11 października 2016

Śnieżny wędrowiec - Elisabeth Herrmann


Wioska morderców, czyli pierwsza książka związana z przygodami młodej policjantki Saneli Beary nie za bardzo przypadła mi do gustu, ale nie dlatego, że była to zła książka wręcz przeciwnie miała potencjał, ale przez bardzo dużą ilość opisów całość strasznie mi się dłużyła. Ze Śnieżnym wędrowcem było zupełnie inaczej, od samego początku czułam się zaciekawiona, ale...

Zostają znalezione zwłoki małego chłopca, okazuje się, że to Darijo Tudor, porwany cztery lata wcześniej chłopiec, którego nie odnaleziono. Tak samo jak przed czterema laty, tak i teraz śledztwo prowadzi Lutz Gehering i tym razem postanawia doprowadzić sprawę do końca. Chłopiec pochodził z chorwackiej rodziny i to właśnie zmusiło Geheringa o poproszenie o pomoc Beary, która również jest Chorwatką i mogłaby mu pomóc w tłumaczeniu, gdyby zaszła taka konieczność. Tym sposobem Beara zostaje wciągnięta do śledztwa, z dnia na dzień wychodzą coraz to nowe rzeczy dotyczące chłopca, okazuje się, że był maltretowany, jego matka wychodzi za mąż za Reinartza, który przed czterema latami był jej pracodawcą i wszyscy wydają się dziwnie podejrzani, jakby wiedzieli coś, co pomogłoby w rozwiązaniu zagadki. Beara postanawia pod przykrywką zatrudnić się w domu Reinartzów by dowiedzieć się, jak najwięcej o chłopcu i jego rodzinie.

Okazuje się, że w tej powieści diabeł tkwi w szczegółach. Wydawałoby się, że powieść to zwykłe morderstwo, które wymaga odnalezienia sprawcy, a jednak autorka w taki sposób opisuje te najdrobniejsze szczegóły, że łączą się w intrygującą całość. Dużą rolę odgrywają tu zazdrość, nienawiść oraz chęć stłamszenia słabszej osoby i to właśnie one prowadzą do wielkiego cierpienia jakie spotkało bohaterów. Nie sposób jest odgadnąć, kto jest sprawcą, ponieważ jest zbyt wiele podejrzanych osób, które mogłyby mieć jakiś motyw nawet jeśli byłby on zupełnie błahy.

Sanela Beara już w pierwszej powieści autorki była przedstawiona jako bohaterka, która za wszelką cenę stara się dowiedzieć, co się stało i tak było też tym razem. Momentami miałam wrażenie, że jej sposób postępowania jest trochę zbyt chaotyczny i zamiast pomagać przeszkadza w śledztwie. W ostatecznym rozrachunku okazuje się, że to właśnie jej sposób działania pozwala na szybsze dotarcie do poszlak i to ona tak naprawdę odkrywa, co się naprawdę stało.

Niestety muszę przyznać, że zakończenie trochę mnie rozczarowało. Nie jest tak, że jest ono złe, ale po tylu szczegółach i intrygach spodziewałam się, że będzie ono bardziej skomplikowane i dramatyczne. A może po prostu potrzebowałam większego dramatyzmu? Sama nie wiem, ale z pewnością spodziewałam się czegoś lepszego po zakończeniu, a biorąc pod uwagę wszystko, co przeczytałam wcześniej wydawało się ono takie zwyczajne. Z drugiej jednak strony daje do myślenia i człowiek mimowolnie zastanawia się, jak inni mogą się w taki sposób zachować?

Mimo wszystko drugi tom przygód Saneli Beary znaczniej bardziej przypadł mi do gustu. Jest to kryminał pozbawiony zbędnych opisów, które tak mnie nużyły w Wiosce morderców oraz pełen genialnie dopasowanych i współgrających ze sobą intryg, które łączą całość w coś wartego zwrócenia uwagi.

Tytuł: Śnieżny wędrowiec
Autor: Elisabeth Herrmann
Ilość stron: 512
Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania Śnieżnego wędrowcy dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

11 komentarzy:

  1. Nie do końca przepadam za kryminałami, jednak ten przykuł moja uwagę. Twoja opinia utwierdza w przekonaniu, że warto po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że zakończenie trochę rozczarowuje. Ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam pierwszego tomu, więc o drugim na razie nie myślę, ale nie mówię nie tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze okazji czytać pierwszej części, ale jak tylko nadrobię to sięgnę po drugi tom, bo fabuła zapowiada się interesująco. Mam nadzieję, że zakończenie będzie mnie satysfakcjonować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie poznałam jeszcze pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej książce ale zapowiada się ciekawie bardzo lubię kryminały więc chętnie sięgnę po pierwszy tom :)
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że zakończenie jest rozczarowujące, ale mimo to będę miała na uwadze tę książkę, ale najpierw poszukam pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi właściwie cała historia bardzo przypadła do gustu i będę polować na kolejne tomy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od kilku tygodni czytam recenzje tej książki, na blogach po prostu zawrzało. A ja czekam aż emocje opadną, żeby przeczytać i przekonać się, czy na pewno jest taka dobra, jak to ludzie twierdzą.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie zarówno Wioska morderców, jak i Śnieżny wędrowiec, podobały się w podobnym stopniu, każda z nich ma coś nietuzinkowego do zaproponowania czytelnikowi, autorka potrafi zaskoczyć, ale i też tak dość lekko wciągnąć w opisywaną historię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że zakończenie jest rozczarowujące.

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek