9 marca 2016

Życie i śmierć. Zmierzch opowiedziany na nowo. - Stephenie Meyer



Z Sagą Zmierzch jest tak, że większość zaczytywała się historią stworzoną przez autorkę, a gdy okazało się, że przez wielu jest wyśmiewana, nagle sporo osób zmieniało zdanie i przestało się przyznawać, że w ogóle znają tę historię. Ja mam duży sentyment do książek Meyer, ponieważ właśnie od nich zaczęło się od nowa moje nałogowe czytanie, po kilku latach przerwy. Wcale się nie wstydzę, że lubię tę historię, choć po latach sama zaczęłam zauważać, że mieniący się w słońcu wampir to jednak lekka przesada, co nie zmienia faktu, że jeszcze nie raz chętnie wrócę do całej sagi.

Życie i śmierć to nic innego jak ta sama historia, różniąca się jedynie tym, że bohaterowie zostali zamienieni, Bella z pierwowzoru stała się Beau, a Edward - Edythe. Reszta postaci również została zamieniona, te, które w Zmierzchu były kobietami tu są mężczyznami i odwrotnie, te, które były mężczyznami teraz są kobietami, jedyne postaci, które się nie zmieniły to Renee i Charlie. Kolejną różnicą jest zakończenie, które jest zupełnie inne niż to, które już poznaliśmy w Zmierzchu. Z tego względu, że jest to ta sama historia, nie będę opisywała fabuły, bo zdaję sobie sprawę, że większość wie dokładnie, o czym jest książka.

Trochę się obawiałam, że czytanie tej samej historii, jedynie ze zmienionymi bohaterami, może okazać się nużące i długotrwałe. Sam Zmierzch czytałam tak wiele razy, że nie spodziewałam się nawet, iż autorka może mnie w jakiś sposób zaskoczyć. Na szczęście okazało się, że Stephenie Meyer przeredagowała pierwowzór tak, że Życie i śmierć nie było aż tak oczywiste. Wiele rzeczy zostało zmienione żeby dopasować wszystko do sytuacji, w której to dziewczyna jest wampirem, a chłopak człowiekiem. Czasami można było pomyśleć, że jest co całkiem nowa historia.

Jeśli chodzi o bohaterów to muszę przyznać, że ta zamiana nie za bardzo mi odpowiadała. Może dlatego, że już przyzwyczaiłam się, że to Edward jest wampirem, ale zwyczajnie było wiele sytuacji, w których nie pasowało mi, że wampirem jest dziewczyna, ponieważ wydawały się nienaturalne. Bella była w Zmierzchu postacią irytującą, co do tego nie ma wątpliwości, ale Beau bije ją na głowę. Może nie był jakoś strasznie irytujący, ale za to jest to jedna z najbardziej zniewieściałych postaci męskich o jakich czytałam. Nie da się ukryć, autorka musiała zrobić z niego kruchego człowieka, ale mam wrażenie, że odrobinę przesadziła, bo chyba nie musiała przenosić wszystkich cech Belli na Beau. Zachowanie, które pasowało do Belli, niekoniecznie pasowało do jej męskiego odpowiednika.

Wcześniej wspominałam, że zakończenie było inne, choć nie zaskakujące to jednak zaskakująco pasujące do całości. Wiadomo, że Stephenie Meyer nie pociągnie nowego Zmierzchu i nie napisze kolejnych części, a szkoda, bo chętnie bym takie przeczytała. Teraz można się jedynie domyślać, jak potoczyłyby się dobrze już wielu znane wątki, a mogłaby z tego wyjść naprawdę ciekawa historia.

Bardzo fajnym pomysłem jest wydanie samej książki. Z jednej strony znajduje się Zmierzch, oryginalne wydanie sprzed dziesięciu lat, a po przekręceniu książki mamy Życie i śmierć. Zmierzch opowiedziany na nowo. Takim sposobem w jednej książce znajdują się dwie, a więc można sobie przypomnieć najpierw tą oryginalną wersję, a następnie zabrać za tą zmienioną.

Przyjemnie było wrócić do świata wampirów, który kiedyś wywarł na mnie wielkie wrażenie i choć nie było to w większości niczym nowym to bardzo dobrze się tę książkę czytało.

Tytuł: Życie i śmierć. 
Zmierzch opowiedziany na nowo.
Autor: Stephenie Meyer
Ilość stron: 416
Cena: 44,90zł
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania Życia i śmierci. Zmierzch opowiedziany na nowo dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu

12 komentarzy:

  1. Może kiedyś przeczytam :) w końcu kiedyś szalalam za Zmierzchem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również nie wstydzę się tego powiedzieć - czytałam całą sagę "Zmierzch" i swego czasu byłam jej wielką fanką. :-) Niemniej chyba nie chcę sobie psuć dobrych wspomnień, więc raczej nie sięgnę po "Życie i śmierć". Nie przekonuje mnie przede wszystkim zamiana rolami bohaterów. Gdyby dawna historia była opowiedziana z perspektywy Edwarda, książka na pewno leżałaby już na mojej półce. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten cykl i cieszę się, że powstała taka lektura. Dla mnie była ciekawa i miło spędziłam przy niej czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka mnie jakoś nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie jestem do końca przekonana, niby Zmierzch uwielbiam, ale czy ta odwrócona część również mnie zachwyci? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, czytałam Zmierzch chyba w szóstej klasie podstawówki :)
    Nie wiem czy chcę sobie psuć te wspomnienia. A może do nich wrócić? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmierzch uwielbiam więc po tę pozycje w 100% sięgnę. Tylko jeszcze nie wiem kiedy to się stanie, mam nadzieję, że już niebawem :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z samej ciekawości chciałabym przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię sagę Zmierzch, ale wyjątkowa nie mam ochoty na powyższą książkę, gdyż obawiam się, że to będzie taki odgrzewany kotlet.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie pałam miłością do autorki. Nie lubię "Zmierzchu", więc to nie dla mnie lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałem film i powiem szczerze (chociaż szanuje Twoje zdanie), że wolę się od tego trzymać z daleka :D.

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek