6 marca 2017

Onyks - Jennifer L. Armentrout


Drugi tom serii o Luksjanach trochę czekał na swoją kolej. Ostatnio jednak doszłam do wniosku, że muszę zacząć czytać książki, które piętrzą się na moich półkach, a którym ciągle odmawiam na rzecz innych. Może to strasznie zabrzmi, ale chyba tylko dlatego sięgnęłam po tę książkę, bo podejrzewam, że jeszcze długo by sobie poczekała. Zaczynam się zastanawiać czy to ze mną jest coś nie tak, czy może jednak z tą serią, ponieważ miałam nadzieję, że po pierwszym tomie, który nie powalił mnie na kolana, okaże się, że ten drugi jest pełen ciekawych zwrotów akcji. A może to po prostu jedna z tych serii, gdzie wszystko bardzo powoli się rozwija?


Kat w pewien niewytłumaczalny sposób została połączona z Daemonem po wydarzeniach, które wcześniej miały miejsce. Nie wiedzą czy to tylko tymczasowe, mają jednak nadzieję, że uda im się zniwelować intensywność poświaty jaką od dłuższego czasu dziewczyna wytwarza, co jest dla niej bardzo niebezpieczne, gdyż w każdej chwili może zobaczyć ją jakiś Arumianin. Eliminacja poświaty wiąże ze sobą to, że Daemon musi spędzać sporo czasu z Kat, co wydawałoby się żadnemu nie odpowiada. Gdy z Kat zaczynają się dziać dziwne rzeczy w miasteczku zjawia się Blake, który od razu zwraca na nią uwagę i jak się później okazuje nie bez przyczyny. Departament Obrony również przysyła swoich ludzi i nikt nie wie w jakim celu, a to oznacza, że wszyscy muszą się jeszcze bardziej pilnować.

Naprawdę nie wiem, co jest w tej serii, bo musiałam przeczytać pół książki zanim coś naprawdę dużego zaczęło się dziać. Nie mówię, że w między czasie kompletnie nic się nie działo, ale jak po raz kolejny czytałam o tym, że Kat odczuwa mrowienie na szyi, jak tylko Daemon jest w pobliżu to miałam ochotę zamknąć książkę i już więcej do niej nie wracać. Tak naprawdę przez pierwsze ponad 200 stron niewiele się działo, a czasami miałam nawet wrażenie, że niektóre rzeczy powtarzały się co pięć stron. Dopiero w drugiej połowie książki okazało się, że nagle akcja przyśpiesza i dopiero wtedy poczułam się trochę bardziej zainteresowana.

Nie rozumiem też fenomenu Daemona, po prostu tego nie czuję. Dla mnie nie jest on postacią, do której się wzdycha czy pisząc kolokwialnie ślini. Mam wrażenie, że jestem jedyną osobą, która wręcz nie przepada za tą postacią. Myślałam, że może czytając Onyks przekonam się do tej postaci, ale niestety chyba nie jestem w stanie. Dla mnie Daemon w dalszym ciągu jest aroganckim, narcystycznym człowiekiem, w sumie obcym, który myśli, że ma prawo traktować Kat jak swoją własność. Pojawia się wręcz wszędzie tam, gdzie jest ona, jakby ją śledził, a to bardziej mi przypomina chory związek niż normalną relację.

Właściwie w tej części jest dużo więcej uczuć, nie tylko między Kat a Daemonem, ale również między innymi bohaterami. Może właśnie dlatego tak mało się działo, ponieważ autorka skupiła się na rozwinięciu uczuciowych relacji między bohaterami. Co prawda trzeba było czekać aż do samego końca powieści żeby wreszcie stało się to, o czym każdy dobrze wiedział, że się wydarzy.

Przejrzałam naprawdę wiele recenzji tej książki i po wielu pozytywnych zaczynam się naprawdę zastanawiać, co jest ze mną nie tak, że na razie sama nie widzę żadnych pozytywów w tej serii. Mimo wszystko nadal mam nadzieję, że wszystko jakoś się rozwinie.

Tytuł: Onyks
Autor: Jennifer L. Armentrout
Ilość stron: 520
Ocena: 5/10

16 komentarzy:

  1. Powiem Ci,że ja też nie rozumiem fenomenu tej serii,czytałam pierwszy tom i jak dla mnie fajny,przyjemnie się czyta,ale mimo wszystko nic specjalnego,a historia też powiewem świeżości nie grzeszy..Jednak sięgnę po kolejne tomy,bo według mnie jest to właśnie dobra lektura na wakacje,do zrelaksowania się idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie do niego nie ciągnie i raczej nie sięgnę w najbliższym czasie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam zamiaru zabierać się za tę serię, mimo że kiedyś rozważałam przeczytanie jej. Nuda i zachwyty nad bohaterem skutecznie mnie od historii odrzucają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej serii, ale raczej ją sobie odpuszczę. Jeśli książka nie porwie mnie przez pierwsze 50 stron, a tu akcja rozpoczyna się dopiero gdzieś po dwusetnej stronie, trudno jest mi dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam całą serię i przyznaję, że się wciągnęłam, ale raczej już nie wrócę do żadnego tomu ;) Są inne, znacznie lepsze książki autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam pierwszy tom tej serii i bardzo mi się podobał, dlatego mam w planach powyższą książkę. Skrycie liczę na to, że odbiorę ją nieco lepiej niż Ty.

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie chyba nie sięgnę po pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  8. Seria jest dosyć stereotypowa, ale mimo wszystko bardzo przypadła mi do gustu - cholera wie, czemu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Skutecznie mnie odstraszyłaś od tej książki, w sumie jeszcze bardziej niż byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pozostawiam na przyjemne wakacyjne zaczytanie, może na mnie zrobi lepsze wrażenie. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mnie ta seria nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś mnie ta seria nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio czytałam serię Dark Elements i byłam zachwycona, więc chciałam poznać inne książki autorki, ale teraz mam nieco mieszana odczucia. Aczkolwiek, może sięgnę i akurat mi się spodoba bardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z ciekawości zajrzałabym do pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czeka na mnie cała seria ale jakoś ciężko mi się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Serii jeszcze nie skończyłam, ale ogólnie bardzo mi się podobała. Pierwszy tom jednak najbardziej mnie zauroczył :)
    Drugii było nieco nudniejszy, ale mimo wszystko miło go wspominam.

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek