2 maja 2015

Ostatni smokobójca - Jasper Fforde


Jakiś czas temu czytając różne opinie książek o smokach, doszłam do wniosku, że jeszcze nie miałam okazji czytać niczego, co traktowałoby o tych stworzeniach (nie licząc Pieśni Lodu i Ognia, ale ta seria nie jest wyłącznie o smokach). Dlatego doszłam do wniosku, że trzeba to zmienić, ale chciałam zacząć od czegoś lekkiego.

Jennifer Strange jest znajdą, która pracuje w Kazam, przypadła jej rola menadżera po tym, jak pan Zambini, wielki mag, zniknął. Starała się utrzymać w ryzach całą placówkę, jednak z dnia na dzień jej życie się zmieniło. Okazało się, że kilku magów przewidziało śmierć ostatniego z żyjących smoków, co mogłoby nie zainteresować dziewczyny, gdyby nie to, że to właśnie z jej ręki miał ów smok zginąć. Otóż Jennifer była ostatnim smokobójcą i po tym jak przeszła przyspieszony kurs na smokobójcę wszystko szło nie tak jak powinno. Wszystkie media się nią zainteresowały, firmy oferowały jej miliony za reprezentowanie ich produktów, królestwa zaczęły ubiegać o Smocze Ziemie, które po zniknięciu ostatniego ze smoków były pożądane przez wszystkich, a kilka osób starało się zdegradować dziewczynę ze stanowiska smokobójcy. Czy uda jej się utrzymać to stanowisko? Co się stanie ze smokiem? Czy w królestwie wybuchnie wojna?

Akcja Ostatniego smokobójcy ma miejsce w XXI wieku, więc nie powinno się wydawać dziwne, że pojawiają się różne aspekty związane ze współczesnością, choć czasami sprawiały wrażenie jakby kompletnie nie pasowały do całej historii, w której są smoki i czarodzieje. Dla mnie takim dziwnym połączeniem był volkswagen, którym jeździła główna bohaterka albo to, że magowie wykorzystywani byli do wymiany instalacji elektrycznej. Wydaje mi się, że XXI wiek i magiczne aspekty można było połączyć w trochę lepszy sposób, ponieważ były momenty, kiedy wydawało mi się jakbym czytała dwie odrębne historie.

Jeżeli chodzi o samego smoka to niestety było go niewiele, jak na historię traktującą o tym stworzeniu. Przez większość książki więcej było rozmów między bohaterami na temat smoka, a takich rozdziałów, w których się on pojawiał było niewiele, co niestety jest minusem powieści. Miałam nadzieję, że będzie o nim trochę więcej, a tak naprawdę w większości główna bohaterka musiała co chwilę odmawiać przyjęcia propozycji różnych firm, bądź udowadniać, że faktycznie jest ostatnim smokobójcą.

Na pewno wielkim plusem są ilustracje, które pojawiają się w książce. Dopracowane, przedstawiające postaci w dokładnie taki sposób, jak sobie wyobrażałam. Co więcej, jeśli ktoś by miał ochotę zawsze może je pokolorować i tchnąć trochę więcej życia w książkę.

Podsumowując smoka w książce o smokach było niewiele, ale na pewno jest to przyjemna historia, która na pewno spodoba się młodszym czytelnikom.

Tytuł: Ostatni smokobójca
Autor: Jasper Fforde
Ilość stron: 311
Cena: 34,90zł
Ocena: 5/10

Za możliwość przeczytania Ostatniego smokobójcy serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN

19 komentarzy:

  1. Ja raczej spasuje, skoro szału nie ma, ale polecę tę pozycje mojej nastoletniej bratanicy. Może ona się skusi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny wygląd bloga *.*
    Ta książka to nie moje klimaty, raczej nie przeczytam :/
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie Inna
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ją jakiś czas temu i miło wspominam. To prawda, że magia była dość dziwnie wykorzystywana, a smok nie pojawiał się zbyt często, jednak jako lekkie czytadło sprawdza się całkiem nieźle. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O smokach jeszcze nie czytałam...To znaczy był wątek w Potterze i "Grze o tron", ale o samych smokach nie. Jednak od tej pozycji nie zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam drugą część serii ,,Pieśń Kwarkostwora', polecam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie dla mnie, przynajmniej na razie jakoś nie pociąga mnie wątek smoków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecę mojej koleżance, jej córka uwielbia smoki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis , bardzo podobają się nam takie klimaty zresztą my również dzisiaj wrzuciliśmy coś nowego, czy byłaby możliwość aby dostać twoją opinię na temat naszego wpisu lub całej strony ? Pisz tam, będzie łatwiej :) A tutaj przesyłam link do wpisu :)
    http://blondynkitezgraja.pl/scenki-bialowieskie-kolo-rysunkowe-spotkanie-nr-19/
    Tak pozatym napewno też Ci się spodoba nasza relacja z Pyrkonu :) http://blondynkitezgraja.pl/pyrkon-2015-relacja/

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama uwielbiam wątek smoków w książce. Bardzo podoba mi się, jak w książce są piękne ilustracje, jednak obawiam się że sama fabuła książki nie za bardzo by mnie porwała. Z książek o smokach podobała mi się "Ognista" Sophie Jordan :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla samego smoka nie przeczytałabym tej historii, ale coś mnie w niej intryguje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię SQN, ale ta książka do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba raczej ją sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No cóż, to raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. A tytuł zapowiadał się fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A tytuł zapowiadał się fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czuję, że nie trafiłby do mnie tak silnie jakbym chciała. PLiO UWIELBIAM, ale pozycje, w których smoki grają główne skrzypce jak do tej pory mnie nie zachwyciły... ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie zacztuję się e książkach o smokach, ale akurat na tą miałam ochotę. miałam, bo teraz nie jestem pewna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej nie sięgnę po tę książkę, chociaż chętnie poczytałabym o smokach. :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek