9 kwietnia 2015

Sekretne życie pszczół - Sue Monk Kidd


Należąc do osób panicznie bojących się pszczół bywały momenty, że książka przyprawiała mnie o gęsią skórkę, szczególnie gdy czytałam opisy dotyczące właśnie tych stworzeń. Odgłos skrzydeł tysiąca owadów, podchodzenie do uli w niekoniecznie dobrze chroniącym stroju czy nawet żądlenie, ale książka pokazała mi również jak ważne są te stworzenia i na pewno kiedyś wypróbuję motyw z gwizdaniem, o którym wspomina autorka. Jednak powieść nie traktuje tylko o pszczołach i ich życiu, ale również o braku miłości ze strony najbliższych, przyjaźni, braku tolerancji i rasizmie.

Główna bohaterka Lily od dziecka oskarża się o śmierć swojej matki, gdy w wieku 3 lat podczas kłótni rodziców podniosła pistolet, który wypalił śmiertelnie raniąc jej matkę. Od tej pory mieszka ze swoim ojcem, który traktuje ją jak popychadło, który więcej uczuć ma dla swojego psa. Wszystko się zmienia, gdy służąca Roseleen, ciemnoskóra kobieta, postanawia zapisać się na listę wyborców. W tym celu udaje się do miasta, a wraz z nią Lily, jednak nic nie idzie po ich myśli, trafiają do więzienia. Ojciec wyciąga stamtąd Lily, wymierza jej karę, po której dziewczyna postanawia uciec, przy okazji dowiaduje się, że Roseleen trafiła do szpitala, więc pomaga jej uciec. Tym sposobem trafiają do Tiburonu, domu miejscowej pszczelarki August, która w jakiś sposób była związana z matką Lily. Czy dziewczyna dowie się czegoś o swojej matce? Czy ojciec odnajdzie Lily?

Muszę przyznać, że mocno zdziwiłam się zaczynając lekturę, ponieważ wydawało mi się, że będę miała do czynienia z historią opowiadaną przez ciemnoskórą osobę, która zmaga się z brakiem tolerancji, który w tamtych czasach był czymś normalnym. Nie sądziłam, że będzie to historia dziewczynki, która próbowała za wszelką cenę trafić do miejsca, w którym prawdopodobnie przebywała jej matka, gdzie mogłaby się czegoś o niej dowiedzieć. Oczywiście autorka opisuje sceny, w których można zobaczyć jak w tamtych latach byli traktowani ciemnoskórzy, jednak spodziewałam się czegoś więcej.

Kolejnym elementem, który w dużej mierze składa się na całość powieści jest religia. Sekretne życie pszczół ukazuje religię w ten najprawdziwszy i najprostszy sposób, gdzie ludzie modlą się do Czarnej Madonny nie w kościele, a w domu, spotykając się w niewielkim gronie. Element ten pokazuje, że religia i modlitwa nie musi być uznawana za prawidłową jedynie wtedy, gdy człowiek poddaje się jej w murach kościelnych. Z jednej strony wątek może się podobać właśnie ze względu na prostotę religijności, a z drugiej może być powodem przez, który książka nie do końca musi się podobać czytelnikom, ponieważ nie każdy lubi książki w jakiś sposób traktujące o religii.

Muszę przyznać, że bywały momenty, kiedy opisy i cała akcja bardzo mi się dłużyły, a oczekiwania, które miałam wobec książki ciągle gdzieś pojawiały się w mojej głowie i miałam nadzieję, że wreszcie akcja ruszy i zacznie się dziać coś, co naprawdę mną wstrząśnie. Niestety tak się nie stało, oprócz kilku tragicznych wątków cała akcja toczyła się w swoim monotonnym i prostym tempie.

Historia sama w sobie jest naprawdę przyjemna, ukazuje jak wielką siłę ma przyjaźń, że każdy może zmienić swoje życie, jednak oczekiwałam czegoś więcej. Wiem, że są i będą osoby, które bardziej docenią tę historię, ale nie zmienia to faktu, że mi ciągle czegoś brakowało i nie do końca coś zaskoczyło między mną a Sekretnym życiem pszczół.


Tytuł: Sekretne życie pszczół
Autor: Sue Monk Kidd
Ilość stron: 347
Cena: 38,00zł


Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania Sekretnego życia pszczół serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu


23 komentarze:

  1. Czytałam ją już bardzo dawno temu. Tak dawno że prawie wcale jej nie pamiętam. Wiem tylko że zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Bardzo się cieszę że będę ją mogła sobie niebawem odświeżyć. Już nie mogę się doczekać czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłam się, muszę zobaczyć czy ta książka jest w mojej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się bardzo podobała! :D
    Zarówno ta książka, jak i "Czarne skrzydła" tej autorki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się boję pszczół, dlatego czuję obawy przed tą lekturą. Ale skoro już ją mam, gdyż dostałam od koleżanki w prezencie, to w wolnej chwili zabiorę się za jej czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam mieszane uczucia względem tej książki, z jednej strony bardzo mnie zaciekawiła, ale z drugiej nigdy jeszcze po podobną książkę nie sięgnęłam... Na razie jest na liście: przeczytam, nie wiem kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pamiętam kiedy ostatnio zostałam ugryziona przez pszczołę. To chyba dobrze :)
    Na razie muszę przeczytać Czarne Skrzydła, ale ta książka również kusi. Dawno nie czytałam nic w tej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam praktycznie same dobre recenzje tej książki i mam ją w planach. Koniecznie muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach :) Jestem ciekawa jak ja odbiorę ten tytuł. Wszyscy się nim zachwycają i chcę w końcu sama się przekonać jak to z nią jest. Może będę miała tak jak Ty - zbyt wiele będę od niej wymagać i w rezultacie okaże się, że książka była dobra, ale nie powaliła mnie na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, pierwsza recenzja tej powieści bez setek "ochów" i "achów". Wreszcie czuję, że nie czytam hymnów pochwalnych :) A Sekretne życie i tak przeczytam - może dzięki temu uda mi się choć trochę polubić pszczoły.
    http://magdalenawkrainieczarow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki tej autorki to moje must read :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najgorzej gdy oczekiwania przerosną to, co znajduje się w książce. To ogólnie chyba nie moja tematyka

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wrażenie, że chyba wszyscy oprócz mnie czytali tę książkę :P Muszę nadrobić zaległości, ale za dopiero za jakiś czas, jak szał na tę książkę trochę minie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również nieco się zawiodłam. Choć książka jest niezaprzeczalnie wartościowa i ciekawa, momentami miałam ochotę po prostu ją odłożyć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chciałam przeczytać tą książkę, bo wiele osób ją zachwalało. Ale lepiej nie nastawiać się za bardzo, wtedy nie będę rozczarowana :))
    A tą książkę mam nadal w planach na bliżej nieokreśloną przyszłość :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Książki jeszcze nie czytałam, ale mam wielką ochotę to zmienić, wydaje mi się ona bardzo ciekawa :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój tata jest pszczelarzem, ale mnie jakoś do tego nie ciągnie i też mam lekki lęk przed pszczołami... Ale podoba mi się klimat książki, te wspólne modlitewne zgromadzenia. Szkoda, że historia traktowania czarnoskórej ludności była tak lakonicznie opowiedziana.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo średnio pozytywnej recenzji mam ochotę na tę książkę :>

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo jestem ciekawa tej książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię pszczół :) Może kiedyś się skusze na książkę, lecz teraz wydaje mi się, ze znajdzie się więcej lepszych perełek do poczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też nie przepadam za pszczołami, ale książka wydaje się być idealna na wakacyjne wieczory.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. http://pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com/2015/04/sekretne-zycie-pszczo.html
    Daję linkę do ciekawszej recenzji

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi się książka podobała, ale szału nie było...

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie ta książka leży na półce "Do Przeczytania" i już nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę :)

    P.S. Nominowałam cię do Smerfowego Tagu ;)
    http://aglobooks.blogspot.com/2015/04/smerfowy-tag.html

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek