8 listopada 2015

Endgame. Klucz Niebios - James Frey, Nils Johnson-Shelton



Trochę trzeba było poczekać na kontynuację Endgame. Wezwanie i zanim zabrałam się za drugi tom, obawiałam się, że nie będę za wiele pamiętała z pierwszej części. Na szczęście tak się nie stało i w trakcie czytania Endgame. Klucz Niebios wszystko powoli mi się przypominało, a i warto było tyle czekać, ponieważ dużo się działo i wydanie jest genialne.

Gra dalej się toczy. Po znalezieniu Klucza Ziemi, Sarah Alopay rozpoczęła Zdarzenie. Teraz przed graczami kolejna próba, muszą znaleźć Klucz Niebios i połączyć go z tym pierwszym. Sprawy trochę się komplikują, gdyż we wszystko zaczynają się mieszać organizacje rządowe, a ludzie z każdego zakątka Ziemi dowiadują się, że w stronę ich planety zbliża się Abaddon, po którego uderzeniu nikt nie przeżyje. An Liu, jeden z graczy, postanawia wykorzystać sytuację i wypuszcza do sieci, wszystkich organizacji rządowych i stacji telewizyjnych prezentację, w której opowiada o Endgame i twierdzi, że jeśli ludzie zabiją pozostałych graczy to uda im się powstrzymać Abaddona. Znalezienie Klucza Niebios staje się skomplikowane, ponieważ jest nim...

W drugim tomie naprawdę sporo się dzieje. Gracze polują na siebie, jedni żeby zabić innych i wygrać, drudzy żeby zabić i zatrzymać Zdarzenie. Do tego jeszcze organizacje rządowe dokładają swoje trzy grosze i okazuje się nawet, że niektórzy wiedzą znacznie więcej o Endgame niż by się zdawało. Dzięki całej akcji i zagmatwanym intrygom nie można się nudzić i aż chce się czytać i czytać żeby dowiedzieć się, co będzie dalej.

Pod koniec o mały włos nie zaczęłam obgryzać paznokci, bo autorzy trzymali w dużym napięciu! Polało się mnóstwo krwi, ale najbardziej byłam ciekawa, co stanie się z Kluczem Niebios. Nie chcę pisać dokładnie, o co chodzi, ale osoby, które czytały Endgame. Wezwanie na pewno wiedzą czym jest Klucz Niebios, a ja do samego końca zastanawiałam się czy zostanie on unicestwiony!

Jeśli chodzi o bohaterów to przy pierwszej części nie do końca byłam przekonana komu kibicować, a tym razem od razu dwoje bohaterów przypadło mi do gustu. Sarah Alopay i Jago Tlaloc połączyli siły, mimo, że pochodzą z różnych ludów. Uczucie, które ich połączyło i to, że starali się zatrzymać Zdarzenie sprawiało, że wydawali się jeszcze sympatyczniejsi. Za to An Liu to postać, która ma coś z psychiką i to zdrowo! Już w pierwszej części był podejrzany, ale to, co zrobił już było samo w sobie obrzydliwe, a jego zachowanie dodatkowo odrzucało od postaci.

Książkę czyta się naprawdę bardzo szybko ze względu na prosty język (choć czasem miałam problemy z wymówieniem niektórych imion czy nazwisk) i ciekawość, która towarzyszyła przez cały czas. Jednak trochę mi przeszkadzało to, że bywały wypowiedzi lub nazwy miejsc napisane w innym języku, a nie było żadnego tłumaczenia czy choćby przypisów. W takich sytuacjach można było się domyślać, o co chodzi, przetłumaczyć sobie w jakimś słowniku bądź zwyczajnie ominąć.

Na uwagę i pochwałę zasługują również grafiki, które znajdują się w książce! Naprawdę genialne, niektóre przedstawione w formie krótkich komiksów, a inne przedstawiające jakieś przedmioty. Oczywiście nie widziałam żadnych wskazówek czy zagadek, które mogłabym rozwiązać, ale czego się spodziewać od mózgu humana, któremu nie w głowie rozwiązywanie zagadek, a historia, którą czyta.

Endgame. Klucz Niebios to naprawdę bardzo dobra kontynuacja, trzymająca w napięciu i pełna zwrotów akcji, po którą warto sięgnąć. Jestem bardzo ciekawa jak wszystko się zakończy i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.

Tytuł: Endgame. Klucz Niebios
Autor: James Frey, Nils Johnson-Shelton
Ilość stron: 504
Cena: 36,90zł
Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania Endgame. Klucz Niebios serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN

12 komentarzy:

  1. Recenzje pierwszej części były bardzo różne, od entuzjastycznych to totalnie odradzających, ale druga część chyba jest lepsza, bo jeszcze nie trafiłam na negatywną opinię. I teraz ta seria zaczyna mnie kusić, mimo że raczej nie miałam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej serii i na chwilę obecną raczej nieprędko się to zmieni, gdyż muszę najpierw uporać się z innymi lekturami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Endgame nie czytałam więc powinnam zacząć od pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam gdy czytałam pierwszy tom, jakie ogarnęły mnie uczucia, co do drugiego tomu nie wiem, kiedy, ale na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie czytam pierwszy tom po raz drugi, żeby mieć świeżą wiedzę do czytania drugiego tomu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie przeczytam, bo brzmi ciekawie ;)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, więc wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy to u Ciebie pisałam, ale jeśli chodzi o tom 1 to mam w planach. Niestety bardziej odległych. Jednak jeśli kontynuacja jest dobra, to zachęca by sięgnąć po tom 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy tom mam już u siebie na półce i na pewno niedługo zabiorę się za jego lekturę. Bardzo się cieszę, że drugi tom jest na dobrym poziomie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Do tej serii mnie nie ciągnie, owszem na początku byłam nią nieco zaciekawiona, ale po czasie mi przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ był szał na pierwszy tom :) Muszę przeczytać czym prędzej :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek