19 października 2014

Dotyk Julii - Tahereh Mafi


Każdy z nas chciałby czuć, że może na kimś polegać i zawsze będzie ktoś, do kogo można się zwrócić o pomoc. Nie można zaprzeczyć, że są osoby, które mimo otaczających ich tłumów czują się samotne, ale co zrobić, kiedy nie można się do nikogo zbliżyć? Nikogo dotknąć? Właśnie z takim problemem musi się zmierzyć bohaterka powieści Tahereh Mafi.

Julia posiada dar, który sama uważa za przekleństwo, potrafi zwykłym dotknięciem zabić człowieka. Nie wie, dlaczego tak się dzieje i od najmłodszych lat była przez to skazana na samotność, w szkole była odgradzana od innych uczniów łańcuchem, rodzice patrzyli na nią jak na potwora, aż wreszcie została zamknięta w czymś, co powinno przypominać szpital lub ośrodek dla obłąkanych. Okazuje się, że są osoby, które interesują się Julią i jej nieprzeciętnym darem, a przywódcy Komitetu Odnowy chcą ją wykorzystać. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy u boku Julii pojawia się ktoś, kto ją kocha, gdy okazuje się, że niektórzy są odporni na jej dotyk. Czy Julia złamie się i zacznie współpracować z Komitetem Odnowy, czy może zacznie walczyć o swoje życie i szczęście?

Muszę przyznać, że spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami na temat tej książki i w ogóle całej serii, a gdy sama zaczęłam czytać… Nawet sobie nie zdajecie sprawy, jak bardzo miałam ochotę zapytać „Co ludzie w tej książce widzą?”, ale później podeszłam do tego bardziej racjonalnie i zaczęłam sobie tłumaczyć, że przecież to co się podoba innym, nie musi mi się podobać i odwrotnie. Chodzi o to, że autorka nie zdecydowała się na wartką akcję, a pierwsze, nie oszukujmy się, kilkadziesiąt stron wiało straszną nudą. Nie byłam w stanie się zainteresować tym, o czym czytam, czasami nawet musiałam po kilka razy czytać jedno zdanie, bo ciągle coś odwracało moją uwagę od treści. Co gorsze, nic nie czułam w trakcie czytania, wręcz wydawało mi się, że każde przeczytane zdanie było puste i nic nie znaczące.

Akcja zaczęła się rozwijać dopiero pod koniec książki, co nie znaczy, że udało mi się wciągnąć w historię, bo zanim „mgła” nudy opadła powieść się zwyczajnie skończyła. Bohaterowie wydali mi się zupełnie bezpłciowi i nie zżyłam się z żadnym z nich, no dobrze, może w miarę przypadł mi do gustu Kenji, który pojawił się wcześniej w jednym z dialogów, ale tak właściwie można było go lepiej poznać też pod koniec.

Nie skazuję reszty tomów na straty i nie będę podchodziła do nich sceptycznie, bo skoro pod koniec pierwszego tomu zaczęło się coś dziać, to może w kolejne części będą lepsze?


Tytuł: Dotyk Julii
Autor: Tahereh Mafi
Ilość stron: 336
Cena: 34,90zł
Ocena: 5/10

*Zdjęcie pochodzi z Google Grafika

9 komentarzy:

  1. 2/6. To chyba najniższa ocena tej książki, z jaką się do tej pory zetknęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się strasznie męczyłam, w drugim tomie niby więcej się dzieje, ale ciągle użalająca się nad sobą Julia sprawia, że nie da się wciągnąć w powieść :/

      Usuń
  2. Mnie też pierwszy tom nie zachwycił, ale jestem skłonna dać szansę kontynuacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam szansę kontynuacji, ale teraz wiem, że gdybym wiedziała jak się będę męczyła z tą serią to bym sobie darowała...

      Usuń
  3. Książka raczej nie w moim guście, więc sobie odpuszczę ;) Jest tyle innych ciekawych książek w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej nie będziesz się męczyć ;) Przede mną jeszcze jeden tom, mogłabym sobie darować, ale mam tak, że jak już zacznę coś czytać to choćby strasznie mi się nie podobało to muszę przeczytać :)

      Usuń
  4. Książkę przeczytałam jakiś czas temu i mi się podobała. Zobaczymy, jak będzie z kontynuacją. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach całą serię, ale na razie nie mam możliwości czytać ebooków, bo sprzęt mi się zepsuł... Ale na pewno kiedyś przeczytam, bo bardzo mnie ciągnie do tej serii.

    http://http//pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. o gustach się nie dyskutuje. :)
    mi cała seria ogromnie się podobała. :)
    każdą część potrafiłam pochłonić w jeden wieczór. a teraz z chęcią do nich wracam. :)

    OdpowiedzUsuń

Designed By Blokotek