26 czerwca 2015

Zuza albo czas oddalenia - Jerzy Pilch


Słyszałam o książkach Jerzego Pilcha, że są dobre, że trzeba przeczytać i z każdą taką rekomendacją miałam coraz większą ochotę na poznanie twórczości autora, ale problem polega na tym, że albo trafiłam na gorszą książkę autora, albo jego styl pisania nie jest w moim guście.

Na samym początku autor utrzymuje, że historia powstała za sprawą znalezionego w bucie narciarskim rękopisu. Całość dotyczy historii pewnego starszego pana, który zakochuje się w prostytutce, co próbuje jakoś wyjaśnić w rzekomym rękopisie. Oprócz tego opowiada również o swoich małżeństwach, swojej matce czy chorobie Parkinsona.

Ogólnie mam problem z tą książką i napisaniem czegokolwiek o niej, ponieważ właściwie nie wiem, co przeczytałam. Choć czyta się ją naprawdę bardzo szybko i mogłabym ją przeczytać kolejny i kolejny raz to i tak wątpię żeby moje odczucia się zmieniły. Wszystko było strasznie chaotyczne, najpierw chwila o prostytutce, później pojawiała się inna kobieta, a w międzyczasie jeszcze kolejny wątek, który niczego nie wyjaśniał, a co gorsze sprawiał, że łatwo można było się pogubić w całej historii.

Na okładce można przeczytać, że książka jest "przeniknięta dowcipem... i skłania do śmiechu, aż do łez...", a ja się zastanawiam, gdzie ten dowcip był, bo nie dość, że książka nie skłoniła mnie do śmiechu, to nawet nie skłoniła mnie choćby do jednego uśmiechu. 

Podobno Zuza albo czas oddalenia to w pewnym stopniu książka autobiograficzna, na ile jest to prawda nie jestem w stanie stwierdzić, ale jeśli faktycznie tak jest to mam wrażenie, że książka ta miała być formą jakiejś terapii dla samego autora, jakby to miał być wpis z dziennika, który nagle się urywa i nie wiadomo, co się stało dalej. Właśnie tak było z zakończeniem powieści, gdzie wspomniany wcześniej rękopis nagle się urywa, więc tak naprawdę nie wiadomo, co się stało ze starszym panem czy prostytutką, w której się zakochał.

Na pewno sporo czasu minie zanim sięgnę po inną książkę autora żeby sprawdzić czy akurat trafiłam na gorszy okres w życiu i twórczości autora, ale Zuza albo czas oddalenia to książka, której po pewnym czasie nie będzie się pamiętało.


Tytuł: Zuza albo czas oddalenia
Autor: Jerzy Pilch
Ilość stron: 129
Cena: 32,90zł
Ocena: 3/10

Za możliwość przeczytania Zuza albo czas oddalenia serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

14 komentarzy:

  1. Nie znam twórczości tego autora, ale widzę po Twojej recenzji, że po powyższą książkę nie ma sensu sięgać. W takim razie dam sobie z nią spokój.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja o Autorze nie słyszałam, ale masz rację, że czasem są takie książki, które z jednej strony są krótkie a zarazem są tak chaotyczne, że zaczynamy się zastanawiać WTF? Czas przeminął, a my nie wiemy o czym książka jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz czytam o autorze oraz o takim tytule. Książka nie w moim klimacie, a widzę, że recenzja też nie jest pochlebna. Czekam na następne posty!

    Zapraszam mini-book-review.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedni się zachwycają, inni nie za bardzo... musi być i tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam jedną książkę tego autora na półce w domu, ale w ogóle mnie do niej nie ciągnie, tą pozycję sobie na pewno odpuszczę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj czytałam na innym blogu opinię na temat właśnie tej książki i tamta jej ocena także nie była zbyt pochwalna. Może to tzw. wypadek przy pracy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, ale chyba do tej nie zajrzę na sam początek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety, ale tym razem to chyba nie jest historia dla mnie ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam ochoty na tę książkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. To książka raczej nie dla mnie :))
    A jak będę miała ochotę przeczytać inne dzieło tego pana, to dwa razy się zastanowię :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pilcha znam głównie z wywiadów z nim. Wydaje się mega mądrym facetem po przejściach, z dużą skłonnością do przeklinania:) Kiedyś starałam się przeczytać jego "Pod mocnym aniołem", ale niestety nie przebrnęłam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiązałam z tą książką wiele nadziei, a tu czytam pierwszą jej recenzję i rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o tym autorze,ale jeszcze nie miałam okazji się z nim zapoznać.

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek