24 listopada 2016

Pax - Sara Pennypacker


Mogłoby się wydawać, że Pax jest książką przeznaczoną jedynie dla młodszej grupy czytelników, ale tak naprawdę każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jest to urocza książka opowiadająca o przyjaźni, przywiązaniu, zdolności do poświęceń, a także stracie i wojnie. Muszę przyznać, że trochę przeraziły mnie porównania do Małego księcia, ponieważ jestem jedną z tych osób, które za tą książką nie przepadają, na szczęście moje obawy były właściwie zbędne.

Pax jest lisem, którego Peter znalazł, gdy ten ledwie widział na oczy, czym chłopiec uratował mu życie. Od tamtej pory są nierozłączni aż do dnia, gdy ojciec chłopca musi iść do wojska, a sam chłopiec ma zamieszkać u dziadka. Niestety nie Pax nie może z nim zostać, dlatego ojciec Petera postanawia zostawić go na skraju lasu. Dla Petera jest to straszny cios, choć nie sprzeciwia się ojcu, jednak od razu po dotarciu do dziadka wie, że zrobił i postanawia odnaleźć Paxa, co wcale nie będzie takie proste dla małego chłopca.

Wiem, że to było zamierzenie autora, ale już na samym początku bardzo mnie zdenerwowało to, że Pax został porzucony na skraju lasu. Nie jestem w stanie jak można wręcz dobrowolnie zgodzić się na odrzucenie swojego pupila. Może mnie trochę ponosi, bo o to w końcu chodziło w tej powieści, a bohaterem jest mały chłopiec, który właściwie niewiele mógł zrobić, ale nawet w fikcyjnych historiach coś takiego jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. W trakcie czytania cały czas się zastanawiałam, jak sobie poradzi w naturalnym środowisku lis, który został wychowany przez człowieka i zawsze wszystko miał podkładane pod nos. Jak się okazało wcale nie było to takie proste, a scena, w której Pax wreszcie zdaje sobie sprawę, że jego chłopiec odjechał była po prostu łamiąca serce. 

Spodobała mi się determinacja Petera, który postanowił wrócić w miejsce, gdzie zostawił Paxa. Było dla mnie to trochę nierealne, ponieważ był to mały chłopiec, który chciał przejść jakieś 300 kilometrów żeby odnaleźć swojego pupila. Podczas swojej podróży poznaje pewną kobietę, która po tym jak złamał nogę opiekuje się nim, a przy okazji uczy go różnych rzeczy. Właściwie uczą się nawzajem, ponieważ kobieta obwinia siebie o to, że podczas wojny kogoś zabiła i Peter pokazuje jej, że nie może przez całe życie karać się za to. Ona natomiast uczy go jak nabrać sił przed podróżą, która dzięki niej staje się odrobinę łatwiejsza.

Paxowi udaje się znaleźć inne lisy, choć nie było łatwo się z nimi zaprzyjaźnić. Wyczuwały w nim ludzki zapach, wiedziały, że został przez nich wychowany i nie poradzi sobie w naturalnym środowisku i wcale nie miały ochoty mu pomagać. Jednak Pax był uparty i nie odstępował ich na krok aż wreszcie zaczęli go traktować jak swojego i pomagać mu, a on im.

Historia Petera i Paxa pokazuje, że nie ma przeszkody, której nie dałoby się przejść, gdy w grę wchodzi przyjaźń i lojalność. Co więcej, pokazuje, że w końcu nadchodzi ten moment, gdy trzeba komuś pozwolić odejść żeby był szczęśliwy. Jest to powieść wzruszająca, momentami łamiąca serce, po którą warto sięgnąć bez względu na wiek. Książka z mnóstwem emocji, która nie tylko uczy, ale sprawia dużo przyjemności w trakcie czytania.

Tytuł: Pax
Autor: Sara Pennypacker
Ilość stron: 288
Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania Paxa dziękuję Wydawnictwu IUVI

15 komentarzy:

  1. Zastanawiam się nad tą książką, bo dużo pozytywnych recenzji czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak spasuję, ale polecę mojemu bratankowi. Może on się skusi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już sporo recenzji tej książki i mam na nią wielką ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Możemy przybić piątkę w kwestii "Małego księcia", który też mnie nie zachwycił, więc dobrze, że historia o chłopcu i lisie jest jednak inna. Myślę, że poszukam tej książki, chociaż pewnie też będę zżymać się na motyw pozostawienia swojego zwierzęcego przyjaciela w lesie.

    OdpowiedzUsuń
  5. To jedna z piękniejszych historii jakie czytałam w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam bardzo dużo pozytywnych opinii na temat tej książki i chętnie w przyszłości po nią sięgnę. Tym bardziej, że lubię liski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo jestem ciekawa tej książki, tym bardziej że nie czytałam jeszcze żadnej złej recenzji na jej temat. Mam nadzieję że w najbliższym czasie wpadnie mi ona w ręce. Interesuje mnie ten wątek odejścia :)
    Pozdrawiam WiktoriaCzytaRazemZWami

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta okładka jest świetna. Myślę, że w przyszłości (w wolnej chwili) sięgnę. Zapisuję do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio zaczytuję się w tego typu pozycjach. Chętnie bym ja przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę już upatrzyłam jako prezent dla pociech w rodzinie. Zdecydowanie warto się z nią zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. to świetna książka, zwłaszcza dla dzieci, ale i ciekawostka dla dorosłych ;) chyba mam prezent dla młodszej siostry dzięki Tobie! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm dobra jestem lekko zaskoczona :D nie wiem co myslec
    pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja "Małego księcia" jednak zdecydowanie kupuję, całokształt. Opowieść o chłopcu aż prosi się o porównywanie z Exuperym. Ale faktycznie, dobra pozycja do zapamiętania jako ewentualny prezent na święta!

    OdpowiedzUsuń
  14. Już sama okładka jest tak przepełniona tęsknotą, że nie mogę oprzeć się jej magnetycznej sile. Jestem bardzo ciekawa lektury, choć przeraża mnie porównanie do "Małego Księcia" (choć u mnie ze względu na to, że "Mały książę" bardzo mi się podobał).

    OdpowiedzUsuń
  15. Początkowo mnie ta książka nie zainteresowała, bo pomyślałam sobie, że to tytuł raczej dla dzieci. Ale porównania do "Małego Księcia" już mnie zaintrygowały, bo uwielbiam tę historię. "Pax" jest już na mojej liście książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek