26 października 2015

Biesy - Fiodor Dostojewski


Ciężko jest napisać o książce, w której poruszanych jest tak wiele wątków, problemów i sytuacji, a żeby skleić kilkanaście zdań o Biesach, przyznam szczerze, musiałam się trochę natrudzić. Dostojewski pisał w dość specyficzny sposób, co może być problemem dla niektórych, ze mną natomiast jest tak, że im dalej zagłębiam się w jego książki, tym bardziej czuję się zaintrygowana, nawet jeśli ze strony na stronę robi się coraz trudniej.

Dostojewski pokazuje jaka była Rosja w XIX wieku. Z początku akcja rozwija się powoli, niewinnie od wizji niewinnej postaci Stiepana Trofimowicza Wierchowieńskiego i jego towarzyszy. Wszystko na pozór wydaje się bardzo spokojne i nieszkodliwe, jednak ze strony na stronę Dostojewski przechodzi do coraz bardziej niebezpiecznych sytuacji, a bohaterowie pokazują swoje prawdziwe oblicza.

Autor w swojej książce krytykuje rewolucję, socjalizm i stojących na czele tytułowych biesów. Ukazuje jak może się zmienić człowiek, jeśli w odpowiedni sposób przedstawi się nawet ten najbardziej niedorzeczne pomysły. Powieść idealnie przedstawiająca to, do czego mogą posunąć się ludzie zaślepieni, a wręcz opętani Wielką Ideą, a co gorsze mamiąc zdolnościami oratorskimi są w stanie pociągnąć za sobą tłumy. W Biesach zazwyczaj rewolucjonistami są młodzi ludzie, którzy wyjeżdżali ze swoich rodzinnych miasteczek na podbój Petersburga, Moskwy czy nawet zagranicznych miast, którzy często uważani byli za osoby mające problemy natury psychicznej. To właśnie takich ludzi, którzy wrócili z wielkich miast, a ich pomysły, choć chaotyczne, wydają się świeże, najchętniej słucha niczego nieświadome społeczeństwo.

Właściwie oprócz Stiepana Trofimowicza Wierchowieńskiego nie zauważyłam żadnej pozytywnej postaci, może jego duże ego bywa denerwujące, ale z drugiej strony nie da się tej postaci nie polubić. Każda inna postać ma coś za uszami, a to sprawia, że nie da się odczuwać jakiejś większej sympatii do takich postaci.

Cała fabuła zbudowana poprowadzona została przez Dostojewskiego w sposób nie pozostawiający niczego, do czego można się przyczepić, bohaterowie w jakiś sposób są ze sobą połączeni, a jednak mam wrażenie, że niektóre wątki czy opisy można było pominąć. Sytuacje czy opisy ciągnące się po kilkanaście stron, a niczego nie wnoszące do całej powieści sprawiają, że momentami można się poczuć znużonych.

Właściwie mam wrażenie, że niczego konkretnego o Biesach nie napisałam, a wręcz przeciwnie, moja recenzja jest strasznie chaotyczna, ale trudno opisać coś, mimo kilku zbędnych opisów, tak dobrze napisanego. Z pewnością jest to książka warta uwagi, w której opisane ludzkie oblicze można podłączyć pod ludzką naturę wielu państw, nie tylko Rosji.

Tytuł: Biesy
Autor: Fiodor Dostojewski
Ilość stron: 670
Cena: 49,90zł
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania Biesów serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG


15 komentarzy:

  1. Pierwszy akapit. Wreszcie ktoś ubrał w słowa odnośnie Dostojewskiego (mimo że za mną dopiero "Zbrodnia i kara", a przede mną reszta powieści) - niby trudno, ciężko, człowiek czytając się męczy, ale im dalej, tym mocniej intryguje! :) Dlatego "Biesy" to coś, co absolutnie muszę przeczytać, nawet jeszcze w tym roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na an razie jest to chyba zbyt poważna lektura jak dla mnie ;) poczekam jeszcze kilka lat i dopiero zabiorę się za XIX- wieczną Rosję

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, ze to zbyt ambitna lektura jak dla mnie. Wolę coś znacznie bardziej ''lżejszego''.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Zbrodnia i Kara" ogromnie mi się podobała, ale "Idiota" już mniej, dlatego na razie po "Biesy" nie sięgam, mimo że trochę kusi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja oprócz "Zbrodni i kary" tego Autora nic nie czytałam, ale mam nadzieję to zmienić. Wszystko dlatego, że uważam go za cudotwórcę jeżeli mówimy o pisaniu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Klasyka, po którą mam nadzieję kiedyś sięgnę :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  7. Rany... muszę się w końcu wziąć po ten klasyk!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach od dawna, tylko czasu brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za sobą mam tylko lekturę "Zbrodnię i karę", ale przyznam, że bardzo pozytywnie na mnie wpłynęła więc autor już od dawna jest w moich planach czytelniczych. Mam kilka jego pozycji w domu rodzinnym więc może przy najbliższych odwiedzinach, wybiorę którąś z pozycji i przeczytam. To dobrze, że fabuła książki została poprowadzona tak, że nie ma do czego się przyczepić, kolejny plus dla Dostojewskiego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jak większość osób, ja również mam za sobą jedynie "Zbrodnię i karę". Pozostałe tytuły mam w planach, ale nie wiem kiedy uda mi się je zrealizować. Wydaje mi się, że Dostojewski to trudne lektury i trzeba im poświęcić dużo uwagi i czasu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dostojewskiego znam tylko ze "Zbrodni i kary", która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jestem pewna, że "Biesy" są równie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostojewskiego czytałam jedynie "Zbrodnię i karę", jednak niedługo zamierzam się zabrać za "Braci Karamazow" :)
    Na "Biesy" na pewno też przyjdzie kiedyś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie są to tematy, które mnie interesują, więc na razie podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno przeczytam. Dostojewskiego czytałam jedynie ,,Zbrodnię i karę" - genialna książka.

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek