13 października 2015

Złodziejka - Sarah Waters


Złodziejka to pierwsza powieść autorki z jaką miałam styczność, ale z pewnością nie ostatnia. Nie czytałam recenzji tej książki, ponieważ nie chciałam się w żaden sposób nastawiać na to, czego się mogę spodziewać. Cieszę się, że tak właśnie postąpiłam, bo miałam czysty umysł i nie kołatały mi się gdzieś myśli, że musi to być genialna powieść, którą sporo osób wychwala lub całkiem nudna historia. Spodziewałam się obyczajówki z lekkim kryminałem, ale to co dostałam było o wiele lepsze.

Sue wychowywała się w miejscu, gdzie kradzieże są na porządku dziennym. Sama potrafiła przetapiać skradzione złoto lub wypruwać inicjały z chusteczek, jednak pani Sucksby, jej opiekunka, nigdy nie pozwalała by sama brała udział w kradzieżach. Pewnego dnia w ich domu pojawia się Dżentelmen, przyjaciel rodziny, który ma pomysł na zarobienie pieniędzy w wydawałoby się dość łatwy sposób. Mężczyzna znalazł pracę przy oprawianiu obrazów pana Lilly'ego, którego siostrzenica pomaga wujowi w katalogowaniu książek, a po wyjściu za mąż przypadnie jej w spadku spory majątek. Dżentelmen postanawia zabrać ze sobą Sue, która jako nowa pokojówka panienki Maud, ma mu pomóc w rozkochaniu i przekonaniu dziewczyny do ślubu, a wtedy zamknie swoją żonę w zakładzie dla obłąkanych, a pieniądze przypadną jemu i Sue.

Po samym opisie można wnioskować, że powieść będzie się skupiała jedynie na oszukaniu Maud i tym, jak później będzie wyglądało życie oszustów, a przynajmniej ja tak myślałam. Nawet trochę się obawiałam, że akcja będzie monotonna i niewiele się będzie działo. Chylę czoło przed autorką, że sprawiła, iż szczęka opadła mi do samej podłogi i to nie jeden raz! Nagle akcja zmieniła się o 180 stopni, a to, co wydawało mi się, że poukładałam sobie w głowie, zostało całkowicie zburzone i wszystko trzeba było od nowa układać.

Powieść podzielona jest na trzy części, w których poznajemy historię zarówno z perspektywy Sue, jak i Maud. To właśnie w pierwszej części dokładnie poznajemy Sue, która będąc prostą dziewczyną, wychowaną wśród złodziei ma na celu zarabianie pieniędzy dokładnie w taki sam sposób jak jej "rodzina". Jest przekonana, że może się udać zrealizować plan Dżentelmena, jednak nie zdawała sobie sprawy, że w pewnym momencie zaczną się w niej odzywać uczucia, które mogą w tym przeszkodzić. Chociaż dziewczyna jest złodziejką to ma w sobie również ogromne pokłady dobroci i współczucia i naprawdę nie da się nie polubić tej postaci. W drugiej części natomiast poznajemy Maud, która widziana oczami Sue jako lekko obłąkana i bardzo dobra osoba, okazuje się w rzeczywistości zupełnie innym człowiekiem. Mimo, że druga część jest dokładnie tą samą historią, co ta przedstawiona przez Sue, to nie ma mowy o nudzie, jest w niej tak wiele niespodziewanych zwrotów akcji i wyjaśnień wielu wątków, że czyta się z coraz szerzej otwartymi oczami. Trzecia część to dalszy rozwój akcji, o której niestety nie napiszę, ponieważ musiałabym zdradzić zbyt wiele kluczowych wątków.

Sarah Waters posiada bardzo dużą wiedzę na temat wiktoriańskiej powieści dzięki czemu opisy przedmiotów używanych w okresie XIX wieku, zwyczajów czy choćby samej Anglii były idealne i wprowadzały w klimatyczny nastrój. Czytanie tak dopracowanej powieści sprawia naprawdę bardzo dużą przyjemność. Choć Złodziejka określana jest jako kryminał historyczny to według mnie jest to przede wszystkim powieść obyczajowa, oczywiście są w niej zawarte wątki kryminalne, knucia i intrygi, jednak nie są one tak mocne, jak mogliby się spodziewać fani kryminałów. Autorka poruszyła również w swojej książce wątki homoseksualizmu, prostytucji czy pornografii, ale co ważniejsze udało jej się przedstawić wspomniane wątki nie w sposób wulgarny, jakiego by można się spodziewać, ale subtelny, gdzie ważniejszy jest sam romans niż seksualność.

Złodziejka to jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w tym roku, pełna zwrotów akcji i nawet jeśli wydaje się, że wszystko już się wyjaśniło to autorka robi wszystko, aby czytelnicy się nie nudzili. Z pewnością sięgnę po inne książki autorki i mam nadzieję, że nie będę się mogła od nich oderwać tak samo, jak od tej.

Tytuł: Złodziejka
Autor: Sarah Waters
Ilość stron: 728
Cena: 48,00zł
Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania Złodziejki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

15 komentarzy:

  1. Mam gdzieś zapisaną, poleconą inną książkę tej autorki - "Za ścianą".Po Twojej opinii "Złodziejka" chyba też dołączy do poczekalni : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię powieści obyczajowe z wątkiem kryminalnym, a "Złodziejka" zapowiada się naprawdę ciekawie. Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę, a skoro wykonanie jest dobre, to muszę się rozejrzeć za tym tytułem :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, to była naprawdę świetna powieść. Czytałam ją z wypiekami na twarzy, a po niektórych rozdziałach zbierałam szczękę z podłogi. Teraz czas zabrać się za kolejne książki pani Waters :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że podeszłaś do książki jako "czysta karta". To bardzo dobre podejście, bez nastawiania się ani na plus, ani na minus. Ja ostatnio z takim nastawieniem poszłam do kina na film "Everest' i byłam dosłownie oczarowana. Polecam gorąco. A wracając do twórczości Sarah Waters, jeszcze nie czytałam żadnej jej powieści, za to dobrze znam ich okładki. Już od jakiegoś czasu mnie przyciągają - jak widzę po Twojej recenzji - słusznie. Dziękuję za polecenie "Złodziejki". Przeczytam na pewno. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już o tej książce i mam ją w planach. Cieszę się, że tak Cię porwała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na początku recenzji, przyznam, też pomyślałam, że to jakaś monotonna książka. Ale może rzeczywiście warto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś zaczęłam czytać, ale nie spodobała mi się. Ale możliwe, że wtedy byłam na nią po prostu za młoda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie zaciekawiła mnie ta książka i coś czuję, że niedługo pojawi się w mojej biblioteczce :)
    Po tak zachęcającej recenzji nie wyobrażam sobie, żebym mogła nie przeczytać tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam wcześniej o książce, ale przyznam, że mnie bardzo zaintrygowałaś :) sprawdzę i najprawdopodobniej przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Po tym, jak napisałaś, że jest to jedna z lepszych książek jakie przeczytałaś - bardzo chcę ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro tak bardzo pochlebnie oceniasz ''Złodziejkę'' to postaram się rozejrzeć za tą książką i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy się zdecyduję, bo kryminał w dawnym wydaniu bardzo chętnie bym przeczytała, ale jeżeli w twoim mniemaniu jest to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym, to może mi nie przypasować, ale do odważnych świat należy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale od dłuższego czasu chcę zapoznać się z jej twórczością, dlatego bardzo chętnie sięgnę po "Złodziejkę", która według opisu jest lekturą idealną dla mnie :D

    Pozdrawiam serdecznie :)
    someculturewithme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobra przyznaję: po przeczytaniu opisu byłam raczej na nie. Sam opis wydawał mi się bardzo podobny do innego opisu, który z kolei należy do książki, która niespecjalnie mi się spodobała. Ale czytając dalej zrozumiałam, że to coś zupełnie innego. Dlatego, z chęcią zapoznam się ze "Złodziejką" (a tak, jeszcze uwielbiam wiktoriańską Anglię ;))

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek