5 czerwca 2016

Real - Katy Evans


Odkąd widziałam zapowiedzi tej książki, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Teraz, gdyby tylko było to możliwe, cofnęłabym się w czasie i zdzieliła się po głowie za ten pomysł. Czasu cofnąć nie mogę, a i skąd mogłam wiedzieć, że tak bardzo będę się męczyła podczas czytania Real, w każdym razie było to tak straszne, że ciężko mi się powstrzymywać przed rzucaniem mięsem.

Brooke, była lekkoatletka, wybiera się z przyjaciółką do Podziemia, gdzie odbywają się walki. Na ringu pojawia się Remington, na którego wszystkie kobiety reagują mięknącymi nogami, piskiem i westchnieniami, nawet na Brooke wygląd chłopaka robi wrażenie. Chłopak zauważa dziewczynę i od razu zwraca na nią uwagę. Od tego momentu zaczyna się historia dwójki nieznajomych. Brooke zaczyna pracować dla Remingtona, czuje do chłopaka coraz większe przywiązanie, a on ukrywa przed nią, jak i całym światem z czym musi się zmagać.

Zacznę od tego, że już czytałam powieść, która bardzo podobnie się zaczęła, też były walki w podziemiu, wyglądający jak grecki bóg mężczyzna i dziewczyna, na którą oczywiście musi zwrócić uwagę. Podobieństwo było tak łudzące, że aż straszne, tak jakby wszystko zostało przekalkowane z tamtej powieści i tylko niewielkie elementy zostały zmienione. Zazwyczaj staram się nie porównywać do siebie książek, jednak tym razem było to zbyt znaczące żeby tego nie zauważyć.

Relacja między Brooke a Remingtonem jest bardzo wybuchowa. Chłopak jest strasznie zaborczy i uważa ją za swoją własność, co po części spowodowane było tajemnicą jaką skrywał. Niestety mam wrażenie, że jego zaborczość była przesadzona, bo w rzeczywistym świecie żadna kobieta nie pozwoliłaby się traktować, jak pilnowany na każdym kroku więzień. Autorka stworzyła postać wręcz zakrawającą na bóstwo, tak jakby Remington Tate był niezniszczalny, a każdy miał mu składać pokłony i wielbić. Kolejna przesadzona rzecz w książce. Przechodząc do postaci Brooke muszę przyznać, że jest to jedna z najbardziej irytujących postaci z jakimi spotkałam się w książce. To ciągłe czytanie o jej wzdychaniu do chłopaka, o ciągłym przypominaniu, że gdyby nie kontuzja wygrałaby olimpiadę, o ciągle mięknących nogach i mokrych majtkach (i to dosłownie!) sprawiało, że miałam ochotę wydłubać sobie oczy, wyciągnąć mózg i go zdeptać żeby nie pamiętać o tym, co właśnie przeczytałam.

Real chyba miało być czymś w rodzaju Pięćdziesięciu twarzy Grey'a dla nastolatków. Chociaż trylogia o Szarym też mnie jakoś bardzo nie porwała to jednak miałam wrażenie, że było tam trochę więcej wątków, które miały znaczenie, a nie sam seks. W Real gdyby autorka napisała początek, w środku tylko jedno słowo "seks" i zakończenie to by chyba było wystarczające. Miałam wrażenie, że nie czytałam o niczym innym tylko o jednym. I to ciągłe powtarzanie słowa "przepyszny" mnie po prostu dobijało, miałam ochotę wyrywać sobie włosy z głowy, bo ile można powtarzać to samo słowo na kilkunastu stronach z kolei?!

Real należy do książek, w których początek i zakończenie byłyby wystarczające, środek był wręcz zbędny, pusty i irytujący. Choć powieść czyta się bardzo szybko to jednak czas na nią stracony można było przeznaczyć na coś bardziej interesującego, choćby leżenie i patrzenie w sufit.

Tytuł: Real
Autor: Katy Evans
Ilość stron: 400
Cena: 38,90zł
Ocena: 2/10

14 komentarzy:

  1. Wygrałam tę książkę w konkursie i w sumie miałam w planach ją przeczytać.
    Ale widzę, że nie mam się do czego spieszyć...

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że jednak książka jest nieco niedopracowana. Raczej się na nią nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. O ile lubię czytać książki z tego gatunku, to do tej jakoś w ogóle mnie nie ciągnie. Początkowo jeszcze myślałam, że może kiedyś przeczytam, ale im więcej czytam negatywnych recenzji tym bardziej przestaję mieć ochotę na tę książkę.

    http://k-siazkowyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Przybijam piątkę! Mnie najbardziej wkurzały teksty, że sutki twardnieją jej jak diamenty, czy coś w tym stylu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że nie miałam jej w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, oj, powiało chłodem :)
    Mnie osobiście ,,Real'' bardzo się podobał, ale szanuję czyjeś odmienne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej książce, więc nie czuję się rozczarowana. Współczuję tylko, że musiałaś się z nią męczyć. Same odpychające rzeczy zostały zawarte. Facet bez skazy, zapatrzona w niego i chyba niezbyt rozgarnięta dziewczyna, brak ciekawych wątków i jeszcze fatalny styl.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli książkę należy omijać szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czuje, aby to była książka trafiająca w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spodziewałam się, że dasz tej książce tak niską ocenę :) Sama jej jeszcze nie czytałam, ale jak dotąd spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami na jej temat. Teraz trochę mocniej się zastanowię, czy jednak dać jej szansę :)
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj-myślę, że tyle tutaj w zupełności wystarczy.
    Szkoda, że powieść wypadał tak słabo bo na prawdę miałam na nią ochotę. Teraz przynajmniej wiem, że nie warto po nią sięgnąć.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. To mi dałaś do myślenia, bo książkę mam od dnia premiery na półce i wciąż nie mogę się za nią zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uuuu niziutka ocena. Na razie spotykam się z samymi negatywnymi recenzjami tej książki więc raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytam teraz "Piękną Katastrofę" i wydaje mi się, jakby Twoja recenzja była o niej. Dwie, schematyczne, podobne do siebie książki... Jakiś koszmar.
    Pozdrawiam! :)

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek