3 czerwca 2015

Ezotero. Córka wiatru - Agnieszka Tomczyszyn [PRZEDPREMIEROWO]


Debiut Agnieszki Tomczyszyn miał być wciągającą historią, w której można znaleźć elementy powieści kryminalnej, obyczajowej i fantasy. Zgodzę się ze wszystkim, ponieważ powieść jest wciągająca i każdy z tych elementów był w niej zawarty, jednak były również pewne mankamenty, które mi odrobinę przeszkadzały.

Główna bohaterka Latte mieszka z Fi, swoją matką, jej ojciec został zamordowany, a dziewczyna niewiele wie o przeszłości. Matka trzyma ją pod kloszem i właściwie oprócz niej dziewczyna nie ma nikogo z kim mogłaby spędzać czas. Z dnia na dzień okazuje się, że Fi wiele ukrywa przed córką i nie ma zamiaru jej nic wyjaśniać, a to sprawia, że Latte się buntuje i nie chce już dłużej słuchać swojej matki, coraz więcej czasu spędza poza domem, poznaje nowych ludzi, którzy z czasem stają się jej najlepszymi przyjaciółmi, a niektórzy z nich są ściśle powiązani z jej przeszłością. Dopiero po śmierci matki dziewczyna dziedziczy po niej pewne nadprzyrodzone moce i zostaje wciągnięta do świata swojej przeszłości, powoli zaczyna odkrywać to, czego Fi nigdy nie chciała jej wyjaśnić.

Wszystko brzmi tajemniczo i tak właśnie było, musiałam przeczytać sporo stron zanim wreszcie sekrety zaczęły wychodzić na jaw. Właściwie to nie przeszkadzało, ponieważ początek historii wprowadza czytelnika w życie Latte i poświęcony jest zwykłym sytuacjom. Podobało mi się to, że autorka wplotła w historię różne wątki takie, jak przyjaźń, miłość czy zwykłe problemy szarego człowieka jakimi jest chociażby praca czy brak pieniędzy. To sprawiało, że książka była bardziej realna i pokazywała, że prawdziwe życie wcale nie jest takie kolorowe. Język jakiego użyła autorka jest naprawdę prosty i przystępny dla każdego dzięki czemu powieść czyta się naprawdę szybko.

Jednak tak, jak wspominałam są pewne minusy. Taki banał, który może wydać się śmieszny, ale mi przeszkadzał, a mianowicie autorka nie używała pełnych nazw miast, w których rozgrywała się akcja, pojawiała się tylko pierwsza litera. Lubię wiedzieć, gdzie akcja się toczy, a tu mogłam sobie sama wymyślać, które to miasto mogłoby być. Kiedy wreszcie okazało się, że Latte odziedziczyła po matce pewne nadprzyrodzone moce i ma naprawdę duży potencjał, brakowało mi większego rozwinięcia tego wątku. Pojawiały się elementy magii, które nie do końca satysfakcjonowały. Wątek kryminalny okazał się mocno zagmatwany, co właściwie było plusem, ale też wydawał mi się nie do końca rozwinięty. Właściwie miałam momentami wrażenie, że te dwa wątki były oddzielane od reszty książki wielkim murem, gdyż czytałam coś, co dotyczyło tych dwóch rzeczy, a tu nagle nie wiadomo skąd pojawiała się ściana i autorka przeskakiwała do spraw dnia codziennego, które były dłuższe niż to, co mogło być naprawdę ciekawe. Zakończenie mnie zaskoczyło, jednak biorąc pod uwagę to, co zrobiła główna bohaterka, wydawało się trochę bez sensu, ponieważ jedno wykluczało drugie.

I tu mogą się pojawić komentarze, że zaprzeczam sama sobie, ponieważ najpierw pisałam, że podobało mi się, iż autorka opisywała życie codzienne bohaterów, a później, że mi to przeszkadzało. Dlatego od razu sprostuję, że podobało mi się to na samym początku książki, kiedy czytelnik jest wprowadzany w całą historię, ale później gdy na jaw wyszły już sekrety wolałabym żeby autorka bardziej skupiła się właśnie na wątku kryminalnym i fantasy niż codzienności.

Nie mogę powiedzieć, że książka jest zła, ponieważ odczuwałam przyjemność w trakcie czytania, ale miałam nadzieję, że wątek kryminalny i fantasy będą trochę bardziej rozwinięte, a okazało się, że autorka w większości skupiła się na życiu codziennym Latte i jej przyjaciół.

Tytuł: Ezotero. Córka wiatru
Autor: Agnieszka Tomczyszyn
Ilość stron: 267
Cena: 34,90zł
Data wydania: 17 czerwca
Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania Ezotero. Córki wiatru serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG

18 komentarzy:

  1. Cóż, książka po prostu nie spełniła tak do końca Twoich oczekiwań. :) Teraz zastanawiam się, jak to będzie ze mną, bo już czekam na swój egzemplarz. Opis po prostu mnie uwiódł. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie dla mnie, choć muszę przyznać, że okładka przyciąga ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już przeczytałaś?! :D
    Sama rozważałam tę książkę (taka nastrojowa okładka...), ale na tę chwilę się wstrzymałam ;)
    Cieszę się, że wydawnictwo daje szansę debiutantom! Mam nadzieję, że autorka poprawi wszelkie błędy w następnej książce!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabularnie brzmi całkiem ciekawie, więc może dam szanse tej książce, choć niczego nie obiecuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem, ponieważ jednak troszkę mnie ciekawi. Zobaczymy :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze się zastanowię nad jej czytaniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam o tej premierze i cały czas się nad tą książką zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka nie wydaje mi się za bardzo interesująca, więc sobie ją daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam. Myślę że też bym się wkurzyła gdybym zamiast nazwy miasta miała literkę, również zwracam uwagę na takie szczegóły. Ja kocham fantastykę i oceniam mocno, jeśli tu widzę że były według Ciebie mało satysfakcjonujące opisy to się nie dziwię.
    Pozdrawiam cieplutko.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Już prawie kończę, więc mogę przeczytać Twoją recenzję :) Faktycznie zapowiadała się lepiej, a sam wątek magiczny został mocno okrojony. Lektura dobra, ale mogłaby być lepsza ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. kryminał + fantasy? nieee, to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Połączenie kryminału i fantasy wydaje się naprawdę bardzo interesujące :))
    Jestem bardzo ciekawa tej książki i może kiedyś po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Są takie książki, które na początku cieszą, potem nudzą. Nie rozwala na łopatki, nie będę szukać na siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tytuł przywołuje na myśl ezoterykę, a imię głównej bohaterki - kawę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Połączenie gatunków ciekawe, więc może chociaż dlatego bym się skusiła, Wady jednak trochę odstraszają...

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytałam-jest rewelacyjna- literka zamiast miasta? Przecież to symbol-mogło zdarzyć się wszędzie. Fabuła ciekawa, świetnie się czyta, a zakończenie tak zaskakuje, że człowiek długo nie może zapomnieć. Świetne- szkoda ,że pisząca tę recenzję nie zrozumiała :) Dawno nie czytałam tak dobrej książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo do swojego zdania, szkoda, że osoba pisząca anonimowe komentarze tego nie rozumie :]

      Usuń
  17. To racja, każdy ma prawo do swojej opinii :) Mnie się też podobała bardzo- moje klimaty :D jest naprawdę dobrze napisana i wciągająca. W jeden weekend ją połknęłam i czekam na więcej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek