8 czerwca 2015

Kochani, dlaczego się poddaliście? - Ava Dellaira


Książek o utracie bliskiej osoby jest wiele, niektóre przedstawione w lepszy sposób, inne w gorszy. Kiedy czegoś nagle pojawia się bardzo dużo, można się zastanawiać czy jest jeszcze coś, co może zaskoczyć. Jeśli chodzi o Kochani, dlaczego się poddaliście? nie jestem do końca pewna czy było coś takiego.

Laurel próbuje poradzić sobie z tragedią, która wpłynęła na całe jej życie po śmierci jej starszej siostry May. Dla Laurel siostra była wzorem do naśladowania, w końcu zaczęła nosić jej ubrania, a nawet starała się zachowywać tak jak ona. Sytuacja rodzinna wcale nie sprzyja jej próbom dojścia do siebie, matka odeszła i wyprowadziła się do Kaliforni, a dziewczyna mieszka raz u ojca, który stał się apatyczny, a raz u ciotki, która bardzo często nawiązuje do religii. Laurel nie chciała iść do szkoły, do której chodziła jej siostra, ponieważ nie miała ochoty słuchać, jak inni za plecami mówią o jej siostrze, żałują jej i patrzą współczująco, dlatego poszła do zupełnie innej szkoły, gdzie poznała Natalie, Hannah i Skya. Okazuje się jednak, że nawet w nowej szkole historia jej siostry May nie jest tajemnicą. Czy dziewczyna poradzi sobie z tą tragedią, która wciąż za nią podąża? Czy poprawią się jej stosunki z rodziną?

Autorka nie wykazała się niczym nowym, ponieważ powieść epistolarna już się pojawiała, jednak powiewem świeżości zdecydowanie można nazwać osoby, do których są te listy kierowane, mianowicie główna bohaterka kieruje swoje listy do znanych, aczkolwiek nieżyjących osób, takich jak Kurt Cobain, Amy Winehouse czy Janis Joplin. Muszę przyznać, że bardzo podobało mi się to, iż autorka starała się prawie za każdym razem nawiązać do życia adresatów, wspominając o tym jak dana osoba żegnała się ze swoimi bliskimi, w jakich filmach grała czy jakie utwory zna teraz cały świat.

Niestety nie było mi łatwo wczuć się w tę historię, czasami miałam wrażenie, że wszystko było pisane na siłę, jednak im dalej brnęłam tym było lepiej, a wszystkie cytaty czy wartościowe treści pojawiające się w książce sprawiały, że książka była naprawdę ciekawa. Bywały również momenty, kiedy nie do końca wiedziałam, co niektóre wątki mają ze sobą wspólnego albo było ich za dużo i ten nadmiar trochę przytłaczał.

Z główną bohaterką nie udało mi się zżyć, choć wiem jak potrafią się zachowywać osoby, które straciły bliską osobę to jej zachowanie było momentami irracjonalne, ponieważ nie wydaje mi się, że nawet najbardziej zdołowana osoba pozwalałaby innym na różnego rodzaju traktowanie, każdy ma swoje granice i mimo wszystko wiedzą, kiedy coś zakończyć.

Tak naprawdę powieść Avy Dellairy wywołała we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony mi się podobała i całkiem dobrze się ją czytało, a z drugiej czasami się nudziłam i niektóre wątki zwyczajnie mnie denerwowały. Mimo wszystko polecam ją, choćby dla samych faktów dotyczących adresatów listów czy po to, aby dowiedzieć się, że jednak istnieją różne sposoby na pogodzenie się z utratą.

Tytuł: Kochani, dlaczego się poddaliście?
Autor: Ava Dellaira
Ilość stron: 304
Cena: 37,80zł
Ocena: 6/10

19 komentarzy:

  1. Mi książka się podobała, ale rozumiem dlaczego czasami Cię denerwowała :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też miałam sprzeczne odczucia wobec tej książki, ale mimo wszystko miło ją wspominam :)
    Jednak raczej już do niej po raz kolejny nie wrócę :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej odpuszczę.
    Nic mnie nie ciągnie do tej książki (choć okładka ładna) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę zaczęłam czytać, ale utknęłam w połowie i na razie nie mam ochoty do niej wracać. Jakoś mnie po prostu nudzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem. Niby pojawia się coraz więcej recenzji tej książki, często pozytywnych to mi z nią chyba nie po drodze i nie chcę jej czytać :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  6. Dałam taką samą ocenę tej książce, nadal mam do niej mieszane uczucia, a czytałam ją w oryginale. Myślałam, że przez niektóre momenty nie przebrnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy ja wiem książka nie dla mnie. Wolę fantastykę.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak na razie czeka na swoją kolej na mojej półce :)

    http://isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę - słyszałam na jej temat wiele dobrego i bardzo zaciekawił mnie zarówno pomysł, jak i wykonanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, a tak chciałam ją przeczytac... Nie jest taka wspaniała jak myślałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli książka budzi ambiwalentne uczucia. Nie mówię nie, może zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam angielską wersję... I nie podołałam. Będąc gdzieś w połowie, ogarnęło mnie dziwne uczucie, że ta książka jest.. w zasadzie o niczym. Po prostu. Więc odpuściłam..

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach tę książkę, chociaż raczej są to bardziej odległe plany. Póki co muszę chociaż trochę uporać się ze swoimi stoami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie ciągnie mnie do tej książki. Czuję, że pewnie by mi się nie spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie książka za nic nie może wciągnąć.
    utknęłam w połowie i nie wiem czy przebrnę do końca. a szkoda, bo zapowiadało się fantastycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sama nie wiem, czy chcę przeczytać tę książkę. Może jeśli zobaczę ją w bibliotece, to wtedy dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że bez szału. A szkoda, bo wydawało się, że książka ma potencjał. Zastanowię się, czy warto czytać..

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek