11 grudnia 2015

Przypadki Callie i Kaydena - Jessica Sorensen



Kiedy człowieka od małego spotykają złe rzeczy to nieuniknione jest to, że w dorosłym czy nastoletnim życiu zmaga się z problemami, których nie łatwo się pozbyć. Nie raz jest tak, że oprawcy uchodzą bezkarnie, a pokrzywdzony zmaga się z ogromną traumą i brakiem zaufania do ludzi. A jak było z Callie i Kaydenem? Cóż, schemat jest taki sam: tragedia, trauma, brak zaufania do ludzi. W przypadku tej dwójki było jednak też trochę więcej niż to schematyczne zachowanie.

Kayden pochodzi z bogatej rodziny, gra w futbol, ma dziewczynę i idzie do colledge'u dzięki stypendium, które dostał. Wydawałoby się, że można mu pozazdrościć, ale okazuje się, że coś zaburza ten idealny obrazek, całe jego ciało pokryte jest bliznami. Podczas jednej z imprez urządzonych w domu chłopaka, Callie ratuje go z opresji i od tamtej pory Kayden czuje, że ma wobec niej dług do spłacenia. Callie jest chuda, ma krótko obcięte włosy, nosi za duże ubrania, nie ma przyjaciół, a ludzie z liceum nazywali ją satanistką anorektyczką. Dziewczyna idzie do colledge'u żeby odciąć się od dawnego życia, jej wygląd się zmienia. Kiedy losy jej i Kaydena połączą się na nowo ich życie zacznie się zmieniać.

Jedno słowo, które idealnie opisywałoby tę książkę to po prostu chora. Może nie w sensie, że beznadziejna czy obrzydliwa, ale chora ze względu na tragedie, które się z niej wręcz wylewały. Mam wrażenie, że autorka nienawidziła wykreowanych przez siebie bohaterów, bo chyba każdy zmagał się z jakąś tragedią. Momentami było tak wiele tych złych rzeczy, że sama nie wiedziałam co ze sobą zrobić, czułam się przytłoczona tym wszystkim.

Trochę mnie denerwowały jakieś drobne rzeczy, które wychwytywałam podczas czytania. Wpisujący się w schemat tego typu powieści przyjaciel gej, choć może tutaj był on potrzebny, ale równie dobrze mógł być zastąpiony jakąś dziewczyną. Główna bohaterka Callie jeszcze przed pójściem do colledge'u miała bardzo krótkie włosy, bo nie sięgające nawet do brody, a tu nagle na początku szkoły miała już długie. Widocznie rosły jej w zawrotnym tempie po jakieś 5-10 centymetrów dziennie. Wiem, że czepiam się jakichś drobnostek, ale mimo wszystko przeszkadzało mi to.

Jeśli chodzi o samych bohaterów to nie wiem czy mogę coś napisać, bo z żadnym się nie zżyłam i jakoś strasznie nie przypadli mi do gustu. Zmagali się ze strasznymi tragediami i nie dało się im nie współczuć, podziwiałam, że mimo wszystko jakoś sobie radzą. Jednak w przypadku tej części nie darzyłam żadnego z nich jakąś większą sympatią, może się to zmieni przy następnym tomie.

Od początku było wiadomo jaka tragedia spotkała Kaydena, ale brakowało mi trochę wyjaśnienia dlaczego tak się działo, jakie były tego przyczyny. Autorka napomknęła, co mogło spowodować takie zachowanie ojca chłopaka, ale to było niewiele. Jeśli chodzi o Callie to można się było domyślać, co się stało, ale do samego końca trzeba było czekać żeby poznać sprawcę. I to całe zakończenie! Trzeba przyznać, że autorka mnie zaskoczyła, ale jednocześnie chyba przekroczyła granicę tragizmu.

Niezaprzeczalnie jest to książka pełna emocji, zarówno tych złych, jak i pozytywnych. Relacja Callie i Kaydena rozwijała się powoli, ale była swego rodzaju terapią. W książce autorka pokazała, że nawet jeśli ktoś pochodzi z domu, w którym nie brakuje pieniędzy to nie znaczy, że jest szczęśliwy. W końcu w domu Kaydena wszystko było nie tak, bracia uciekli, matka miała problemy z alkoholem, ojciec z agresją, a na Kaydenie to wszystko się odbijało i jeszcze pod przykrywką imprez pokazywali innym jaka to z nich szczęśliwa rodzinka.

Naprawdę ciężko mi ocenić tę książkę, ponieważ nadmiar tragedii jest tak przytłaczający, że aż dołujący, a i z bohaterami jakoś za bardzo się nie zżyłam. Jednak były i dobre momenty, które sprawiają, że mam ochotę poznać dalsze losy bohaterów.


Tytuł: Przypadki Callie i Kaydena
Autor: Jessica Sorensen
Ilość stron: 368
Cena: 34,90zł

Ocena: 6,5/10

17 komentarzy:

  1. Książka faktycznie fajna, ale tylko tyle. Po tak wysokich opiniach oczekiwałam czegoś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, trochę tu za dużo tragedii jak na jedną książkę, ale końcówka pozostawiła mnie w niepewności, więc koniecznie muszę sięgnąć po drugi tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie nie mój gatunek, ale recenzja bardzo ciekawa. Idealnie argumentujesz wystawioną ocenę ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tej książki, gdyż ostatnimi czasy słyszałam na jej temat bardzo wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ranisz moje serce, bo ja osobiście bardzo lubię tę serię. Szkoda, że przypadła Ci do gustu. No cóż, czasem tak bywa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie z powody tych wylewających się z każdej strony tragedii, obawiam się sięgać po tego typu książki. Sądzę, że też byłabym przytłoczona i nie potrafiłabym zżyć się z bohaterami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm... No i po Twojej recenzji dalej się waham.. Jestem pełna sprzecznych emocji. Jak na razie sobie daruje, ale poczytam jeszcze kilka innych recenzji

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi książka się bardzo podobała, chociaż wcześniej szczególnie patrząc na okładkę miałam mieszane uczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie książka nie dla mnie i z całą pewnością po nią nie sięgnę - nie mój gatunek, a na eksperymenty to jednak za dużo minusów pod innymi względami. No i schematyczność. Uczciwie pozwolę sobie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje mi się, że jest w niej wiele utartych schematów, więc chyba na razie ją sobie odpuszczę :/
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam sporo dobrego o tej książce. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ mnie zaintrygowałaś tą historią... szczególnie pisząc, że autorka wydaje się nienawidzić bohaterów. MUSZĘ poznać tę historię!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, to bardzo źle świadczy o książce, skoro mimo życiowych dołków i wspólnego ich przetrawiania (czytelnik + postać fikcyjna), nie zżywamy się z bohaterami! Nie ruszę tej "chorej" książki! Szczerze mówiąc, to nie miałem zamiaru, bo nawet jej nie znałem, ale ciiii! x)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi książka bardzo się podobała :)
    Jestem ciekawa, jak wypadnie na jej tle drugi tom, który już mam na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba za dużo tych tragedii jak na mnie. Pierwszy raz słyszę o tym tytule i chyba sobie go odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta książka jest na mojej półce już od wakacji, ale jakoś nie mam ochoty się za nią zabrać :/

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek