5 grudnia 2014

Cztery pory roku - Stephen King


Stephen King to mój ulubiony pisarz, po którego książki bardzo chętnie sięgam bez względu na to czy dana historia będzie dobra, czy trochę mniej. Tym razem sięgnęłam po Cztery pory roku, zbiór czterech opowiadań: "Skazani na Shawshank", "Pojętny uczeń", "Ciało", i "Metoda oddychania", które niestety nie wywarły na mnie tak dobrego wrażenia, jak inne książki Kinga, które miałam okazję do tej pory przeczytać.

Recenzje tej książki zazwyczaj skupiają się na opowiadaniu „Skazani na Shawshank” jako najlepszym ze wszystkich opowiadań, niestety nie mogę się z tym zgodzić. To znaczy może inaczej to ujmę, historia sama w sobie jest bardzo dobra, bo nie można powiedzieć inaczej, jednak sposób w jaki została przedstawiona był nużący. Opowiadanie liczyło sobie tylko 104 stron, a przebrnięcie przez nie zajęło mi dwa dni! Chodzi o to, że opowiadającym historię był jeden z więźniów i zabrakło mi większej ilości dialogów, gdyż w większości są to opisy różnych sytuacji przedstawionych przez tego więźnia. Bardzo nie lubię książek, w których jest więcej opisów niż dialogów, wolę takie, w których te dwie rzeczy się równoważą i nie pozwalają na wtargnięcie nudy. Zaczęłam się nawet bać, że kolejne trzy opowiadania będą utrzymane w podobnym tonie, na szczęście tak nie było. Muszę przyznać, że najbardziej do gustu przypadło mi opowiadanie pod tytułem "Ciało", w którym grupa nastoletnich przyjaciół przez przypadek dowiaduje się, że w oddalonym o kilkanaście mil miasteczku, w lesie blisko torów kolejowych leży ciało zaginionego chłopaka. Postanowili wybrać się tam żeby na własne oczy zobaczyć trupa. W trakcie opowiadania King starał się przekazać kilka życiowych mądrości, między innymi co odczuwa dziecko, które jest ignorowane przez rodziców, bo faworyzują swojego pierworodnego albo jak jedna osoba może pociągnąć na dno kolejną. Właśnie takie elementy sprawiały, że historia ta była o wiele ciekawsza.

Nie wiem czy autorowi pisanie przychodzi z łatwością, ale podejrzewam, że tak właśnie jest, bo w trakcie czytania odczuwa się tą lekkość pisania, jakby każde słowo, zdanie czy myśl nie sprawiały Kingowi najmniejszego problemu, a wręcz przeciwnie jakby były tak naturalne, jak rozmowa z przyjacielem. Mimo tej lekkości bijącej ze stron każdego z opowiadań, zabrakło mi tej magii, która zawsze mi towarzyszy gdy sięgam po jego książki. Zawsze od pierwszej strony odczuwałam, że nie mogę odłożyć książki, bo muszę się od razu dowiedzieć, o czym jest, a wspomniana magia sprawiała, że przesiąkałam światem wykreowanym przez pisarza. Tym razem tak nie było, a nawet czasami się męczyłam i miałam ochotę sobie darować dalszą lekturę. Mimo wszystko podobało mi się, a nawet zaskoczyło mnie to, że w jakimś niewielkim stopniu każde z opowiadań jest ze sobą połączone. Myślałam, że będą to cztery odrębne historie, ale King w niesamowity sposób wplatał między zdania postaci z poprzednich opowiadań, a nawet znalazło się tam nawiązanie do innej powieści autora, a mianowicie „Cujo”.

Sama nie wiem, czy było to spowodowane tym, że nie była to pełna powieść tylko krótkie opowiadania, ale tym razem książka Kinga nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jak inne jego powieści, które miałam okazję poznać. Owszem towarzyszył im pewien dreszczyk emocji, ponieważ autor w doskonały sposób potrafi przedstawić nawet najbanalniejszą rzecz, ale tak, jak wspomniałam zabrakło książce tej magii, która sprawia, że z jednej strony ma się ochotę skończyć książkę żeby dowiedzieć się jaki będzie finał historii, a z drugiej nie chce się jej nigdy kończyć. Tym razem chciałam skończyć jak najszybciej i odłożyć książkę na półkę.

Tytuł: Cztery pory roku
Autor: Stephen King
Ilość stron: 504
Cena: 39,20zł
Ocena: 5/10


*Zdjęcie pochodzi z Google Grafika

19 komentarzy:

  1. Według mnie najlepsze opowiadanie to "Skazani na Shawshank", ale zgodzę się z Tobą, że jest trochę za mało dialogów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten brak dialogów mnie dobił i pewnie dlatego "Skazani..." mi się aż tak bardzo nie podobało :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Fakt, ale na pewno są jakieś osoby, którym dużo bardziej się ta książka spodobała ;)

      Usuń
  3. Nie przepadam jakoś za twórczością Kinga. Drażni mnie po prostu jego gawędziarski styl, więc i tak nie skusiłabym się na niniejszą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to uwielbiam jego książki i styl :)

      Usuń
  4. Lubię czytać Kinga, ale ostatnio trochę zaniedbałam jego twórczość. "Cztery pory roku" jeszcze przede mną, choć z pewnością kiedyś przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy Tobie się ta książka spodoba :) Bo to, że mi się nie podobała nie znaczy, że innym też nie będzie ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Niestety :( Ale z czterech opowiadań dwóch kompletnie nie pamiętam, przez jedno było mi ciężko przebrnąć z powodu braku dialogów i tylko jedno mi się podobało :(

      Usuń
  6. Głupio się przyznać ale czytałam tylko jedną jego książkę czas nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja totalnie przepadałam jak przeczytałam "Miasteczko Salem" :) Po tym wiedziałam, że przeczytam każdą książkę Kinga jaka tylko została wydana w PL :)

      Usuń
  7. "Skazani na Shawshank" to zdecydowanie najlepsze opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niestety zabrakło dialogów, dlatego bardzie podobało mi się "Ciało" ;)

      Usuń
  8. No cóż, szkoda, że tak się wymęczyłaś, ale chyba każdy autor ma swoje słabsze momenty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Przecież nie zawsze trzeba pisać same genialne książki ;) Z resztą to, że dla mnie książka ta wydała się słaba to nie znaczy, że nie ma osób, które uważają ją za genialną ;)

      Usuń
  9. Opowiadania same w sobie są przyjemne. Uważam, że na pewno są lepsze niż ostatnie dzieła autora typu "Joyland" czy "Pan Mercedes" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam, że sięgnęłam po ten zbiór zaraz po obejrzeniu "Skazanych na Shawshank" i uznałam, że jest to jeden z tych przypadków, kiedy film podoba mi się bardziej niż książka. ;) Ale trzeba tu zauważyć: nie należę do fanek Kinga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam twórczości Kinga, ale film "Skazani na Shawshank" widziałam. Zrobił na mnie piorunujące wrażenie.

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek