12 sierpnia 2016

Żniwa zła - Robert Galbraith


Długo mi nie zajęło zanim sięgnęłam po kolejną część przygód Strike'a i Robin, bo jak można się oderwać od takich powieści, a tym bardziej zwlekać z sięgnięciem po następny tom? Sęk w tym, że nie do końca dostałam to, czego oczekiwałam. Książka była naprawdę dobra, ale chyba czegoś mi w niej zabrakło.

Tym razem Strike i Robin mają do czynienia ze sprawcą, który bardzo dobrze zna detektywa. Do ich biura przychodzi tajemnicza przesyłka zaadresowana na partnerkę Cormorana, gdy Robin ją otwiera okazuje się, że dostała kobiecą nogę. Nie wiadomo komu przyszedł do głowy tak chory pomysł, ale po przeczytaniu liściku załączonego do przesyłki Strike jest pewien, że zna sprawcę, a nawet jest w stanie wytypować podejrzanych. Niestety po tym, jak już nie raz zawstydził policję, nie jest ona zbyt pomocna i woli iść swoimi tropami niż tymi podsuwanymi przez detektywa. Tymczasem w Londynie zaczynają ginąć inne kobiety, a sprawca zostaje kojarzony ze współczesnym Rozpruwaczem.

Tak, jak wspomniałam czegoś mi w książce zabrakło i wydaje mi się, że chodziło o zaciekawienie, które towarzyszyło mi przy poprzednich tomach. Owszem byłam ciekawa kim jest sprawca, ale w pewnym momencie udało mi się wytypować sprawcę (niestety trafnie, więc nie było wielkiego zaskoczenia), ale niestety spora ilość opisów i sytuacji, które wydawały mi się mało istotne sprawiły, że książkę czytało mi się dosyć długo i czasami monotonnie. Wydawało mi się, że sprawca znający detektywa będzie doskonałym pomysłem i tchnie w całość taką nutkę świeżości, bo przecież nie chodziło o zupełnie obce osoby tylko o detektywa, którego już się zna dzięki poprzednim częściom. Niestety okazało się, że nie jest aż tak ciekawie i trochę zabrakło mi dreszczyku emocji.

Miałam nadzieję na jakieś rozwinięcie sytuacji między Robin a Cormoranem, bo przecież nadarzyła się ku temu genialna okazja! W końcu ona coś w nim dostrzega, choć nie jestem sama w stanie zrozumieć co, a i on w tej części pozwalał sobie na trochę śmielsze myślenie w stosunku do swojej partnerki. Sprawy oczywiście się potoczyły trochę inaczej, ale mam wrażenie, że Galbraith jeszcze namiesza między tą dwójką, bo aż się o to prosi.

Choć nie zaczęłam tej recenzji od pochlebstw nie oznacza to, że książka jest zła, ponieważ to kawałek naprawdę dobrej historii. Widać, że Galbraith (czyli J.K. Rowling) wie, jak dawkować napięcie w powieściach i pokazuje, że potrafi pisać dobre kryminały, po które z chęcią się sięga. W swoje historie wplata również poboczne wątki, które lepiej odsłaniają charaktery postaci wykreowanych przez nią.

Może za szybko sięgnęłam po trzeci tom przygód Strike'a, może żyłam jeszcze światem drugiej części i dlatego trochę opornie mi to szło. Mimo wszystko było dużo momentów, kiedy czerpałam wielką przyjemność z czytania Żniw zła, dlatego wiem, że jest to dobra książka.

Tytuł: Żniwa zła
Autor: Robert Galbraith
Ilość stron: 486
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania Żniw zła dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu

12 komentarzy:

  1. Ja kocham ten cykl i z ustęsknieniem czekam na kolejyn tom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cały czas jestem zatrzymana na pierwszym tomie i jakoś za ten drugi nie mogę się zabrać. Muszę się w końcu zmobilizować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem bardzo ciekawa tych kryminałów pisanych piórem Rowling, Jestem ciekawa jak ja odbiorę te ksiażki :)

    Pozdrawiam Justyna z książko, miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł z tą przesyłką w postaci kobiecej nogi i pewnie też by mnie zaintrygował w czasie czytania. Jednak skoro udało Ci się przewidzieć łatwo sprawcę i książka się dłużyła, to jednak podziękuję, bo od takiego typu książek wymagam jednak jakiegoś elementu zaskoczenia.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, ciągle ta seria przede mną. Rzeczywiście autorka miała ciekawy pomysł, żeby mordercę zrobić z kogoś, kogo detektyw zna, ale jak widać zapomniała, że czytelnicy też mogę sprawę szybko rozszyfrować :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam dwa poprzednie tomy i ten mam również w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tą serię i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czytałam wszystkie za jednym razem i byłam zaskoczona tą serią. Bardzo mi się podobała, ale czasem trzeba się w nią porządnie wczytać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie autorka poszła na łatwiznę z bohaterami. Wprowadziła za mało nowych postaci, właśnie ich mi brakowało. Ale przyznaj, że po takim zakończeniu można by serię zakończyć. No bo co jeszcze interesującego w życiu Robin i Cormorana może się wydarzyć?

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej serii, ale na półce leży ,,Wołanie kukułki'', więc jak znajdę chwilę wolnego czasu, to zajrzę do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale skoro brakuje w niej elementu zaskoczenia, to sobie chyba ją daruję i rozejrzę się za czymś innym...

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek