1 października 2015

Podsumowanie września


Jakoś nie dociera do mnie, że już mamy październik. Wrzesień zleciał mi tak szybko i to niestety w większości na pracy. Z jednej strony to dobrze, że tak szybko leci mi czas, bo szybciej minie jesień i zima, a ja jako ciepłolubna istota nie lubię tego całego ubierania się na cebulkę, wiecznie cieknącego nosa i bolącego gardła.



Przechodząc do tego, co najważniejsze w tym poście, nie udało mi się przeczytać więcej książek niż w poprzednim miesiącu, ale też nie mniej ;) Przeczytałam dokładnie tyle samo książek, czyli 6 książek, co jak na brak czasu jest bardzo dobrym wynikiem :)

- Chodząca katastrofa Jamie McGuire

- Profesor Charlotte Brontë

- Niezłomni C.J. Daugherty

- Ender Lisa Price

- Ene, due, śmierć M.J. Alridge

- Cujo Stephen King

To dało łącznie 2376 stron, czyli 79 stron dziennie.

Poza tym postanowiłam sobie zainstalować aplikację bloggera na telefonie. Czasami chcę coś opublikować albo napisać jakąś recenzję, którą mogłabym zapisać w wersjach roboczych, a nie bawić się w pisanie na kartkach i później przepisywanie. Co prawda nie jest to najwygodniejszy sposób na pisanie, ale jeśli nie ma się dostępu do komputera to i taka aplikacja się nada :)




A jak u Was wypadł wrzesień?

14 komentarzy:

  1. 6 książek to nie jest zły wynik ;) Najważniejsze, że coś przeczytane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że taka aplikacja istnieje :) też muszę ją zainstalować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wyniku, ja przeczytałam tylko jedną książkę więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Cujo" czeka na mojej półce już prawie rok. Chyba czas na te książkę! :D
    Gratuluje wyniku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję, życzę jeszcze lepszego października :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem fajny wynik :* ja we wrześniu zaszalałam i pobiłam swój czytelniczy rekord! Z książek tu wymienionych czytałam tylko Startera, ale w najbliższym czasie mam zamiar zabrać się również za Chodzącą katastrofę ;)
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mobilny bloger to fajna sprawa. Mnie wrzesień minął przede wszystkim bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry wynik ;) Nie czytałam żadnej z książek. Ja to zawsze najpierw w wordzie pisze recenzję. W telefonie bym szału dostała ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie wrzesień też minął nie wiadomo kiedy... Ja też zazwyczaj czytam około 6 książek miesięcznie. Gratuluję wyniku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z przeczytanych przez Ciebie książek we wrześniu najbardziej chciałabym przeczytać "Profesora" Charlotte Brontë. Dziękuję, że mi właśnie przypomniałaś o tym tytule. :-)

      Usuń
  10. Wynik naprawdę dobry, zwłaszcza, że jak wspomniałaś czasu nie miałaś (ten rym nie jest specjalnie ;)).

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję wyniku :D
    Koniecznie muszę zaopatrzyć się w książkę "Chodząca katastrofa", ponieważ pierwsza część bardzo mi się podobała :D
    "Endera" właśnie niedawno skończyłam i bardzo mi się podobał, chociaż "Starter" wypadł nieco lepiej, niż kontynuacja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie podsumowania <3
    Zaraz koniec października więc i ja będę musiała napisać coś.

    Buziaki,
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek