18 listopada 2016

[PRZEDPREMIEROWO] Muza - Jessie Burton


Aż wstyd się przyznać, że Miniaturzystka czeka na półce już od bardzo długiego czasu aż się za nią zabiorę, dlatego sięgając po najnowszą powieść Jessie Burton nie wiedziałam czego się spodziewać. Nie zastanawiałam się zbyt długo i chętnie sięgnęłam po Muzę, co właściwie sprawiło, że Miniaturzystka doczeka się w najbliższym czasie tego, że wreszcie ją przeczytam, bo po lekturze Muzy mam na nią jeszcze większą ochotę.

Odelle, czarnoskóra imigrantka z Trynidadu zostaje zatrudniona jako maszynistka w Intytucie Skeltona, gdzie jej szefową jest Marjorie Quick, specyficzna kobieta, po której nie za bardzo wiadomo czego się spodziewać. Podczas wesela swojej przyjaciółki Odelle poznaje Lawriego, który po śmierci matki nie odziedziczył nic prócz obrazu. Odelle postanawia mu pomóc i proponuje żeby przyszedł do Instytutu, gdzie ktoś będzie mógł spojrzeć na obraz. Gdy Marjorie Quick widzi obraz zachowuje się jakby nagle ogarnęła ją panika, wybiega z Instytutu i nikt nie wie, o co chodzi. Później okazuje się, że autorem obrazu jest Izaak Robles, znany artysta żyjący w latach 30. XX wieku w Hiszpanii. Jaką historię tak naprawdę kryje w sobie obraz i dlaczego Quick tak dziwnie na niego reaguje?

Historia toczy się dwutorowo, więc poznajemy dwie historie. Jedną jest historia Odelle, która próbuje odnaleźć swoje miejsce w ksenofobicznym Londynie, której życie zmienia się za sprawą obrazu, a chęć poznania jego historii sprawia, że coś zaczyna się dziać. Drugą jest historia Izaaka Roblesa i jego siostry Teresy, którzy zaczynają pracować dla radziny Schlossów. Tam poznają Oliwię, dziewiętnastoletnią dziewczynę, która ma duży talent, której ojciec zajmuje się odkrywaniem utalentowanych malarzy. Losy Schlossów i Roblesów łączą się w dziwny sposób właśnie za sprawą malarstwa.

Muszę przyznać, że bardziej do gustu przypadła mi ta druga historia o losach Roblesów i Schlossów. Była zdecydowanie ciekawsza i właściwie nie było wiadomo, jak ona się zakończy. Historia Odelle była momentami trochę nudna i właściwie gdyby nie momenty związane z obrazem, w których Odelle dowiaduje się nowych rzeczy to mogłoby być ciężko przejść przez jej historię. W części poświęconej Roblesom działo się znacznie więcej. Pojawiały się intrygi, gdzieś w oddali czaiło się widmo wojny, Izaak okazał się człowiekiem, który uważał za słuszne robienie tego, co właściwie było dobre dla niego.

Muza jest powieścią wciągającą od samego początku, ponieważ czytelnik chce wiedzieć, o co tak naprawdę chodzi z obrazem. Jednak trochę zabrakło mi na końcu wyjaśnienia, co się stało z niektórymi bohaterami. Tak naprawdę dowiadujemy się, co się stało z tymi najważniejszymi bohaterami, ale reszta jakby przepadła bez echa.

Muza to powieść, po którą warto sięgnąć choćby ze względu na to, jak autorka sprawia, że chce się czytać dopóki nie dojdzie się do samego końca, ponieważ Jessie Burton dawkuje każdy wątek w taki sposób, że ciekawość staje się coraz większa.

Tytuł: Muza
Autor: Jessie Burton
Ilość stron: 475
Ocena: 8/10
Premiera: 24.11.2016 r.

Za możliwość przeczytania Muzy dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

10 komentarzy:

  1. A mnie "Miniaturzystka" trochę zawiodła, dlatego nad "Muzą" się zastanowię ;)

    Spojrzenie EM

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się świetnie na jesień! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że wciąga. Może się skuszę w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie sięgnę po tę powieść, ale jednak mam większą ochotę najpierw przeczytać "Miniaturzystkę", więc raczej od niej zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Miniaturzystki" jeszcze nie czytałam, ale zarówno ona, jak i "Muza" kuszą mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie znam książek tej autorki. Na razie jakoś nie mam ochoty zapoznać się z jej pozycjami, ale myślę, że kiedyś to zrobię :)
    ps. Śliczny wygląd bloga! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. KOCHAM TĄ KSIĄŻKĘ. KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM i mogę wychwalać pod niebiosa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam Cię blogowiczu! Jestem Ronnie i robię szablony na blogspota :) Czemu to robię? Bo sprawia mi to dużo przyjemności i mogę się w ten sposób doszkalać. Robię to za darmo, Twoją dobrą wolą może być oczywiście jedynie zaobserwowanie mojego bloga. Zawsze możesz mnie odwiedzić i zobaczyć moje prace, które znajdziesz w podstronie "PORTFOLIO". Nie martw się, nie będę potrzebowała ani Twojego e-maila, ani hasła. Cały szablon wysyłam w załączniku a Ty po prostu wstawiasz go do siebie. Jeśli będziesz miała ochotę i chęć zmian wizerunku swojego szablonu zapraszam :) ronniecreators.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też gości "Muza" :) Książka bardzo mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Powieść już przeczytałam, wspaniała przygoda czytelnicza, namiętności i obsesje tworzenia. :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek