7 maja 2015

Nienasycony zwycięzca - Carlo Ancelotti, Alessandro Alciato


Nie jestem fanką piłki nożnej, a nawet należę do grona tych osób, którym nawet jak kilka razy wytłumaczy się, czym jest spalony to i tak nie będę wiedziała i przy najbliższej okazji znowu o to zapytam. I teraz pewnie posypią się pytania, skoro nie interesuję się piłką nożną to dlaczego pojawia się autobiografia trenera takich drużyn jak AC Milan czy Chelsea? Odpowiedź jest prosta. Carlo Ancelotti to niewątpliwie jedyna znana postać, którą udało mi się poznać osobiście i wydał mi się tak sympatycznym człowiekiem, że jak tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki to wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać.

Carlo Ancelotti urodził się 10 czerwca 1959 roku w Reggiolo. W trakcie piłkarskiej kariery reprezentował barwy Parmy, Romy i Milanu, występował także w reprezentacji Włoch. Jako zawodnik zdobył łącznie trzy tytuły mistrza kraju, dwa razy triumfował w Pucharze Europy i czterokrotnie wygrywał Puchar Włoch. Po kolejne trofea sięgnął już jako szkoleniowiec największych europejskich klubów Juventusu Turyn, AC Milan, Chelsea, Paris Saint-Germain i Realu Madryt. Jako jedyny trener aż trzykrotnie z prowadzonymi przez siebie drużynami wygrywał Ligę Mistrzów.
*Fragment pochodzi z okładki książki

Na początku myślałam, że skoro jest to autobiografia to będzie w sporej mierze dotyczyła sfery prywatnej włoskiego trenera, jednak tego było naprawdę niewiele, a książka skupiona jest na karierze Ancelottiego. Począwszy od jego piłkarskiej kariery, a zakończywszy na byciu trenerem różnych drużyn. Jakie może być odczucie po przeczytaniu autobiografii, w której pojawiają się różne nazwiska czy nazwy drużyn, dla takiego laika jak ja? Otóż, bardzo dobre, ponieważ nie jestem aż tak wielką ignorantką i niektóre nazwiska rozróżniałam, a kiedy nie wiedziałam o kogo chodzi po prostu wyszukiwałam w Internecie daną osobę. 

Książka napisana jest w prosty sposób, język ani trochę nie wyszukany, ale przystępny dla każdego. Wielkim plusem jest to, że Ancelotti nie podawał jedynie suchych faktów dotyczących pracy trenera, transferu piłkarzy czy przechodzenia z jednego klubu do drugiego. W książce pojawiało się wiele opisów dotyczących zwykłych spraw, żartów jakie sobie piłkarze z siebie stroili, starć z kibicami, świętowania czy rytuałów jakie odprawiają za każdym razem, gdy do klubu trafia nowy zawodnik. Pojawia się również wiele momentów, w których uśmiech sam pojawiał się na twarzy, bo naprawdę czuć było, że człowiek, który napisał tę książkę jest naprawdę sympatyczną osobą. Dla mnie oczywiście plusem było także to, że niektóre miejsca czy osoby rozpoznawałam dzięki wcześniejszym wizytom we Włoszech.

Myślę jednak, że największym plusem i godnym podziwu jest to, że Ancelotti nie napisał tej autobiografii po to żeby się jeszcze bardziej wzbogacić. W jednym z końcowych rozdziałów opisuje chorobę, która dotknęła jednego z jego znajomych, która często jest diagnozowana u piłkarzy, czyli stwardnienie zanikowe boczne. Właśnie na ten cel mają iść środki pozyskane ze sprzedaży książki, a to pokazuje, że mimo statusu społecznego można pozostać człowiekiem.

Nie oceniam tej książki, ponieważ ciężko ocenić autobiografię. Tu nie ma już do czynienia z fikcją czy wytworami wyobraźni autorów, w książce zawarte jest życie człowieka, a tego nie da się ocenić. Myślę, że jest to znakomita pozycja dla fanów piłki nożnej, ale nie tylko, bo ja sama czerpałam z tej książki niekłamaną przyjemność.


Tytuł: Nienasycony zwycięzca
Autor: Carlo Ancelotti, Alessandro Alciato
Ilość stron: 245
Cena: 39,90zł
Ocena: brak

Za możliwość przeczytania Nienasyconego zwycięzcy serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN

12 komentarzy:

  1. Nie interesuję się piłką nożną i pierwszy raz słyszę nazwisko tego pana, więc tym razem sobie daruję. Ale to pewnie fajne uczucie czytać autobiografię osoby, którą się spotkało, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) Szczególnie, że potwierdza iż faktycznie jest to naprawdę bardzo sympatyczny człowiek :)

      Usuń
  2. Ja raczej nie sięgnę :) lubię biografie, ale nie w tematyce sportu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również lubię biografie. Niestety sportem wcale się nie interesuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie czytuje żadnych biografii. Również nie jestem fanką piłki nożnej, ani nie mam pojęcia o Ancelottim. Dlatego też nie skuszę się na powyższą pozycję. Ale cieszę się, ze Tobie przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w ogóle nie interesuje się piłką nożną, więc to książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tym razem zdecydowanie lektura nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piłka nożna mnie nie pociąga... i lektura też nie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Jaki ładny szablon, tydzień mnie nie było, a tu taki zmiany! Super! A książka niestety nie dla mnie, nie lubię czytać autobiografii, według mnie są za bardzo subiektywne.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie sięgną. Czytam tylko wybrane biografię, jeśli ktoś mnie naprawdę zaciekawi :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek