15 maja 2017

Promyczek - Kim Holden


Włączcie mi łzawy film, a możecie być pewni, że będą potrzebne chusteczki, w każdym razie na pewno się wzruszę. Dajcie mi książką opowiadającą łzawą historię, a przeczytam ją z kamienną twarzą, nie zobaczycie cienia emocji. Tak właśnie ze mną jest. W trakcie czytania Promyczka wszystko było zupełnie inaczej, tama puściła i pod koniec lały się potoki łez. Nikt mi nie wmówi, że ta powieść nie jest pełna emocji.
Czytaj dalej »

7 maja 2017

Małe wielkie rzeczy - Jodi Picoult


Małe wielkie rzeczy to pierwsza powieść autorki jaką przeczytałam i choć nie mam porównania to mam wrażenie, że trafiłam na taką, w której autorka wyciąga największe trupy z szafy Amerykanów, którymi są rasizm i dyskryminacja osób z innym kolorem skóry. Wiem, że rasizm nie występuje tylko a Ameryce, jest obecny wszędzie, ale czy to nie tam było i jest najgorzej pod tym względem do tej pory? Nie raz się przecież słyszy w wiadomościach, że w Ameryce były jakieś wojny gangów czy napady na tle rasistowskim. W trakcie czytania Małych wielkich rzeczy odczuwa się naprawdę wiele różnych emocji.
Czytaj dalej »

1 maja 2017

Podsumowanie kwietnia


Czytanie w kwietniu szło mi bardzo opornie... Nie miałam zbyt dużej weny do czytania, ba, nawet wolałam po prostu siedzieć i gapić się w telewizor czy nawet w sufit niż czytać, taki niewielki kac książkowy. Poza tym nie miałam zbyt wiele czasu na czytanie, a sam miesiąc minął mi tak szybko, że właściwie nim się obejrzałam był już koniec. 
Czytaj dalej »

23 kwietnia 2017

Rylin


Niektórzy mają w życiu szczęście. Rodzą się w bogatych rodzinach, mieszkają w najwyższych piętrach wieży, mogą sobie pozwolić na wszystko, a nawet na to żeby wydawać pieniądze na głupoty. Ja nie miałam tego szczęścia, mieszkam na najniższych piętrach, pracuję w budzie z okropnym żarciem przy kolei i muszę kombinować żeby opłacić jakoś czynsz żeby moja siostra została ze mną, a nie została przeniesiona do rodziny zastępczej. Niestety nasi rodzice nie żyją.
Czytaj dalej »

22 kwietnia 2017

Eris


Poznaliście już Avery i Ledę, więc teraz pora na mnie i część mojej historii. Jestem Eris i do czasu moich osiemnastych urodzin miałam wrażenie, że jestem jedną z najszczęśliwszych osób, którym w życiu wszystko wychodzi tak, jak powinno. Byłam lubiana, podziwiana, miałam najlepszą rodzinę pod słońcem. Właśnie... miałam.
Czytaj dalej »

21 kwietnia 2017

Leda


Czuję się jakbym ciągle była obserwowana przez moją matkę. Może i ma ku temu powody, ale czy naprawdę musi być aż tak nadgorliwie opiekuńcza? Czy ona myśli, że jak się napiję kieliszek wódki albo czegokolwiek innego to zaraz wezmę? Przepraszam, nie wspomniałam. Wszyscy myślą, że wakacje spędziłam u rodziny, ale tak naprawdę byłam na odwyku, a moja matka ciągle myśli, że wrócę do domu naćpana.
Czytaj dalej »
Designed By Blokotek