13 września 2014

Serialowo - czyli, co oglądam i na co czekam :)

Jesień nadchodzi wielkimi krokami, co wcale mnie nie cieszy, bo w tym roku nie miałam okazji korzystać z lata w taki sposób, w jaki bym chciała, a i należę do tych osób, które wolą ciepło niż brzydką jesienno-zimową pogodę. Jednak trzeba przyznać, że jesień niesie za sobą coś, na co czekałam przez całe lato, a mianowicie seriale. W tym poście chciałabym przedstawić ranking moich seriali, od których jestem tak bardzo uzależniona, że ciężko przetrwać przerwy między kolejnymi sezonami :) Nie chcę żeby ktoś mylił ten post z recenzjami, bo nie mam zamiaru dokładnie opisywać każdego serialu z osobna.

Number One: SUPERNATURAL


Data premiery 10-tego sezonu:
07.10.2014

Supernatural bezsprzecznie zawsze będzie na pierwszym miejscu i choć inni mogą się ze mną kłócić to dla mnie nie ma lepszego serialu.
Opowiada on o dwóch braciach Deanie (Jensen Ackles) i Samie (Jared Padalecki) Winchesterach, którzy zajmują się tropieniem i zabijaniem potworów (wiedźmy, strzygi, zmiennokształtni, wilkołaki, wampiry i wiele, wiele innych). Nie będę opisywać co dokładnie dzieje się w każdym sezonie, bo to nie ma sensu, ale każdy sezon wprowadza coś nowego, w trakcie tych kilku sezonów bracia nie tylko zmagają się z potworami, ale również pojawiają się demony, anioły, Lucyfer, zagrażający całej ludzkości koniec świata, lewiatany, upadek wcześniej wspomnianych aniołów. Bardzo jestem ciekawa nowego sezonu, w którym Dean staje się demonem. Dean oczywiście jest moją ulubioną postacią w serialu, a zaraz za nim Castiel (Misha Collins), który cudownie odgrywa rolę anioła, który nie do końca rozumie ludzkie zachowania :) Ogólnie przez całe lato aż tak nie mogłam się doczekać nowego sezonu, że stwierdziłam, że obejrzę dziewięć poprzednich jeszcze raz, a co tam :D Wiem, że do tego serialu trzeba się samemu przekonać, bo jak polecałam go komuś, kto go nie zna (co dla mnie jest dziwne :P) i mówiłam tak mniej więcej, o czym jest to zaraz słyszałam jakieś komentarze typu "to nie dla mnie" albo ludzie myślą, że to horror, więc jedyne, co mogę zrobić to tylko zachęcić, bo lepszego serialu nie oglądałam.

Number two: PAMIĘTNIKI WAMPIRÓW

Data premiery 6-tego sezonu:
02.10.2014

Po przeczytaniu serii książek dowiedziałam się, że na ich podstawie powstał serial, więc nie było opcji żeby go po prostu nie zacząć oglądać. Muszę przyznać, że książki i serial to dwie różne bajki. Stefan (Paul Wesley) zakochuje się w Elenie (Nina Dobrev), która jak się później okazuje jest sobowtórem Katherine, w której wcześniej był zakochany Stefan, a także jego brat Damon (Ian Somerhalder). Historia wydaje się powtarzać, bo w końcu pojawia się Damon, który i tak w końcu przyzna, że jest zakochany w Elenie. Trochę to dziwnie brzmi, ale nic na to nie poradzę. Jest to kolejny serial, w którym wiele się dzieje i mimo szóstego już sezonu każdy kolejny odcinek potrafi mnie zaskoczyć. Zakończenie piątego sezonu sprawiło, że pękło mi serce, kiedy Damon i Bonnie (Kat Graham) zostali uśmierceni, co prawda pozostali duchami i domyślam się, że ich przyjaciele i rodzina jakoś przywrócą ich do życia, jednak zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło i wywarło na mnie wielkie wrażenie.

Number three: JEŹDZIEC BEZ GŁOWY

Data premiery 2-ego sezonu:
22.09.2014

Szczerze mówiąc nie byłam do końca przekonana czy chcę oglądać ten serial, myślałam, że raczej nie będzie on ciekawy i po kilku odcinkach sobie daruję. Zdecydowałam się na niego z tego względu, że mam sentyment do filmu o tym samym tytule, w którym główną rolę grał Johnny Depp i wcale nie żałuję, że się przełamałam. Nie sądziłam, że ktoś będzie w stanie rozciągnąć wątek jeźdźca bez głowy na kilkanaście odcinków, a co dopiero na dwa sezony. Film od serialu różni to, że Ichabod Crane zmartwychwstaje po ponad dwustu latach, ląduje w teraźniejszości i oprócz walki z tytułowym jeźdźcem próbuje zrozumieć, jak działa dzisiejszy świat. Z odcinka na odcinek okazuje się, że jest więcej zagadek, z którymi Ichabod musi się zmagać, a ludzkości zagraża Apokalipsa. 

Number four: WIKINGOWIE

Data premiery 3-ego sezonu:
luty 2015

Niestety na ten serial muszę poczekać trochę dłużej i choć nie przepadam za historią to jednak Wikingowie sprawili, że oprócz serialu mam ochotę dowiedzieć się czegoś więcej o wojownikach, którzy nie mieli żadnych zahamowań. Bardzo polubiłam główną postać Ragnara Lodbroka (Travis Fimmel), chociaż w drugim sezonie byłam zła, że zostawił swoją żonę dla kobiety, która jak dla mnie wygląda jak szkapa, ale cóż dla Wikingów liczyło się to ile kobieta może im dać dzieci. W serialu pokazanych jest sporo krwawych scen, walk, rytuałów. Tytułowi wojownicy poszukują nowych lądów, które mogą splądrować, z których mogą przywieźć pełno łupów. 

Number five: BABY DADDY

Data premiery 4-tego sezonu:
1. kwartał 2015

Nie wiem dlaczego, ale serial ten bardzo mi przypomina Przyjaciół, może dlatego, że sporo w nim humoru, a może dlatego, że mieszkanie głównych bohaterów jest zawsze otwarte i każdy przychodzi, kiedy chce tak, jak w wyżej wspomnianym serialu.
Jest to historia młodego chłopaka, który prowadził rozrywkowe życie i nie stronił od towarzystwa kobiet, jednak pewnego dnia pod drzwiami mieszkania ktoś zostawił małe dziecko. Okazuje się, że jest to dziecko Bena (Jean-Luc Bilodeau), na początku myśli żeby oddać dziecko do adopcji, jednak ostatecznie decyduje się żeby wychować swoją córkę, w czym pomaga mu brat Danny (Derek Theler), matka Bonnie (Melissa Peterman), przyjaciel Tucker (Tahj Mowry) i przyjaciółka z lat szkolnych Riley (Chelsea Kane). Wątek miłosny również występuje w serialu, chociaż jest dość mocno skomplikowany, bo Danny kocha się w Riley, ale boi się jej do tego przyznać, bo nie chce zepsuć ich przyjaźni, a Riley kocha się w Benie. Jeżeli ktoś ma ochotę się pośmiać to ten serial nadaje się jak najbardziej, a Bonnie po prostu wymiata, jej teksty i zachowanie sprawia, że uśmiech nie schodzi z twarzy :)

Number six: THE ORIGINALS

Data premiery 2-ego sezonu:
06.10.2014

Jeżeli chodzi o ten serial to nie będę się za bardzo rozpisywała, bo zaczęłam go oglądać tylko dlatego, że w trakcie oglądania Pamiętników wampirów bardzo polubiłam postać Elijah Mikaelsona i chyba właściwie tylko dlatego ciągnę ten serial. Może i w pierwszym sezonie działy się różne rzeczy, ale mam trochę wrażenie, że został on nakręcony już trochę tak na siłę, bo skoro Pamiętniki wampirów odniosły sukces to opowieść o pierwszych wampirach też zostanie tak samo odebrana. Jeśli po drugim sezonie będę miała takie same odczucia to jeśli powstanie kolejny, to nie jestem pewna czy dalej będę go oglądała.

Number seven: GRA O TRON

Data premiery 5-tego sezonu:
kwiecień 2015

Kolejny serial, na który muszę trochę dłużej czekać, którego fenomenu mimo wszystko nie do końca rozumiem, ale oglądam. Może to trochę głupie z mojej strony, bo skoro nie widzę fenomenu czegoś to ktoś może zapytać po co to robię? Odpowiedź jest bardzo prosta, dla Tyriona Lannistera (Peter Dinklage) warto go oglądać, uwielbiam tą postać, bo jest przezabawna, ironiczna i ma wszystko gdzieś. Drugim plusem, dla którego oglądam Grę o tron jest to, że momentami jest tak zaskakujący, że nie bardzo jestem w stanie zrozumieć, co się stało :) Zaczęłam też czytać serię książek, żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej, ale nadrobię :)

Wiem, że troszkę tych seriali jest, ale mimo wszystko nie potrafię się bez nich obyć, a w planach mam jeszcze zacząć American horror story, słyszałam, że dobre i podobne do Supernatural, więc moje klimaty :) Muszę jeszcze obejrzeć szósty i siódmy sezon Czystej krwi. Chciałabym też wrócić do serialu, który dawno temu oglądałam Beverly Hills 90210, ale czy to zrobię jeszcze nie wiem. A może ktoś poleci jeszcze jakiś ciekawy serial? :)

*Zdjęcia pochodzą z Google Grafika

13 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy pomysł na post. Widzę, że gustujemy w podobnych klimatach :D Z wymienionych przez cb seriali jak na razie widziałam tylko Pamiętniki wampirów, które wprost ubóstwiam. Niestety zatrzymałam się na 2 sezonie więc mam sporo zaległości do nadrobienia. Już dawno chciałam obejrzeć też The Oryginals. Polecam ci także tajemny krąg stworzony na podstawie książek L.J. Smith. Lecz on tak samo jak PW zdecydowanie różnią się od książek, ale mimo to jest fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, bardzo dużo masz do nadrobienia, ale jak tylko wznowisz oglądanie to na pewno się nie zawiedziesz ;) Szczerze mówiąc nawet nie słyszałam, że jest taki serial jak "Tajemny krąg" ale na pewno sprawdzę co to jest ;)

      Usuń
  2. Szczerze, nic z tych seriali nie jest mi znane. Może jedynie Gra o tron - ale najpierw wezmę się za książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze zrobisz jak najpierw weźmiesz się za książkę ;) Ja dopiero teraz zaczęłam czytać książki z tej serii i mam wrażenie, że czytam je po raz drugi właśnie przez to, że najpierw wzięłam się za serial :(

      Usuń
  3. Supernatural pokochałam wiele lat temu, kiedy były dopiero trzy sezony. Od tamtej pory nie opuściłam ani jednego odcinka, uwielbiam ten serial :). Sleepy Hollow (polskiej nazwy staram się unikać...) oglądam również i zaskoczył mnie pozytywnie pierwszym sezonem. Kiedyś oglądałam Baby Daddy, ale później jakoś przestałam, chociaż serial śmieszny :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. z seriali które wymieniłaś oglądałam Supernatural, Pamiętniki i Grę o tron, wszystkie w jakimś sensie mi się podobały, ale np w przypadku pierwszego z nich utknęłam na sezonie 2 podobnie jak przy pamiętnikach, w Grze jestem na bieżąco i ciagle walczę ze sobą by zacząc czytać ;) Mam natomiast wielką ochotę na Wikingów, taaaką wielką! :)
    recenzjeami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja z Grą o tron też jestem na bieżąco i kilka dni temu postanowiłam, że zacznę czytać książki i kiedy przedzieram się przez strony pierwszego tomu mam nieodparte wrażenie, że czytam tą książkę już drugi raz, a to wszystko przez serial :( I teraz żałuję, że nie zaczęłam od książek, ale mimo wszystko przebrnę przez tą serię :) A Wikingów polecam jak najbardziej i chociaż sama do niego na początku podchodziłam sceptycznie to teraz nie mogę się doczekać kolejnego sezonu :)

      Usuń
  5. Miło jest zetknąć się z kimś, kto ogląda Supernatural na bieżąco, a mimo to nie rzuca gromów w kierunku tego serialu. Sama kończę 9 sezon i uważam, że były różne wzloty i upadki, ale poziom został absolutnie zachowany. Aktorzy grają z zaangażowaniem, postaci się stale rozwijają, a zwroty akcji emocjonują. Po tylu latach to naprawdę ogromny sukces i szkoda tylko, że tak wielu wodzów tego nie potrafi docenić... U mnie absolutna czołówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też nie rozumiem niektórych osób, ale cóż tego się nie zmieni... Albo jak ktoś mnie pyta jaki mogę serial polecić to bez zastanowienia mówię, że Supernatural, a ta osoba kręci nosem, że to nie dla niej itd. a przecież nawet jednego odcinka nie widział/a!! Jak można mówić, że serial się nie nadaje do oglądania jeśli się nawet nie zobaczy choć jednego odcinka :/

      Usuń
  6. Supernatural <3 Ja jestem w trakcie 2 sezonu, bo postanowiłam oglądać od nowa, bo dawniej to było tak wyrywki, ale uwielbiam braci Winchester :D
    Pamiętniki wampirów - kocham, choć ostatnio zaczynają mnie trochę denerwować, za dużo uśmiercania i wracania do żywych, ale przy zakończeniu V sezonu również płakałam jak bóbr :D
    "Wikingowie" właśnie zaczynam go oglądać, cóż zobaczymy, wiele osób mi go polecało, więc poprzeczka jest wysoka :D
    "Przyjaciele" uwielbiam ten serial, jest taki prosty i zabawny, w sumie logiki w nim nie ma za wiele, ale i tak go uwielbiam :D
    "The Originals" ja za to lubię ten serial, choć spodziewał się, że zostanę w nim cofnięta w czasie do początku lat życia pierwotnych, lekkie rozczarowanie, ale i tak lubię go oglądać :D
    GoT - a ja doskonale rozumiem fenomen tego serialu, po pierwsze - nieprzewidywalność, nigdy nie spotkałam się z czymś takim, tutaj może umrzeć każdy i jest to zaleta jak i wada, po drugie - genialni aktorzy, po tzrecie - fabuła, grafika, muzyka, no po prostu wszystko, jeden z moich ulubionych seriali.
    Oglądam American... i powiem tyle, to wgl nie jest podobne do Suprnatural, jest bardziej drastyczne, więcej napięcia, jeśli masz sałbe nerwy to odpuść, a jeśli lubisz horrory to jest to idealny serial dla Cb. Zrobiony genialnie, ale czołówkę ma masakryczną, nawet ja nie mogłam jej znieść po kilku razach, choć horrory to dla mnie normalka.
    90210 - podobały mi się 3 pierwsze sezony, później zrobiło się tak jakoś dziwnie.
    Oglądamy dużo podobnych seriali, więc na pewno polecę Ci "Przygody Merlina" - świetny, "Sherlocka" - też genialny serial.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pretty Little Liars - dobry serial, szczególnie pierwsze sezony :D

      Usuń
    2. Horrory uwielbiam, więc jeśli American horror story faktycznie jest tak dobre to się wciągnę na pewno ;) Co do PLL to mam w planach, ale chyba jednak chcę przeczytać książki :P

      Usuń
    3. Ja czytałam jedynie dwie części PLL i teraz wydają mi się takie przeciętne, choć wciągają na pewno :D
      A jeśli chodzi o AHS to jak lubisz horrory, to idealny serial dla Cb :D

      Usuń

Designed By Blokotek