22 kwietnia 2015

Fanaberia - Łukasz Kotkowski


Z moim czytaniem polskich autorów jest tak, że ich po prostu nie czytam, ponieważ miałam głupi nawyk szufladkowania każdej takiej książki, że nie będzie to nic ciekawego, pewnie wcale mi się nie spodoba, wolę literaturę zagraniczną, koniec, kropka. Wiem, że przeczytałam dopiero pierwszą od kilku lat książkę polskiego autora i nie mogę tak do końca powiedzieć, że powinnam się bić po głowie z tego względu, że nie jest powiedziane, że inne książki wywarłyby na mnie podobne wrażenie. Jednak po lekturze Fanaberii wiem, że muszę przestać szufladkować rodzime książki i muszę tak często, jak to tylko będzie możliwe po nie sięgać.

W niewyjaśnionych okolicznościach ginie młoda, dwudziestoletnia dziewczyna. Śledztwo w sprawie śmierci Martyny zostaje szybko umorzone, ponieważ policja uznaje jej śmierć za naturalną. Przyjaciółka dziewczyny, Dorota, nie wierzy, że serce tak młodej dziewczyny może nagle przestać bić, więc postanawia wynająć prywatnego detektywa, Tomasza Radziejowskiego, który pomaga jej dowiedzieć się, co tak naprawdę zaszło. Detektyw szybko spostrzega powiązanie między śmiercią Martyny, a serią niewyjaśnionych przed laty zaginięć dzieci. W między czasie brat Doroty zapada w śpiączkę, zaczynają ginąć kolejne dzieci, a po okolicy grasuje seryjny gwałciciel i morderca. Czy detektywowi uda się rozwikłać tajemnicze zaginięcia? Czy Dorota dowie się, co stało się z jej przyjaciółką? Czy te sprawy faktycznie są ze sobą powiązane? Kto za tym wszystkim stoi?

Już od pierwszej strony historia przedstawiona jest w tak ciekawy sposób, że z trudem można się od niej oderwać. Byłam naprawdę bardzo mile zaskoczona, ponieważ powieść była bardzo dobrze dopracowana, a każdy wątek doskonale do siebie pasował. Nie mogłam wyjść z podziwu, że debiut autora jest tak dobry, a bohaterowie w żaden sposób nie odstawali od tych, o których czytałam w zagranicznych thrillerach. Jedynie Dorota wydawała mi się postacią najmniej wnoszącą do całej historii, ponieważ według mnie jej największym zadaniem było wodzenie za nos detektywa Radziejowskiego i ładne prezentowanie się. Z kolei sam detektyw był najbarwniejszą postacią z całej powieści, z jednej strony mocno stąpający po ziemi, który potrafił stawić czoło różnym sytuacjom, a z drugiej strony najzwyklejszy człowiek, którego co noc nawiedzają koszmary, będące bardzo przydatne całej sprawie.

Muszę wspomnieć o tym, że wydawało mi się, iż autor jest fanem Stephena Kinga, którego nazwisko nie raz pojawiało się na kartach powieści, a także nie zabrakło elementów znanych z twórczości sławnego pisarza, czyli istoty z zaświatów. Oczywiście nie było to minusem Fanaberii, wręcz przeciwnie dodawało jej dreszczyku, który sprawiał, że cała historia była jeszcze ciekawsza i chciało się od razu wiedzieć, co będzie dalej. Jeśli miałabym wymienić jakieś minusy, które i tak nie były znaczące, to mogłabym wspomnieć o ilości kryminalnych wątków, ponieważ jak dla mnie zupełnie zbędnym wątkiem był seryjny gwałciciel. Wątek ten wprowadzał pewne zamieszanie, ale tak właściwie nie miał znaczenia. Natomiast zupełnie nie rozumiem sposobu w jaki autor pisał. Wątki przedstawione z punktu widzenia detektywa były napisane w pierwszej osobie, a te z perspektywy Doroty w trzeciej. Nie rozumiem tego zabiegu, bo przecież można było wszystko napisać w tym samym stylu. Jednak, tak jak wspomniałam, to nie ma większego znaczenia, bo nie umniejsza to w żaden sposób całej historii.

Przez cały czas powieść trzyma w napięciu i choć już na sam koniec można wytypować sprawcę to samo wyjaśnienie motywów jakimi się ta osoba kierowała sprawiają, że otwiera się coraz szerzej oczy z niedowierzania. Kiedy już sprawa została rozwiązana myślałam, że wszystko zakończy się happy endem, ale nawet wtedy autor nie daje odpocząć czytelnikowi, wręcz przeciwnie po przeczytaniu epilogu musiałam zebrać szczękę z podłogi, bo tego się nie spodziewałam. Zakończenie z jednej strony otwarte, bo gdyby autor chciał to mógłby napisać dalszą część, jednak z drugiej strony odczuwa się niepokój i można snuć domysły jak wszystko się zakończy, a nawet ma się pewność co się stanie, chociaż autor tego nie dopisał.

Fanaberia jest zdecydowanie książką wartą polecenia, trzyma w napięciu, opisane sceny sprawiają, że odczuwa się niepokój i choć jest to debiut bardzo nie odstaje od zagranicznych pozycji.

Tytuł: Fanaberia
Autor: Łukasz Kotkowski
Ilość stron: 395
Cena: 34,00zł
Ocena: 8/10

15 komentarzy:

  1. Mimo kilku niedociągnięć, książka bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo już o tej książce słyszałam - zobaczymy, czy przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę, że tak pozytywnie odebrałaś tę książkę, gdyż mnie także bardzo się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie i intrygująco :)
    Nigdy nie byłam jakoś pozytywnie nastawiona do książek polskich autorów, jednak mam wielką ochotę przeczytać tą pozycję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie Polacy piszą coraz lepiej.
    z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł jakoś mnie nie powala, ale to nie zmienia faktu, że chętnie dostałabym tę książkę w swoje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sama okładka jest straszna. Trochę już o nie słyszałam i bardzo mnie ten debiut intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dłuższego czasu mam ją na swojej liście ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka przyciąga wzrok, tak jak i opis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie debiuty uwielbiam. Mam w planach tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Klimatyczna okładka. mimo, że sceptyczne podchodzę do polskich autorów to tę książkę chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też miałam taki okres kiedy omijałam polskich autorów szerokim łukiem. Teraz to się zmienia i cieszę się z tego, bo jest naprawdę dużo dobrych polskich książek. Twoja recenzja to potwierdza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznaje, że od bardzo niedawna sięgam po książki polskich autorów, wcześniej po prostu kojarzyły mi się tylko z nudą.
    Muszę zapoznać się z tą pozycją, wydaje się być ona bardzo ciekawa :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Autor ma potencjał, myślę że kolejna książka będzie jeszcze lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek