1 lutego 2015

Śmiertelne napięcie - Alex Kava


Tyle dobrego słyszałam o twórczości Alex Kavy, że postanowiłam sobie któregoś dnia zapoznać z jakąś książką przez nią napisaną. Tak się złożyło, że jakiś czas temu pożyczyłam dwie pozycje tej autorki i mogłam się przekonać, co w trawie piszczy. Po kryminały nie sięgam zbyt często i właściwie zastanawiam się dlaczego? W końcu jak już po jakiś sięgnę to od razu wciągam się w wykreowany przez autora/autorkę świat i zazwyczaj są to książki, w których nie jestem w stanie się zorientować, kto jest winny towarzyszącej czytelnikowi zbrodni. Dokładnie tak samo było w przypadku Śmiertelnego napięcia, w pewnym momencie wytypowałam osobę, która mogłaby być  odpowiedzialna za wszystko i nie myliłam się, ale to nie była jedyna osoba.

Maggie O’Dell, agentka FBI zostaje wysłana do Nebraski, aby przyjrzeć się sprawie okaleczanego bydła, jednak okazuje się, że została włączona do śledztwa w sprawie grupki nastolatków, z której dwoje zmarło, a część została mniej lub bardziej poraniona. Każdy z nastolatków podczas przesłuchania opowiadał o dziwnych światłach, które widzieli na niebie. Po pewnym czasie ocalałe dzieciaki giną jeden po drugim. Kto postanowił się pozbyć grupki nikomu niezagrażających dzieci? Na tym wątki się nie kończą, gdyż w innej części kraju Ben Platt i Roger Bix starają się rozwiązać zagadkę masowych zatruć pokarmowych, które miały miejsce w szkołach. Ich śledztwo sięga głębiej niż mogłoby się wydawać, a coś, co mogłoby być grypą żołądkową jest… Niestety nie powiem Wam czym jest, bo zdradziłabym zakończenie tej sprawy.

Na samym początku myślałam, że dwie sprawy opisane w książce są dwoma odrębnymi wątkami, co było trochę irytujące, bo można było to rozdzielić na dwie książki. Po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku, że skoro autorka umieściła te dwa wątki w jednej książce to znaczy, że muszą być ze sobą połączone. Oczywiście Ameryki nie odkryłam i tak właśnie było, można się było tego domyślać już w trakcie czytania, jednak dopiero zakończenie książki potwierdzało, że obydwie sprawy są ze sobą ściśle połączone.

Śmiertelne napięcie jest powieścią pełną różnego rodzaju wydarzeń i niespodziewanych zwrotów akcji, a język jakim została napisana jest łatwo przyswajalny, co sprawia, że czyta się ją błyskawicznie, z drugiej strony ciężko też się od niej oderwać, bo chciałoby się dowiedzieć, co się stanie z nastolatkami, kto stoi za zbrodniami i czym jest to masowe zatrucie. Oprócz wielu różnych bohaterów, którzy mocno stąpają po ziemi, poznajemy również Wesleya Stottera, prowadzącego audycję radiową związaną z UFO. Przyznam szczerze, że trochę się obawiałam, że będzie to jeden z tych wymyślnych kryminałów, w których UFO istnieje, a przybysze z obcej planety są odpowiedzialni za morderstwa i okaleczanie bydła. Na szczęście tak się nie stało. Plusem książki na pewno jest to, że oprócz ciągłego gonienia za sprawą autorka wplotła w powieść wątki związane z życiem osobistym bohaterów. Dzięki temu stawali się oni bardziej realni i ludzcy, nie byli tylko maszynami skupionymi jedynie na pracy.

Oczywiście znalazło się kilka rzeczy, które mnie raziły oprócz wspomnianego wcześniej UFO. Samo bydło, które było powodem ściągnięcia agentki FBI było dziwnym zabiegiem, bo czy faktycznie FBI zajmuje się sprawami okaleczanego bydła? Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że zwyczajna policja czy szeryf jest w stanie się zająć czymś takim. Co więcej, nagle okazuje się, że śledczy nie są w stanie stwierdzić płci zwierzęcia, gdyż wszelkie organy zostały wycięte (naprawdę do takie ważne żeby określić płeć bydła?), przecież technika jest tak daleko posunięta, że skoro można zebrać odciski palców z różnych, dziwnych powierzchni, to nie można określić płci bydła? Wiem, że to mało istotne, ale czasami właśnie tak trywialne rzeczy najłatwiej się wychwytuje i sprawiają, że niektóre rzeczy stają się trochę za bardzo przerysowane. Drugą rzeczą, która wywołała lekki zawód było zakończenie. Oczywiście było zaskakujące w pewien sposób, ale autorka nie wyjaśniła wszystkiego do końca. W końcu jeśli czytam o sprawach prowadzonych przez policję czy inne organy, to oczekuję, że podczas rozwiązania zostaną one dostatecznie wyjaśnione żebym czuła się usatysfakcjonowana. W przypadku Śmiertelnego napięcia autorka od rozwiązania przeszła do całkowitego zakończenia książki, bez większego wyjaśniania.

Oczywiście te minusy nie są aż tak straszne żeby wpływały na powieść negatywnie, bo wydarzenia i zwroty akcji w zupełności odkupują winy negatywnych stron książki. Na pewno sięgnę jeszcze po inne powieści tej autorki.

Tytuł: Śmiertelne napięcie
Autor: Alex Kava
Ilość stron: 313
Cena: 34,99zł
Ocena: 8/10

15 komentarzy:

  1. Może trochę wstyd, ale jeszcze nie miałam przyjemności zetknąć się z twórczością tego autora. Nie wiem, czy sięgnę po tą książkę, bo kwestie UFO nigdy mnie nie ciekawiły, ale polecę bratu,więc dziękuję za recezję i pozdrawiam :)

    http://odkrywajacksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś chętnie sięgałam po książki Alex Kavy, ale ostatnio poczułam nimi przesyt i teraz przerzuciłam się na dzieła Spindler, które bardziej do mnie trafiają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie czytałam nic tej autorki. Mam je jednak w planach i poluję na nie w bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapoznałam się z autorką przy krótszej formie i spodobało mi się, więc kupiłam dwie książki jej autorstwa i teraz sobie czekają:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam 2-3 książki autorki i nie zachęciła mnie.... Ale może spróbuję ponownie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że teraz częściej będziesz sięgała po kryminały - bo warto!! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Alex Kava dalej na półce czeka i doczekać się nie może. Niestety. ;D ale za niedługo się zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam jedną książkę Kavy i zamierzam się w końcu zapoznać z jej prozą. Mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam 90% twórczości autorki - bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach poznanie twórczości autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam, że autorka jest bardzo dobra, ale jakoś nie zapamiętałam żadnego tytułu... Chciałabym zapoznać się z jej dziełami, więc może zacznę od tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety nie znam twórczości tej autorki, ale muszę w końcu to zmienić. Mam ochotę na jakiś kryminał!

    OdpowiedzUsuń
  13. Te nazwisko już nie raz obiło mi się o uszy, a ci dziwne, jeszcze nie miałam okazji przeczytać jej twórczości! :) muszę to zmienić. Może nie koniecznie z ta książka ale z jakąś na pewno :) pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. I u ciebie też zagościła książka tego autora? Więc chyba będę musiała przeczytać... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musze się w końcu zabrać za jakieś kryminały, za dużo dobrych pozycji mnie omija, kiedy ja sama ich omijam :P

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek