16 sierpnia 2016

Za wcześnie - Joanna Bernard


Znacie takie książki w trakcie, których czytania dochodzicie do wniosku, że w ogóle nie macie pojęcia o czym czytacie, co gorsza to nie ma sensu i są tak chaotyczne, że nie do końca wiecie, co z czym połączyć? A potem dochodzicie do zakończenia książki i wszystko zaczyna się rozjaśniać, układać w jedną całość i okazuje się, że to właściwie było całkiem dobre mimo zagmatwania i chaosu. Taką książką zdecydowanie jest Za wcześnie Joanny Bernard.

Fiona w szkole podkochiwała się w swoim nauczycielu i wydawało jej się, że on również coś do niej czuje, ponieważ spędzał z nią sporo czasu, a nawet do czegoś między nimi doszło. Jednak, gdy pojawiły się problemy nauczyciel postanowił się wycofać, bojąc się konsekwencji. Po wielu latach od zakończenia szkoły, gdy Fiona ma już męża i wydaje jej się, że jest szczęśliwa, spotyka swojego byłego nauczyciela i stare uczucia odżywają. Dziewczyna zmienia całe swoje życie, gdyż wierzy, że ma szansę na to, o czym marzyła mając czternaście lat. Dopiero, gdy na jaw wychodzą różne rzeczy dotyczące ukochanego nauczyciela Fiony, dziewczyna zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę zniszczył jej życie.

Ta książka jest tak chaotyczna, że z początku nie wiedziałam, co czytam i musiałam się naprawdę mocno postarać żeby się w nią wgryźć. Całość przeplata się z czasami, w których główna bohaterka była w szkole, z czasami teraźniejszymi i czasami miałam problemy z rozróżnieniem, o którym etapie jej życia czytałam w danym momencie. Nie wiem dlaczego, ale dla mnie jest dużym problemem, gdy nie znam imion bohaterów, denerwuje mnie to, że czytam o jakichś bezosobowych postaciach, które są dla mnie nijakie, jak nie znam ich imienia. Co prawda w tej powieści wreszcie się dowiedziałam, ale nie zmienia to faktu, że przez większą część zastanawiałam się jaki to problem zaznajomić czytelników na początku ze swoimi postaciami.

Nie bardzo też rozumiałam jaki sens miała ta powieść. Spodziewałam się, że dostanę historię nastolatki, która kocha się w swoim nauczycielu i później wydarza się jakaś tragedia, następujące konsekwencje itd. Teoretycznie to dostałam, ale w moich wyobrażeniach o tej książce nie było dorosłej postaci głównej bohaterki. Prawda jest taka, że była nastoletnia bohaterka zakochana w nauczycielu, później już dorosła znowu go spotyka i znowu jest zakochana, ale co dalej? Jaki to miało sens? Właśnie dopóki nie dotrze się do końca książki ciężko ten sens zauważyć i już się zaczęłam obawiać, że w ogóle go nie będzie.

Wreszcie następuje koniec powieści i wszystko zaczyna się krystalizować i rozjaśniać. Już wiadomo czemu służyły wszystkie wstawki z czasów nastoletnich bohaterki, wyjaśniło się jaki wpływ na nią miał nauczyciel i co tak właściwie przez cały czas robił. I tak naprawdę okazuje się, że jest to powieść z głębszym dnem! Zaskoczenie! Nie chcę pisać dokładnie o jakie dno chodzi, ponieważ musiałabym zdradzić ten najważniejszy wątek, a tego nie chcę robić.

I tu pojawia się problem, bo jak ocenić książkę, która na początku jest ciężka w odbiorze, a później okazuje się, że zakończenie jest całkiem niezłe? Choć powieść czyta się bardzo szybko, bo jest napisana prostym językiem i wcale nie należy do szczególnie opasłych to mam wrażenie, że gdyby całość przypominała zakończenie to byłoby o wiele lepiej.

Tytuł: Za wcześnie
Autor: Joanna Bernard
Ilość stron: 352
Ocena: 5/10

Za możliwość przeczytania Za wcześnie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

7 komentarzy:

  1. A już myślałam, że będzie fajnie. Chyba jednak się wstrzymam, dla mojego dobra.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie na ostatnie chwile konkursu, trwającego do 23:59! I przy okazji jeszcze zapraszam na rozdawajkę. ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że książka jest tak chaotyczna. To mnie nieco zniechęca do niej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba okładka tej książki. Jest naprawdę magnetyzująca. Szkoda jednak, że ''zawartość'' pozostawia wiele do życzenia. W takim razie dam sobie spokój z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka jest intrygująca, a co do zawartości niedługo sama się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Temat ogólnie jest ciekawy, ale obawiam się, że jak nauczyciel zniszczył uczennicę, tak autor zniszczył książkę, bo czytałam już parę takich historii, gdzie naprawdę zmarnowano potencjał tematu. No i nie lubię, jak jest aż za dużo chaosu, chociaż przyznam, że to zakończenie, które wyjaśnia sens całej książki bardzo mnie intryguje.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro zakończenie jest całkiem niezłe, a treść mnie ciekawi to pewnie w najbliższym czasie bliżej zapoznam się z tą książką :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba na razie nie będę się za nią rozglądała.

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek