29 grudnia 2014

O krok za daleko - Abbi Glines


W życiu człowieka zdarzają się różne sytuacje, które sprawiają, że wstawanie z łóżka staje się trudniejsze, a kiedy wydaje się, że gorzej już być nie może okazuje się, że życie wcale z człowiekiem nie skończyło. To co uważaliśmy za idealne zaczyna być kwestionowane przez osoby trzecie, a jedyna osoba, która mogłaby powiedzieć prawdę nie żyje. Wydaje się, że po takich rzeczach nie da się zacząć wszystkiego od nowa, ale przecież po burzy zawsze wychodzi słońce.
Czytaj dalej »

26 grudnia 2014

Supernatural: Nevermore - Keith R.A. DeCandido


Sama nie wiem jak mam się odnieść do tej powieści, bo jako fanka serialu Supernatural spodziewałam się czegoś trochę trzymającego w napięciu, trochę z humorem, ale z drugiej strony czegoś, co mimo wszystko będzie w jakiś sposób podobne do samego serialu. Chciałam czegoś, co będzie idealnie odnosiło się do najpopularniejszego cytatu serialu, czyli: „saving people, hunting things, the family business”, a właściwie sama nie wiem, co dostałam… Jakąś nudnawą historyjkę, w której bracia Winchester zostali według mnie zmienieni w kogoś, kto całkowicie odbiega od postaci, które już poznałam za sprawą serialu. Zdaję sobie sprawę, że książka może nie spodobać się każdemu, ale z drugiej strony jeśli ktoś sięgnie po nią nie znając serialu, może bardziej ją doceni, a dla tych, którzy serial znają wspomnę tylko, że wydarzenia opisane w książce zostały umiejscowione między odcinkami „Crossroad Blues” a „Croatoan” z drugiego sezonu.
Czytaj dalej »

22 grudnia 2014

#4: Książka, która przypomina Ci o domu



Książką przypominającą mi o domu są Dzieci z Bullerbyn Astrid Lindgren i to dokładnie to wydanie, którego okładkę widać na obrazku :) Od razu przyznam się bez bicia, że nie pamiętam, o czym książka była, bo czytałam ją kilkanaście lat temu, a mój mózg nie należy do tych pamiętających wiele z dzieciństwa, ale kiedyś ją sobie odświeżę ;) Kojarzy mi się ona jednak z domem dlatego, że akurat wtedy byłam u babci i było wielkie poszukiwanie tej książki, bo musiałam ją przeczytać do szkoły. Niby takie nic i trochę dziwne, że akurat w ten sposób kojarzy mi się z domem, ale jak już wreszcie udało nam się dorwać egzemplarz Dzieci z Bullerbyn zasiadałam w małym pokoju u babci i czytałam, a babcia jak to babcia zawsze donosiła jakieś smakołyki czy jedzenie :D Później bardzo podobny schemat powtarzał się w moim domu, siadałam na łóżku, czytałam, a gdzieś tam obok magicznie pojawiało się jedzenie, chyba bardziej powinna mi się ta książka kojarzyć z jedzeniem :D Tak by the way, szkoda, że teraz się tak magicznie jedzenie obok mnie nie pojawia tylko muszę sama sobie je robić, uwierzcie mi, lenistwo to okropna rzecz :P
Czytaj dalej »

18 grudnia 2014

Więzień labiryntu - James Dashner


Kiedy o całej serii zrobiło się głośno, nie byłam do końca przekonana czy w ogóle po nią sięgnę, bo gdzieś tam kołatały mi się myśli, że będzie to kolejna seria bardzo podobna do tych, które można już znaleźć na półkach sklepów. Nie sądziłam, że świat wykreowany przez Dashnera w jakikolwiek sposób mnie zaskoczy czy wciągnie na tyle żebym cieszyła się, że po książkę sięgnęłam. Okazało się jednak, że jest to książka pełna zwrotów akcji, pełna niewiadomych i walki o przetrwanie.
Czytaj dalej »

16 grudnia 2014

Losing Hope - Colleen Hoover


Kiedy autor decyduje się na wydanie dwóch książek z tą samą historią widzianą z dwóch różnych perspektyw, można się zastanawiać czy to ma sens? W końcu czytamy tą samą historię, a wcale nie jest powiedziane, że druga książka powtórzy sukces tej pierwszej. Dokładnie o tym samym myślałam zanim zaczęłam czytać Losing Hope i bałam się, że taki zabieg jest zupełnie niepotrzebny i może wpłynąć na postrzeganie Hopeless [recenzja]. Z drugiej strony właśnie dzięki takim książkom niektóre sytuacje i wydarzenia są wyjaśniane. Tak samo było w tym przypadku i rzeczy, które w Hopeless pozostawiały pewien niedosyt i znaki zapytania, zostały wyjaśnione w Losing Hope.
Czytaj dalej »

13 grudnia 2014

LBA :)



Zostałam po raz pierwszy nominowana do Liebster Blog Award, za co serdecznie dziękuję Breakfast at Heyter's :) Wybór pytań wcale nie był taki prosty, a o odpowiedziach już nie wspomnę, ale jakoś się udało :)
Czytaj dalej »

9 grudnia 2014

Kącik filmowy: Footloose


Ren McCormack (Kenny Wormland), który wychowywał się w mieście, po śmierci matki przenosi się do małego miasteczka, aby zamieszkać ze swoim wujkiem i jego rodziną. Jako buntownik, pełen gniewu po utracie najbliższej osoby Ren nie zdaje sobie sprawy, że trafił do miasteczka, w którym zakazane są tańce i słuchanie muzyki. Wielebny Moore (Dennis Quaid) wraz z radą miasta zdecydowali się na tak radykalne posunięcie po tym, jak syn wielebnego i troje innych uczniów zginęło w czasie powrotu z jednej z imprez pełnych alkoholu, tańców i głośnej muzyki. Według wielebnego zakaz ten miał uchronić pozostałych przed nieszczęściem i pokusami, które wiążą się z tego typu zabawami. Ren postanawia walczyć nie tylko o zmianę przepisów, ale również o to, aby mieć możliwość wyrażenia siebie poprzez taniec i muzykę.
Czytaj dalej »

5 grudnia 2014

Cztery pory roku - Stephen King


Stephen King to mój ulubiony pisarz, po którego książki bardzo chętnie sięgam bez względu na to czy dana historia będzie dobra, czy trochę mniej. Tym razem sięgnęłam po Cztery pory roku, zbiór czterech opowiadań: "Skazani na Shawshank", "Pojętny uczeń", "Ciało", i "Metoda oddychania", które niestety nie wywarły na mnie tak dobrego wrażenia, jak inne książki Kinga, które miałam okazję do tej pory przeczytać.
Czytaj dalej »

1 grudnia 2014

Lawendowy pokój - Nina George


Po pełnych ochów i achów zapowiedziach książki i kilku pochlebnych opiniach innych czytelników doszłam do wniosku, że muszę przeczytać Lawendowy pokój. Presja i otoczka genialnej historii sprawiły, iż byłam przekonana, że będzie to jedna z lepszych powieści, jakie w tym roku przeczytam, a jedyne miano, jakim jestem w stanie ją określić to dziwna. Jest to tak dziwna historia, że przez większość czasu zastanawiałam się, co właściwie czytam.
Czytaj dalej »
Designed By Blokotek