23 lutego 2015

Carrie - Stephen King


Carrie chodziła za mną jak cień, byłam pod wielkim wrażeniem filmu i już nie mogłam się doczekać, aż wreszcie powieść trafi w moje łapki, niestety ciągle nie było mi z nią po drodze, aż do teraz. Książka ta jest debiutem Stephena Kinga, może właśnie dlatego odbiega ilością stron od jego kolejnych powieści, w końcu czym jest 205 stron z możliwościami Króla?

Carrie White to nietypowa nastolatka, wychowana przez fanatyczkę religijną, która od najmłodszych lat wpajała dziewczynie różne absurdalne rzeczy, które normalnemu człowiekowi nie przyszłyby do głowy. W końcu, jaka matka mówi swojemu dziecku, że piersi u kobiety są oznaką grzechu? Kobiety, które nie zgrzeszyły, nie mają piersi, proste. Okazuje się, że dziewczyna nie tylko w domu nie ma łatwo, ale również w szkole, ponieważ jest obiektem wyzwisk, każdy się z niej wyśmiewa. Cała historia rozpoczyna się, gdy Carrie w wieku szesnastu lat dostaje pierwszej miesiączki (nawet nie wie, co to jest, bo matka jej nie uświadomiła) i boi się, że wykrwawi się na śmierć. Koleżanki ze szkoły od razu wpadają na głupi pomysł, aby obrzucić ją tamponami i podpaskami. Sue Snell, jedna z dziewczyn biorących udział w tym procederze, zaczyna odczuwać wyrzuty sumienia i prosi swojego chłopaka, aby zaprosił Carrie na bal. Tommy się zgadza, Carrie przyjmuje jego zaproszenie, a kilka osób planuje zrobić dziewczynie kolejnego psikusa. To wydarzenie zmieni całą społeczność, nikt się nie spodziewa co zrobi nastolatka ze zdolnościami telekinetycznymi.

W książce czytelnik śledzi nie tylko wydarzenia, które mają miejsce w danym czasie, lecz również różnego rodzaju wypowiedzi, fragmenty książek (powstałe na potrzeby literackiej rzeczywistości), esejów naukowych czy wypowiedzi wyrytych/namalowanych na różnych powierzchniach. Zabieg ten sprawia, że ma się wrażenie jakby czytało się coś, co wydarzyło się naprawdę, w końcu władze starały się już zatuszować różne historie, więc czemu ta z Carrie nie miałaby być prawdziwa? Oczywiście nie jest, ale czytając różne raporty itp. wydaje się jakby była. Niestety muszę przyznać, że na początku nie mogłam się za bardzo do tego przyzwyczaić, czytałam jak zahipnotyzowana i byłam ciekawa, co będzie się działo, a tu nagle wyskakuje mi jakaś wypowiedź naukowca na temat telekinezy i czułam się totalnie wytrącona z rytmu. Z czasem można się do tego przyzwyczaić, więc nie jest to jakiś wielki problem.

Wydaje mi się, że Carrie ma za zadanie nieść ze sobą trochę więcej niż tylko strach, jak przystało na książki Króla grozy. Jednak jest to powieść, w której z łatwością można się związać z główną bohaterką, bo od razu zaczyna się jej współczuć i myśleć, że nikt nie powinien być w taki sposób traktowany. Z drugiej strony daje do myślenia, czy my zawsze byliśmy w porządku wobec innych? Na pewno byliśmy nie raz świadkami, bądź sami się tak zachowywaliśmy, tego jak inni wyśmiewali się ze słabszych, brzydszych, a historia ta pokazuje, że gdyby tylko ktoś wyciągnął pomocną dłoń do takiej osoby, może wszystko potoczyłoby się inaczej. Drugą sprawą jest fanatymz religijny matki Carrie, w końcu nawet w rzeczywistym świecie widzimy, że religia może doprowadzić do wielu tragedii. Stephen King opisał sposób, w jaki własna matka skrzywdziła swoje dziecko, nie pozwalając na wiele rzeczy, które każdy nastolatek robi, bo przecież to grzech. Wiem, że to tylko takie moje gdybanie, ale w końcu każda książka powinna mieć jakiś morał.

Cała jatka, która miała miejsce w książce nie była aż tak "krwawa" jakbym się spodziewała i z czystym sumieniem mówię, że w tym przypadku bardziej podobała mi się scena z filmu, bo trochę więcej się tam działo. Za to, jak to w książce, niektóre wątki były o wiele bardziej rozwinięte, co bardzo mi odpowiadało, bo dowiedziałam się jaka była relacja między niektórymi bohaterami. 

Carrie to z pewnością historia godna uwagi, choć nie do końca idealna jak na zdolności Stephena Kinga, ale czego się spodziewać po debiucie? Mimo wszystko, nie żałuję, że wreszcie udało mi się przeczytać powieść, która od tak dawna za mną chodziła i polecam ją każdemu.

Tytuł: Carrie
Autor: Stephen King
Ilość stron: 205
Cena: 32zł
Ocena: 7/10

20 komentarzy:

  1. Mam w planach ;) Już kilka książek Kinga mam za sobą, ale Carrie wciąż nie poznałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakaś krótka ta historia Kinga...
    Z chęcią bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również planuję tę książkę przeczytać :) właściwie to chcę wszystkie książki Kinga :)
    są niepowtarzalne.

    Zachęcam do wzięcia udziału w moim autorskim wyzwaniu:
    http://esperazna.blogspot.se/2015/02/wyzwanie-czytam-literature-sprzed-xxi.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja Carrie czeka już w paczce, która muszę jechać odebrać. Już się nie mogę doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boję się książek tego autora, czytam jedną na rok. Po tą też pewnie kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za Kingiem... jakoś do mnie nie trafia jego twórczość ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też zdziwiły rozmiary tej książki. Jak na Kinga to można powiedzieć, że jest to opowiadanie wręcz. Słyszałam dużo o filmie, jednak do powieści jeszcze nie dotarłam, Mam nadzieję, że trafi w moje ręce w najbliższym czasie :)

    (w poprzednik komentarzu narobiłam za dużo literówek ;D )

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tę książkę, bo kiedyś zaczęłam ją czytać, ale po kilkunastu stronach dołożyłam na półkę, gdyż w ogóle mnie nie wciągnęła. Może jeszcze raz spróbuje, ale na razie nie mam na to ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i myślę, że obecnie bardziej bym tę ksiązkę doceniła. Kiedyś wydała mi się dziwnie napisana i trochę się rozczarowałam. Ale King jest specyficzny, co się dziwić:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od roku mam chrapke na tą książke, film bardzo mi sie spodobał, poza tym jestem fanką Kinga xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój King <3 Czytałam, mam do niej sentyment jako właśnie do pierwszego dzieła - ale umówmy się, aż tak z nóg nie zwala :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam dawno temu. A teraz planuję sobie kupić tę książkę, tylko ostatnio akurat jej nigdzie nie mogłam znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  14. To widzę, że miałaś tak jak ja - film także obejrzałem i stwierdziłem, że koniecznie muszę przeczytać książkę. :) Na razie mi niestety nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie wiem od czego zacząć gdy wezmę się wreszcie za Kinga, ale tę pozycję na pewno będę miała na uwadze, bo jak nie czytać Króla?

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś z pewnością sięgnę biorąc pod uwagę, że jestem tej historii niezmiernie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a u mnie sobie leży ta książka i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak się do niej zbieram i zbieram i zebrać się nie mogę. Z jednej strony mnie intryguje, a z drugiej, no nie wiem. Kiedyś na pewno przeczytam, ale najpierw muszę na nowo przekonać się do Kinga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam, lecz dosyć dawno. Warto by było odświeżyć sobie lekturę :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek