30 grudnia 2016

Podsumowanie grudnia i roku 2o16


Jutro ostatni dzień roku, który oczywiście spędzę w pracy. Na szczęście wyjdę z niej wieczorem, więc będę miała okazję napić się symbolicznej lampki szampana, którą właściwie zamienię na piwo, bo za szampanem nie przepadam. I właśnie ze względu na pracę, podsumowanie pojawi się dzisiaj.


Zaczynając od podsumowania grudnia muszę stwierdzić, że po spektakularnym, jak dla mnie, listopadzie, nastąpił trochę mniej owocny grudzień ;) Ale w sumie nie było aż tak źle, bo wiadomo, że było trochę więcej pracy w tym miesiącu niż zwykle ze względu na święta i całe to przygotowywanie. W tym miesiącu przeczytałam 5 książek.

- Urodzeni, by przegrać Iga Wiśniewska
- Dziewczyny, które zabiły Chloe Alex Marwood
- Przeznaczenie Violet i Luke'a Jessica Sorensen
- Inferno Dan Brown
- Willow Virginia C. Andrews

A to dało łącznie 2171 stron, czyli jakieś 70 stron dziennie.

Ostatnio przeglądając popularną stronę z obrazkami/memami trafiłam na jeden idealnie pasujący do mnie. Tylko Tomb Raidera zamieniłabym na coś innego ;)

Taaa, z roku na rok coraz bardziej uświadamiam sobie, że sylwester już mnie nie kręci tak bardzo, jak kilka lat temu, nie mam teraz jakiegoś wielkiego parcia na super imprezę, a siedzenie w domu, oglądanie filmów i pójście spać o ludzkiej porze wydaje mi się zupełnie normalne. A może jestem zwyczajnie nudna? W każdym razie myśl, że zaraz będę o kolejny rok starsza wcale nie napawa mnie jakimś wielkim szczęściem.

Wracając do podsumowań teraz pora na cały rok :) W zeszłym roku udało mi się przeczytać 90 książek, w tym chciałam dobić do 100, ale niestety nie udało się, ponieważ wynik jest niewiele niższy niż w zeszłym roku. Tym razem udało mi się przeczytać 86 książek, co i tak jest bardzo dobrym wynikiem :) To dało łącznie 35 690 stron, czyli jakieś 98 stron dziennie :)

W Nowym Roku życzę wszystkim
 samych najlepszych chwil,
spełnienia marzeń,
dużo miejsca na nowe książki
i zaczytanego 2017 roku :)


10 komentarzy:

  1. Gratuluję czytelniczego wyniku i życzę wspaniałych lektur w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że mnie sylwester w ogóle nigdy nie kręcił... Bardziej mnie irytuje i smuci. A wyniku czytelniczego gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytamy tyle, na ile mamy czasu i sił, czasem mniej, czasem więcej, najważniejsze, że z zaangażowaniem i radością. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję tak świetnego wyniku :)Też nie mam parcia na zabawy sylwestrowe i z zadowoleniem spędzam ten dzień w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wynik ;) Życzę, żeby w następnym roku było tyle samo, a może jeszcze i więcej ;) A jeśli chodzi o Sylwestra, to mam tak samo jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie już też Sylwester od dawna nie kręci. Zaczytanego 2017 roku!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też Sylwester przestał kręcić, dlatego od kilku lat spędzam go w domu w gronie najbliższych.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że Nowy Rok będzie dla Ciebie udany :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje wyniku :)
    Sama się ostatnio okropnie opuściłam w ilości czytanych książek, ale od czego są postanowienia noworoczne ;)
    Wszystkiego dobrego :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też chciałam dobić do setki, niestety zabrakło mi 8 książek :)
    Gratuluję udanego miesiąca i roku!

    Ja mam 21 lat, ale sylwester cieszy mnie zawsze tak samo :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek