22 marca 2017

Metalowa Dolna - Bruno Kadyna + KONKURS


Sięgając po tę książkę nie widziałam czego się spodziewać, ponieważ zarówno tytuł, jak i okładka nic mi nie mówiły. Właściwie patrząc na samą okładkę na myśl przychodził mi jakiś garaż czy domowa siłownia, ale to również niewiele wyjaśniało. W rzeczywistości okazuje się, że jest to powieść o stracie i próbach poradzenia sobie z nią, co czasami przybiera naprawdę dziwne formy.
Tomasz dużo czasu spędza w swojej piwnicznej siłowni, gdzie trenuje w miarę możliwości codziennie. Właśnie w tym miejscu myśli, radzi sobie z frustracją i bezradnością, która towarzyszy mu z powodu niemożliwości pokonania choroby nowotworowej jego żony Kasi. Niestety kobieta przegrywa walkę z chorobą, a Tomasz próbuje sobie poradzić z jej śmiercią wyciskając z siebie siódme poty w siłowni. Któregoś dnia wydaje mu się, że w jego piwnicy jest mysz, którą stara się złapać, okazuje się jednak, że nie jest to mysz, a dziwne stworzonko, które mówi jego głosem, dla którego ból Tomasza jest zabójczy i tylko próba ocalenia swojej rodziny zmusiła stworzonko do wyjścia z Metalowej Dolnej. Dzięki niemu Tomaszowi udaje się w jakiś sposób uśmierzyć ból, jednak jego najbliżsi zaczynają myśleć, że Tomasz traci zmysły i zaczyna mówić do siebie różne dziwne rzeczy.

Autor naprawdę zaskakuje w swojej krótkiej powieści, ponieważ na początku miałam wrażenie, że będę miała do czynienia z typowym osiłkiem, dla którego siłownia jest wręcz tym najważniejszym domem, a okazuje się, że główny bohater to wrażliwy człowiek, który ma swoją firmę, lubi chodzić do filharmonii czy teatru, dla którego życie na wsi wydaje się życiem idealnym. To człowiek, który stara się w każdy możliwy sposób uszczęśliwić swoją chorą żonę, a siłownia jest dla niego miejscem, w którym może odpocząć i zrzucić ciężar codzienności.

Wiem, że książka traktuje o całkiem poważnych rzeczach i próbach poradzenia sobie z utratą, ale muszę przyznać, że nie jest ona w żaden sposób przytłaczająca. Bywały nawet momenty, że mimowolnie się uśmiechałam, ponieważ język, którym posługiwał się główny bohater był wręcz przesiąknięty normalnością i zdarzały się sytuację, przy których nie dało się nie uśmiechnąć. To sprawia, że książkę można zaliczyć do tych realistycznych, oczywiście jeśli odsunie się na bok stworzonka, które w prawdziwym życiu nie mają racji bytu. Chociaż, kto powiedział, że osoba zmagająca się z żałobą nie jest w stanie wymyślić i wierzyć w to, że takie stworzonka istnieją.

W pewien sposób nawet przywiązałam się do stworzonka, które pojawiało się w piwnicznej siłowni Tomasza. Choć trochę żałuję, że nie dowiedziałam się, co się z nim stało na samym końcu. Może inaczej, mogę się domyślać co się stało, choć autor nie napisał tego wprost, dlatego wolę sobie wyobrażać, że każdy poszedł w swoją stronę.

Metalowa Dolna to naprawdę krótka książka, która jest całkiem nieprzeciętna i wbrew trudnemu tematowi jaki jej towarzyszy naprawdę bardzo przyjemna w odbiorze. Choć jest to męska proza to możecie mi wierzyć, że nie jest przeznaczona tylko dla mężczyzn.

Tytuł: Metalowa Dolna
Autor: Bruno Kadyna
Ilość stron: 109
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania Metalowej Dolnej serdecznie dziękuję autorowi.


***

KONKURS

Dzięki uprzejmości autora mam dla Was jeden egzemplarz książki Metalowa Dolna. 

Krótki regulamin:
- W konkursie może wziąć udział każdy, kto mieszka w Polsce.
- Konkurs trwa od 22.03.2017r. do 05.04.2017r.
- Wymogiem jest zgłoszenie się w komentarzu pod tym postem, nie trzeba odpowiadać na żadne pytania.
- Drugim i ostatnim wymogiem jest podanie w komentarzu maila żebym mogła się skontaktować ze zwycięzcą (na odpowiedź z adresem do wysyłki czekam 3 dni, po tym czasie wyłonię kolejnego zwycięzcę, jeśli nie otrzymam odpowiedzi)

Życzę powodzenia :)

16 komentarzy:

  1. Tematyka niełatwa, ale skoro nie przytłacza swoją formą, to dam szansę tej książce.
    Dlatego też zgłaszam się do rozdawajki :)
    mail: kryniame@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia dla uczestników :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i polecam ten utwór. Bardzo oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm ciekawi mnie ta męska proza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaje się być bardzo ciekawa, a więc zgłaszam się do konkursu :)
    mail: natalia.machalica@onet.pl
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się!
    gabrysiek96@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę jestem ciekawa tej książki, bo oryginalności zdecydowanie nie można jej odmówić. Nie będę jej jednak specjalnie szukała, ale jeśli w konkursie uśmiechnie się do mnie szczęście, to pewnie się skuszę, by do niej zajrzeć :)
    k-czyta@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak udało mi się ją już przeczytać :) Nie ma we mnie zachwytu, ale przyznaję, że Zgniatacza jakoś polubiłam - to ciekawy pomysł, by stworzyć taką postać :)

      Usuń
  8. Naprawdę mnie zaintrygowałaś :) Bardzo chętnie sięgnęłabym po tę pozycję :)
    Zgłaszam się!
    e-mail: addictedtobooks@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgłaszam się :)
    Mail: vicky-7@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się. Książka wydaje się bardzo interesująca, chętnie się z nią zapoznam. :)
    pirandello@wp.pl
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  11. czytajac to co zostalo napisane czuje sie zianteresowana dlatego tez sie zgalszam :)
    moj mail: recenzjeladydevi@gmail.com
    pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdy zaczęłam czytać recenzję, pomyślałam o typowym Sebixie z dzielni. A tu proszę, kompletne zaskoczenie. Książka ciekawa, bardzo chętnie poznałabym się z nią bliżej.
    Dlatego zgłaszam się do konkursu.
    Mail: tamczytam@gmail.com

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek