17 lutego 2016

[PRZEDPREMIEROWO] Muskając aksamit - Sarah Waters



Nie wiem, co takiego jest w stylu Sarah Waters, że nie można się oderwać od jej powieści. Czytając Złodziejkę autorki byłam zachwycona tym, jak zręcznie posługiwała się słownictwem, jak manewrowała między akcją a intrygą. Czytając Muskając aksamit po raz kolejny byłam zachwycona światem, do którego mnie przeniosła.

Nancy mieszka z rodziną, jej ojciec prowadzi niewielką knajpkę z ostrygami, w której prowadzeniu dziewczyna mu pomaga. Wydaje jej się, że oporządzanie ostryg to wszystko, co jej do szczęścia potrzebne. Pewnego dnia wybiera się wraz z siostrą do teatru, gdzie ma wystąpić Kitty Butler, kobieta występująca w roli dandysa. Nancy od samego początku jest zauroczona dziewczyną, chodzi na każdy jej występ. W końcu dochodzi do zapoznania kobiet, a z czasem Nancy zostaje jej garderobianą i ich znajomość przeradza się w przyjaźń. Kitty proponuje by Nancy z nią wyjechała do Londynu, a ona oczywiście zgadza się bez zastanowienia. Ich relacja przeradza się w coś więcej niż przyjaźń, Nancy przestaje być garderobianą, a staje się towarzyszką na scenie. Wszystko zaczyna się psuć, gdy Kitty nie chce otwarcie przyznać się do swoich uczuć, chce wszystko zachować w tajemnicy i postanawia wyjść za Waltera, mężczyznę odpowiedzialnego za jej występy. Nancy ucieka, popada w marazm i w przebraniu mężczyzny trafia na ulicę, gdzie obsługuje innych mężczyzn, do czasu aż poznaje pewną kobietę, która zabiera ją do swojego domu.

Z początku historia rozpoczyna się bardzo spokojnie, nic nie wskazuje na to, co ma się wydarzyć później. Choć akcja nie toczy się w zawrotnym tempie to autorka wszystko opisała w tak magiczny sposób, że nie można się od lektury oderwać. Wydarzenia opisane w dalszej części książki są niekiedy tak wstrząsające, że nie sposób nie zastanawiać się, co by się zrobiło na miejscu bohaterki. Może niektóre reakcje Nancy były przesadzone, bo przecież mogła wrócić do rodzinnego domu i tam ułożyć sobie jakoś życie, ale wtedy całość nie byłaby aż tak intrygująca.

Sarah Waters w swojej książce po raz kolejny porusza temat związków homoseksualnych i temu jak musieli sobie radzić ludzie w czasach, gdy było to nie do pomyślenia. Niektóre wątki mogą wydać się odpychające, a zachowanie opisywane przez autorkę myślę, że i w dzisiejszych czasach nie zostałoby przyjęte ze spokojem. Jednak całość odzwierciedla to, co często nawet teraz w dobie tolerancji nie jest przez wielu akceptowane. Fakt ukrywania się czy odrzucenia przez niektórych członków rodziny nie wydaje się być niczym nowym.

Akcja po raz kolejny zwalnia na samym końcu, gdy Nancy zaczyna sobie jakoś układać życie. Trochę mi to nie pasowało do reszty kontrowersyjnej treści i wydało mi się aż za spokojne. Konfrontacja, której wyczekiwałam (a o której nie mogę zbyt wiele napisać żeby nie zdradzić kluczowych wątków) nie była tak burzliwa, jak się spodziewałam. Zabrakło tej iskry, która wywołałaby wiele emocji i mogłaby wprowadzić trochę zamieszania.

Twórczością autorki jestem zafascynowana, a jej dzieła, które nie należą do najcieńszych, napisane są przystępnym językiem i w tak ciekawy sposób, że nawet nie wiadomo kiedy kończy się czytać powieść.

Tytuł: Muskając aksamit
Autor: Sarah Waters
Ilość stron: 592
Cena: 42,00zł
Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania Muskając aksamit dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

12 komentarzy:

  1. Szkoda, że zabrakło tej iskry w książce...

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu poznać twórczość tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że bardzo zaskoczyłaś mnie tą propozycją i z dużą chęcią po nią sięgnę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę, więc postaram się ją niedługo przeczytać. Z twórczości Waters znam tylko powieść "Niebanalna więź" i polecam, bo to również urzekająca, intrygująco historia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam twórczość autorki, a ta książka również przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę skusić się na tę autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka wydaje się być świetna,koniecznie muszę się z nią zapoznać. Zapisuję sobie tytuł by o niej nie zapomnieć :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ubolewam, że jeszcze nigdy nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej autorki, ciągle coś mi wypada, a jak widać naprawdę warto! :D
    find-the-soul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie przeczytałam żadnej książki autorki, ale może się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie muszę sięgnąć po twórczość tej autorki. Z tego co piszesz, to wiele mnie ominęło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tej książce, ale Twoja recenzja mnie przekonała :) myślę, że autorka miała świetny pomysł i z tego co piszesz, dobrze go wykorzystała. Z chęcią zobaczę czy mi również się tak spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę pamiętać i tej książce i w wolnym czasie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek