera. Wiem, że nie powinnam, ale to wszystko jest silniejsze ode mnie i chciałabym się wreszcie odprężyć i nie przejmować tym wszystkim. Choć nie zdradzę Wam wszystkiego to powiem tylko tyle, że w końcu się przełamię, a dzień, w którym spotkam się z dealerem będzie jednym z gorszych dni jakie do tej pory przeżyłam, a to czego dowiem się od Nadii okaże się wstrząsające. Nie martwcie się, wszyscy dostaną to, na co zasługują.


2 komentarze:

Designed By Blokotek