6 listopada 2016

Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi - Laurence Yep, Joanne Ryder


Jakiś czas temu narzekałam, że nie miałam zbyt wielu okazji do czytania książek, w których występowałyby smoki. Po raz kolejny za sprawą wydawnictwa IUVI mam okazję poznać następną powieść, w której te stworzenia grają główne skrzypce i to dosłownie. Tym razem to nie ludzie oswajają smoki i nie są one ich pupilkami, tym razem to smoki oswajają ludzi i to ludzie mają się podporządkować.

Panna Drake, uparta i zrzędliwa smoczyca, straciła właśnie swojego pupila i choć postanawia nie brać już kolejnego pod swoje skrzydła to nie ma większego wyjścia, ponieważ okazuje się, że jej pupil zapisał w spadku dom, a wraz z nim smoka, matce wygadanej dziewczynki o imieniu Winnie. Dziewczynka właściwie nie bierze pod uwagę tego, że gdyby panna Drake chciała to mogłaby ją w każdej chwili zwyczajnie zniszczyć, nie chce się podporządkować, a wręcz przeciwnie swoim uporem sprawia, że to smoczyca momentami podporządkowuje się jej, co właściwie w środowisku smoków jest niedopuszczalne, ponieważ to ludzie mają słuchać smoków. Gdy okazuje się, że Winnie ma talent i potrafi rysować, w jednym ze sklepów dla smoków dostaje od koleżanki panny Drake piękny szkicownik. Okazuje się, że nie jest to zwykły szkicownik, ponieważ wszystko, co Winnie w nim namaluje ożywa. W ten sposób po mieście zaczynają biegać stworzonka, które nie powinny być widziane przez ludzi. Niestety za sprawą szkicownika do świata przedostaje się również stowrzenie, które rośnie za sprawą magii, a to oznacza, że wszystkie magiczne stworzenia są zagrożone.

Powieść ta jest historią, z której z pewnością młodsi będą czerpać wiele przyjemności. Momentami bardzo zabawna, szczególnie, gdy mała dziewczynka przekomarza się ze smoczycą nie przyjmując do świadomości tego, że to ona powinna się podporządkować smokowi, którego dostała w spadku. Każdy rozdział rozpoczyna się poradą dla smoka, którą powinien się kierować, aby oswoić swojego pupila, co niekoniecznie zawsze wychodzi pannie Drake i to właśnie sprawia, że w powieści pojawia się sporo zabawnych wątków. Oczywiście przyjemne dla oka są również ilustracje pojawiające się przy każdym rozdziale, które nawiązują do treści danego rozdziału. Młodzi czytelnicy z pewnością będą zauroczeni rycinami.

W powieści niewiele jest opisów, co sprawia, że całość czyta się z jeszcze większym zaciekawieniem, gdy ze strony na stronę pojawiają się kolejne wydarzenia. Dzięki temu książka jest krótsza, ale wcale nie traci na wartości i można ją przeczytać w ciągu jednego wieczoru lub zwyczajnie dawkować jako książeczkę czytaną dziecku na dobranoc. Wydaje mi się, że to iż w książce nie ma wielu opisów jest bardzo dobre, ponieważ powieść dedykowana jest dla najmłodszych, a wiadomo, że nadmierna ilość opisów może zmęczyć nawet dorosłego, a co dopiero młodszego czytelnika.

W powieści poruszony jest temat śmierci i co mnie zaskoczyło to to w jaki sposób zostały przedstawione próby pogodzenia się ze śmiercią bliskiej osoby. Nie jest to ukazane w sposób dobitny, po prostu nie ma tej osoby, koniec i kropka. Autorzy pomyśleli o najmłodszych czytelnikach i pokazali ten aspekt w bardzo delikatny sposób, ale zarazem niepozostawiający żadnych złudzeń.

Poradnik dla smoków to książka, która z pewnością przypadnie młodszym czytelnikom do gustu, a i starsi będą czerpać przyjemność z jej czytania. Warto po nią sięgnąć, by przekonać się, jak smoczyca poradzi sobie z oswajaniem kolejnego pupila i jak ich działania pomogą uratować magię.

Tytuł: Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi
Autor: Laurence Yep, Joanne Ryder
Ilość stron: 208
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania Poradnika dla smoków... dziękuję Wydawnictwu IUVI


12 komentarzy:

  1. Chcę tę książkę całą moją siłą chcenia:3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię książek o smokach, więc tym razem spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo urocza powieść, zgadzam się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przed chwilą czytałam recenzję tej książki na innym blogu. Bardzo mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie lubiłam smoków i chyba już ich nie polubię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety chyba nie dla mnie, więc podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też podziękuję, nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym ją poznała :) Zaciekawiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Smoki, magiczne stworzonka i czego chcieć więcej! ;D
    Dla mnie książka idealna, muszę po nią sięgnąć w najbliższym czasie. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O smokach z chęcią bym przeczytała, bo ja smoki lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozejrzę się za książką, skoro i młodsi i starsi znajdą w niej coś dla siebie, tym bardziej, że smoki od dzieciństwa przyciągały mnie swoją tajemniczością. :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek