22 maja 2015

Zbuntowana - Veronica Roth


Po przeczytaniu Niezgodnej miałam nadzieję, że drugi tom będzie o wiele lepszy, będzie się więcej działo i akcja będzie wręcz pędziła w zastraszającym tempie. Po mojej ocenie możecie się już domyślać, że Zbuntowana nie przypadła mi do gustu jeszcze bardziej niż jej poprzedniczka.

Podzielone na pięć frakcji - Altruizm, Nieustraszoność, Erudycja, Prawość, Serdeczność - społeczeństwo staje przed dużym wyzwaniem. Konflikty, które wywiązały się między frakcjami nasilają się i rozpoczyna się prawdziwa walka o władzę. Garstka uciekinierów szuka schronienia u Serdeczności, wśród nich jest Tris, jej brat Caleb, Tobias i jego ojciec Marcus. Czy poradzą sobie, gdy wokół roi się od Nieustraszonych, którzy zdradzili? Czy uda się im odeprzeć ataki Jeanine, która za wszelką cenę stara się schwytać Niezgodnych?

Chciałabym napisać, że książka jest naprawdę dobra, bo przecież tak wielu się nią zachwyca, że akcja toczy się w zastraszającym tempie, że bohaterowie są genialnie wykreowani, a fabuła niezwykle wciągająca. Niestety nie mogę tego powiedzieć, bo przez większość czasu, który poświęciłam Zbuntowanej miałam ochotę walić głową w ścianę. Przez prawie całą książkę można czytać o wylewnych ochach i achach Tris na temat tego, jaki to Tobias (Cztery) jest przystojny, jak bardzo chce go pocałować itp. Właściwie autorka w tym tomie całkowicie skupiła się na relacji Tris i Tobiasa, bo chyba na co drugiej stronie (o ile nie na każdej) była opisana wielka kłótnia tej dwójki, a potem godzenie się i wyrzucanie sobie, że przecież on chce mnie chronić, on chce dobrze, może ma rację. Ile można czytać, o czymś takim?! Szczególnie, że oczekuje się wartkiej akcji.

Po raz kolejny nie poczułam się w żaden sposób przekonana do bohaterów, wydawali mi się mdli, płascy, zwyczajnie nijacy. Jedno się użalało nad sobą, drugie robiło z siebie mięczaka, ktoś tam się na kogoś obraził. Wiem, że piszę ogólnikowo, ale naprawdę nie mam ochoty opisywać każdej z postaci, która okazała się tak nijaka. Jednym słowem w tej części Tris, chociaż wydaje jej się, że pomaga, jest jeszcze bardziej egoistyczna niż w Niezgodnej, a z Tobiasa zrobił się jeszcze większy mięczak. Żeby jeszcze bardziej zepsuć książkę autorka postanowiła uśmiercić te postaci, które mogłyby wnieść do tej historii choć odrobinę koloru.

Czy ta książka ma jakieś plusy? Właściwie nie wydaje mi się. Były dwa momenty, które na początku mnie zaskoczyły, jeden dotyczył Petera, a drugi Caleba, ale autorka wyjaśniła je w tak banalny sposób, że przestałam nawet te wątki postrzegać jako plusy. Co więcej, przez większość książki przewijała się jakaś wielka nowina, której Marcus nie chciał nikomu zdradzić i było to powtarzane tyle razy, że aż zaczynało nudzić, a nie ciekawić jeszcze bardziej. Na samym końcu już nawet nie wyczekiwałam tego, co miało być wielka bombą, po prostu przyjęłam to jako kolejną nudną wiadomość, która wcale nie była żadnym zaskoczeniem.

W tym wypadku jest to książka, której ekranizacja jest o wiele lepsza, to znaczy nie widziałam jeszcze Zbuntowanej, ale tak właśnie było z Niezgodną i podejrzewam, że teraz będzie to samo. W takich sytuacjach dziękuję, że ktoś wymyślił e-booki.

Tytuł: Zbuntowana
Autor: Veronica Roth
Ilość stron: 368
Cena: 34,90zł
Ocena: 2/10

18 komentarzy:

  1. Nie znam tej serii i wydaje mi się, że już tak zostanie ;) Nie wiedziałam nawet ekranizacji, jakoś mnie nie ciągnie do tej historii...

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że ta seria jest bardzo kiepściutka i szkoda tracić na nią czas. W takim razie dziękuję za ostrzeżenie i bez żalu pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcale nie mam ochoty czytać tej serii ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej części z tej serii. Może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. to i tak nie najgorsza część. 3 bije wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie - dziękuję.
    Kompletnie mnie nie rusza ta seria :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooooo, tak słabiutko? A ja już miałam się za nią brać. Zaufam Ci i jej nie przeczytam, chyba, że kto mnie zmusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie, podzielam twoją opinię . Pierwszy tom nie był taki zły, nawet się zaskoczyłam, bo sądziłam, że to mocno naciąga podróbka Igrzysk, ale po drugiej to było takie : ehhmmm .... tak .... możemy o tym nie rozmawiać ? xD Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie : http://recenzje-z-nibylandii.blogspot.com/ Dziękuję za każde miłe słowo . ;) Czekam na propozycje recenzji .

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak, ja szczerze żałuję, że tę serię przeczytałam :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się podobała, jako lekka odskocznia od czegoś cięższego :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam ''Niezgodną'', ale jeśli mam być szczera, to nie spodobała mi się na tyle by sięgnąć po drugi tom. Chociaż nie wykluczam tego, w końcu najpierw książka potem film, a na to drugie mam wielką chrapkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Patrząc na Twoją ocenę tej część, zastanawiam się jaka by była ocena ostatniego tomu. Bo to właśnie od osiągnął chyba największe dno. Pierwszy tom nawet mnie jeszcze zaciekawił,ale każdy następny tom był coraz gorszy :((

    OdpowiedzUsuń
  13. Zupełnie nie mogę się przekonać do tej serii, widać nie tylko ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedawno moja biblioteczka wzbogaciła się o "Niezgodną", więc niedługo sama się przekonam, o co tyle szumu z tą serią. Nie nastawiam się na wybitną lekturę, więc może nie będę rozczarowana. O drugim tomie na razie nie myślę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety wciąż nie znam serii, więc nie mam własnego zdania, ale mam już wszystkie trzy tomy u siebie, więc niedługo sama stawię jej czoła ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak to jest, gdy ktoś kopiuje pomysły inych twórców ;) Nie mam chęci na tę serię i cieszę się, że przeczytałam Twoją opinię, już nie żałuję, że się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam okazji jeszcze przeczytać tej trylogii, ale jeśli się nie mylę znajduje się ona w mojej bibliotece. Widziałam dwie części filmu i nie mam porównania z książką :( Jedna koleżanka jest zachwycona "Niezgodną", a druga wręcz przeciwnie. Ale na dzień dzisiejszy nie jestem zbytnio zainteresowana, może kiedyś ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam,ale dużo słyszałam o niej;)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek