25 maja 2015

Pułapka uczuć - Colleen Hoover


Colleen Hoover stała się znana za sprawą Hopeless, książka ta wywarła na mnie wielkie wrażenie i wiedziałam, że sięgnę po inne jej książki. Przeczytałam już Losing Hope oraz Szukając Kopciuszka, ale książki te były w dużym stopniu związane z Hopeless i bohaterami, których już znałam. Nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po kolejną powieść autorki i czułam, że się nie zawiodę, bo styl w jakim pisze Hoover bardzo przypadł mi do gustu.

Główna bohaterka, Layken, przenosi się wraz z mamą i młodszym bratem z Teksasu do Michigan. Dziewczyna nie jest zadowolona, ponieważ przed nią był ostatni rok liceum, musiała zostawić swoich znajomych, ale zdawała sobie sprawę, że po śmierci ojca jej matka nie jest w stanie utrzymać domu. W dniu, w którym przeprowadzili się do nowego domu, Layken poznaje Willa, sąsiada mieszkającego po drugiej stronie ulicy, od razu zaczyna między nimi iskrzyć, a dziewczyna czuje, że może w Michigan nie będzie aż tak źle. Zaczyna naukę w nowym liceum i tu zaczynają się schodki. Okazuje się, że jej związek z Willem nie ma prawa bytu, od tej pory muszą przyzwyczaić się do sytuacji, w której nie mogą się już spotykać, co wcale nie jest takie łatwe, nie tylko dlatego, że chłopak mieszka tak blisko. Z czasem okazuje się, że przeprowadzka do Michigan nie była spowodowana brakiem pieniędzy na utrzymanie domu, a życie Layken zaczyna się walić.

Muszę przyznać, że z każdą stroną moje zaskoczenie coraz bardziej rosło. Od samego początku myślałam, że wszystko dobrze się układa po to żeby później wydarzyła się jakaś tragedia. Okazało się jednak, że jakaś większa lub mniejsza tragedia spotkała nie jednego bohatera, a kilku. Will i jego młodszy brat stracili rodziców w wypadku, Layken straciła ojca, a to co zgotował jej los dopiero się zaczynało, Eddie - przyjaciółka dziewczyny - była odsyłana od jednej rodziny zastępczej do następnej. Zdaję sobie sprawę, że to wszystko brzmi dramatycznie, ale całość jest tak napisana, że nie odczuwa się tego natłoku dramatyzmu. Jedynie wydawało mi się zupełnie zbędne, gdy autorka zdecydowała się poddać próbie Layken wprowadzając wątek z Javim, kolegą ze szkoły. Dziewczyna i tak miała już wiele na głowie, a ten problem był takim zapychaczem do niczego nie potrzebnym.

Jeśli chodzi o bohaterów, do gustu bardzo przypadła mi Eddie, dziewczyna, która mimo ciągłych zmian rodzin pozostawała tak pogodną osobą, że aż trudno było uwierzyć. Will również wydał się sympatycznym człowiekiem, który wiedział, co w życiu jest ważne i mimo młodego wieku robił to co słuszne, a nie to czego w danym momencie chciał, zdarzały mu się chwile zapomnienia, ale potrafił się wycofać w odpowiednim momencie. Natomiast Layken przez ponad połowę książki mnie irytowała. Kiedy już się okazało, że nie może być z Willem ciągle powtarzała się sytuacja, w której w ogóle nie mogła się skupić, bo wciąż myślała o chłopaku i ciągle analizowała co zrobić żeby zmienić ich sytuację i mimo wszystko z nim być. Momentami zachowywała się bardzo egoistycznie i w ogóle nie rozumiała powodów jakimi kierował się Will, dopiero po pewnym czasie zaczęła postrzegać sprawy inaczej.

Dużym plusem dla mnie są również pojawiające się przed każdym rozdziałem fragmenty piosenek zespołu The Avett Brothers. Nie miałam pojęcia, że taki zespół istnieje, a dzięki tej książce posłuchałam kilku piosenek i na pewno jeszcze wrócę do tego zespołu. Kolejnym plusem jest poezja, sama nie przepadam za tą formą, ale Hoover wplotła ją w książkę w taki sposób, że naprawdę przyjemnie się czytało. Przez cały czas starała się podkreślić, że poezja ma znaczenie, a bohaterowie książki właśnie poprzez tę formę wyrażali swoje uczucia.

Do tej pory książki Colleen Hoover urzekły mnie tym, że autorka potrafi stworzyć realnych bohaterów, jak również tym, że choć gdzieś, jak burzowe chmury, krąży tragedia to są także momenty, w których uśmiech sam pojawia się na ustach. Nie są to historie, w których przeważa jedynie tragedia, ale również humor i dystans z jakim mimo tragedii ludzie potrafią podejść do wielu spraw.

Pułapkę uczuć polecam tym, którym spodobało się Hopeless, ale również każdemu kto ma ochotę na wzruszającą historię, w której często pojawia się także humor.

Tytuł: Pułapka uczuć
Autor: Colleen Hoover
Ilość stron: 320
Cena: 39,90zł
Ocena: 8/10

14 komentarzy:

  1. Po pierwsze to ja muszę się wziąć za to "Hopeless", bo to nie jest fajne nie wiedzieć, co to za książka :(
    Później pewnie sięgnę po tę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, choć i tak uważam, że Maybe someday jest o niebo lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hoover jest niesamowita, każda jej książka potrafi mnie oczarować :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ta książka nie spodobała się tak bardzo jak "Hopeless". Może nie była zła, ale brakowało jej czegoś, a bohaterowie też mnie niekiedy denerwowali.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzadko czytam romanse ale ta książka nawet mnie zainteresowała.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna książka z tego gatunku, którą muszę sobie zapisać na listę :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie mam w planach "Hopeless". Książkę już mam w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka bardzo mi się podobała. Druga część jest również bardzo dobra, jednak według mnie nie dorównuje pierwszej części :))
    Według mnie najlepszą książką tej autorki jest książka maybe someday :D
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na pierwszy ogień z Autorka rzucam Hopeless, ale jak mi się spodoba, to pewno i po tę książkę sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że kiedyś na nią trafię. Wiele osób mi polecało:) Hopeless już czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Stopniowo oswajam się z tym gatunkiem. Kupiłam kilka książek New Adult, ale akurat powieści Hoover wśród nich nie ma. Tak zachęcasz, że pewnie będę musiała dołożyć do swojego stosu i "Pułapkę uczuć" i "Hopeless" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sam z pewnością nie przeczytam ale po lekturze recenzji z pewnością zaproponuje książkę mojej narzeczonej :)

    http://zapomnianypokoj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. To na pewno nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek